Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Jakub Stefaniak: w PSL nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowej i nigdy nie było

Autor: PAP/AKC
Dodano: 23-05-2019 12:13

W PSL nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych i nigdy nie było - podkreślił rzecznik Stronnictwa Jakub Stefaniak pytany o związki partnerskie. Jak dodał, w tej kadencji Sejmu nie ma możliwości przeprowadzenia ustawy o związkach partnerskich, bo "PiS się na to w życiu nie zgodzi".

Stefaniak podkreślił, że w obecnej kadencji Sejmu nie ma możliwości przeprowadzenia ustawy o związkach partnerskich, bo - jak mówił - "PiS się na to w życiu nie zgodzi".

- Nie wiadomo kto będzie zasiadał w Sejmie następnej kadencji; ci posłowie z klubu PSL, którzy znajdą się w Sejmie nowej kadencji, będą indywidualnie decydować, czy poprzeć taką ustawę, czy nie. Bo w PSL nie ma dyscypliny światopoglądowej i nigdy nie było - zaznaczył rzecznik PSL.

Pytany jakie on sam ma zdanie w tej kwestii, Stefaniak zastanawiał się jak taki projekt ustawy miałby wyglądać i czego dotyczyć.

- Na razie nie ma takiej ustawy, więc temat jest abstrakcyjny - podkreślił. Zwrócił jednocześnie uwagę, że w Polsce związki partnerskie to w większości przypadków związki heteroseksualne. - Ludzie żyją po prostu na tak zwaną kocią łapę - zaznaczył rzecznik PSL.

Czytaj też: W kampanii wyborczej cel uświęca środki

Podkreślił, że jeśli byłaby taka sytuacja, że któryś z partnerów żyjących w tak zwanym konkubinacie trafiłby do szpitala, to nie widzi problemu w tym, by na podstawie takiej ustawy partner takiej osoby miał dostęp do dokumentacji medycznej.

Temat związków partnerskich zapoczątkowała wypowiedź polityka PO Rafała Grupińskiego, który podczas sobotniego marszu "Polska w Europie" w Warszawie został zapytany, co Koalicja Europejska zrobi z postulatem wprowadzenia związków partnerskich.

- My na pewno w tej sprawie będziemy działać progresywnie, ale po dwudziestym którymś października. Po prostu musimy prowincje przyciągnąć do głosowania. (...) Stąd też dzisiaj nie eksponujemy tego za bardzo. Może to Rafał (Trzaskowski) mówił w Warszawie, ale my już tego nie możemy mówić w... czy Świebodzinie. Tam nas ludzie przepędzą. To jest problem - odparł.

Czytaj też: Wybory do PE: Gdzie wygra PiS, a gdzie KE? Jest analiza

Inny polityk Platformy Tomasz Siemoniak pytany w środę w radiu Zet, czy nie może powiedzieć jasno, że PO, jeśli odzyska władzę wprowadzi związki partnerskie odparł: "Wracamy do tematu. Nie powiem, że będziemy forsować, powiem to, co mówił wielokrotnie Grzegorz Schetyna - wrócimy do tego tematu. Sejm się tym zajmie, tutaj diabeł tkwi w szczegółach i na pewno, gwarantuję to, do tego tematu wrócimy i taką ustawę, taki projekt będzie przedłożony. O szczegółach nie chcę mówić, bo jest na to po prostu za wcześnie. W obecnym Sejmie nie ma najmniejszej nawet szansy na cień dyskusji w tej sprawie" - powiedział Siemoniak

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019