Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Polska pierwszym krajem, który odwiedzi Wołodymyr Zełenski?

Autor: PAP/JS
Dodano: 23-04-2019 22:35

Ukraiński prezydent elekt Wołodymyr Zełenski swą pierwszą wizytę zagraniczną może złożyć w Polsce - powiedział dyrektor Instytutu Polityki Światowej w Kijowie Jewhen Mahda.

"Zełenski z pierwszą wizytą może udać się do Polski. Jest to całkowicie wiarygodne" - oświadczył.

Zgodnie ze wstępnymi wynikami przeprowadzonej w niedzielę drugiej tury wyborów prezydenckich Zełenski otrzymał 73,22 procent poparcia i zostanie nowym prezydentem Ukrainy. Jego konkurent w wyborach, urzędujący szef państwa Petro Poroszenko dostał jedynie 24,45 procent głosów.

Zmiana na szczytach władzy w Kijowie może być szansą na poprawę relacji z Warszawą - ocenił Mahda, który przypomniał, że prezydent Andrzej Duda zaprosił już Zełenskiego do złożenia wizyty w Polsce.

"Warszawa bardzo chce, by stosunki z Ukrainą wyglądały inaczej, niż za prezydentury Poroszenki. Sądzę, że prezydent Duda chciałby ze strony Ukrainy jakichś ustępstw, które mógłby przedstawić jako sukces przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się w Polsce jesienią" - powiedział politolog.

Pytany, jakie mogłyby to być ustępstwa, Mahda wskazał, że chodzi przede wszystkim o krytykowane w Polsce kwestie ukraińskiej polityki historycznej oraz odwołanie zakazu prowadzenia na Ukrainie przez stronę polską prac poszukiwawczych i ekshumacji szczątków ofiar konfliktów z przeszłości.

"Zwolnienie ze stanowiska pana Wiatrowycza (Wołodymyra Wiatrowicza, szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej) nie należy do kompetencji prezydenta. Sądzę jednak, że publiczne oświadczenie Zełenskiego o konieczności wznowienia ekshumacji byłoby wystarczająco silnym sygnałem" - powiedział.

Mahda zwrócił uwagę, że na razie nie wiadomo jeszcze, kto w ekipie prezydenta elekta będzie zajmował się sprawami międzynarodowymi, a on sam nie ma żadnego doświadczenia w polityce, w tym także zagranicznej.

"Wydaje mi się, że prezydent Duda tak szybko go zaprosił do Polski, by Zełenski nie zdążył zdobyć doświadczenia politycznego i - czego nie wykluczam - zaproponować mu coś, czego nie będzie mógł odmówić" - powiedział ekspert.

Jego zdaniem Warszawa mogłaby ze swej strony wykonać gest w kierunku Ukraińców, którzy pracują w Polsce.

"Byłoby dobrze, gdyby Polska jakoś publicznie uznawała pozytywną rolę ukraińskich pracowników dla swojego rozwoju gospodarczego. Rozumiem jednak, że nie odpowiada to taktycznym interesom politycznym polskich władz i w najbliższym czasie takiego gestu nie można oczekiwać" - powiedział Mahda.

Na ogłoszenie oficjalnych wyników wyborów Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy ma czas do 4 maja. W zależności od tego, kiedy to nastąpi, Zełenski zostanie zaprzysiężony na prezydenta w ostatnich dniach maja albo na początku czerwca.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020