Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Konfederacja apeluje do prezydenta USA o odwołania ambasador Mosbacher

Autor: PAP/rs
Dodano: 20-05-2019 15:01

Liderzy Konfederacji zaapelowali do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o odwołanie ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, która - ich zdaniem - ingeruje w wybory w Polsce, "stygmatyzuje" ich ugrupowanie oraz zarzuca im podawanie nieprawdy nt. ustawy 447.

"Jest to przykład lekceważenia prawa międzynarodowego, to skandal, dlatego będziemy w tej sprawie reagować w MSZ i PKW" - zapowiedział szef koła poselskiego Konfederacji Marek Jakubiak.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Jakubiak przekonywał, że "ostatnie wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego i posłów Prawa i Sprawiedliwości, nie pozostawiają złudzeń, że jest relacja pomiędzy wypowiedzią twitterową pani Mosbacher, a dzisiejszą wypowiedzią, w jednym z tygodników, pana premiera Morawieckiego".

Jakubiak powiedział, że chodzi o wywiad premiera dla tygodnika "Sieci". Premier odniósł się w nim do uwagi, że w wyborach do PE "walczą też środowiska prawicowe, radykalne, ale np. wobec Rosji zaskakująco przyjazne, za to z całych sił próbujące rozbić sojusz polsko-amerykański, na dodatek z użyciem narzędzi ocierających się o antysemityzm".

Pytany, czy jest to "groźne dla PiS", premier stwierdził m.in., że "do tej pory partii otwarcie prorosyjskich i antyamerykańskich jednocześnie, w Polsce nie było". Jak dodał: "Bardzo proszę wszystkich wyborców, by nie dali się na to nabrać. Także na straszenie rzekomymi odszkodowaniami, które na Polsce próbuje się wymusić". Premier podkreślił, że "nie ma o tym mowy". "To rządy PiS są gwarantem, że nasz kraj, który sam ucierpiał tak straszliwie w czasie II wojny światowej, żadnych takich pieniędzy nikomu nie zapłaci" - zadeklarował szef rządu.

Odnosząc się do tej wypowiedzi premiera, Jakubiak oświadczył na konferencji prasowej, że "nie ma skrajnie prawicowej partii, nie ma antyamerykańskiej relacji". "Mamy propolską relację i jedno, co nas denerwuje, to to, że państwo staracie się z Polski zrobić tzw. krzywą brzozę. Nie życzymy sobie tego i uważamy, że Amerykanie powinni nas szanować i traktować jak partnerów, a nie jak jakieś przedmioty do wykorzystania dla swoich partykularnych celów" - podkreślił Jakubiak.

"Jesteśmy partią Rzeczypospolitej Polskiej, reprezentujemy obywateli RP, i jedyne interesy, jakie mamy, to są interesy dla Rzeczpospolitej Polskiej. Prosiłbym pana premiera, żeby to sobie zapamiętał" - dodał.

Liderzy Konfederacji poinformowali o skierowaniu w poniedziałek do PKW skargi na działalność Mosbacher oraz listu do prezydenta Trumpa.

Kandydatka Konfederacji do PE Kaja Godek uznała wypowiedzi "wysokich przedstawicieli ambasady amerykańskiej w Polsce" za "absolutnie niedopuszczalne". Jak oceniła, publiczne wpisy Mosbacher na Twitterze "wołają o pomstę do nieba". "Powinna być oficjalna reakcja rządu polskiego. To jest przykład mieszania się w kampanię wyborczą i odcinania jednej z sił, którą uważa się za niekorzystną dla siebie, a promowanie innej siły, na którą się w tych wyborach gra" - przekonywała.

Godek zaapelowała do prezydenta Trumpa "o odwołanie pani Mosbacher". Wyjaśniła, że apel kieruje bezpośrednio do Trumpa, gdyż - jak mówiła - "rząd polski jest zupełnie bezwolny, dyplomacja polska śpi, nie ma żadnej reakcji". Kandydatka Konfederacji do PE zaapelowała też do prezydenta USA, aby "przysłał na placówkę w Polsce kogoś, kto rzeczywiście będzie służył naszym relacjom, a nie je zaburzał i im szkodził".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019