Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Manifestacje "żółtych kamizelek" - 20. sobota z rzędu

Autor: PAP/AS
Dodano: 30-03-2019 18:14

Około 5,6 tys. członków ruchu "żółte kamizelki" manifestuje w 20. sobotę z rzędu na ulicach francuskich miast. Banki wezwały, by zaprzestano ataków na ich placówki, do których regularnie dochodzi podczas tych cotygodniowych protestów przeciwko polityce rządu.

Jak wynika z danych na godzinę 14, opublikowanych przez MSW Francji, w całym kraju w protestach bierze udział 5,6 tys. ludzi, w tym 1,8 tys. w Paryżu. AFP zaznacza, że w porównaniu do ubiegłego tygodnia uczestników jest mniej; do godziny 14 w sobotę 23 marca było 8,3 tys. manifestantów, w tym 3,1 tys. w Paryżu.

Zobacz tez:Protesty przeciw podatkom od paliwa zablokowały drogi we Francji

Podobnie jak tydzień temu w stolicy zakazano manifestacji w pobliżu Łuku Triumfalnego, słynnej alei Pola Elizejskie oraz budynku Zgromadzenia Narodowego; podczas protestów w połowie marca dochodziło tam do podpaleń i plądrowania luksusowych butików.

Zobacz też: "Żółte kamizelki" uderzają we francuską gospodarkę

Jak poinformowała paryska prefektura, na sobotę zgłoszono w tym mieście dwie manifestacje i cztery zgromadzenia.

W Bordeaux, na południowym wschodzie Francji, jednym z bastionów "żółtych kamizelek", od kilku tygodni ruch ten ma zakaz manifestacji w centrum miasta. Tamtejsza prefektura poinformowała w sobotę o obecności w mieście "setek chuliganów".

Z kolei w Awinionie, na południu, władze z obawy przed "brutalnymi grupami aktywistów" zakazały wszelkich zgromadzeń i protestów w centrum miasta i na wielu drogach od godz. 9 rano do północy. Częściowe zakazy nałożono także w wielu innych miastach m.in. w Tuluzie, Rouen czy Lille.

W sobotnim dzienniku "Le Monde" opublikowany został apel sześciu banków tworzących komitet wykonawczy Związku Banków Francuskich. W oświadczeniu zaprotestowano przeciwko atakom na oddziały instytucji finansowych. Podkreślono, że od rozpoczęcia protestów "żółtych kamizelek" szkody powstały w ponad 760 placówkach bankowych.

- Nadszedł dla wszystkich czas, by potępić działania dokonywane wobec banków. (...) Należy zakończyć ten nieuzasadniony wybuch przemocy, by nasi koledzy oraz handlowcy mogli wykonywać swoją pracę bezpiecznie - czytamy. - Od ponad czterech miesięcy setki oddziałów - istotnych elementów życia lokalnych społeczności - mieszczących się na dole budynków, na rogach ulic, w centrum miast są celem ataków, są dewastowane, plądrowane, podpalane", a pracownicy otrzymują groźby - alarmuje Związek Banków Francuskich.

W ubiegłym tygodniu w całej Francji w demonstracjach udział wzięło zdaniem organizatorów ponad 127 tys. osób, a zdaniem MSW - 40,5 tys., z czego 5 tys. w Paryżu.

"Żółte kamizelki" protestują przeciwko polityce gospodarczej i społecznej rządu prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Ich demonstracje trwają od listopada 2018 roku; początkowo protestujący sprzeciwiali się głównie planowanej podwyżce akcyzy na paliwo, z której rząd pod naciskiem zrezygnował. 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019