Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Barbara Nowacka: Tylko szeroka koalicja z lewicą może zbudować przeciwwagę do partii rządzącej

Autor: PAP/AT
Dodano: 11-07-2019 11:38

Jako Koalicja Obywatelska jesteśmy zwolennikami jak najszerszej koalicji na wybory parlamentarne, w której znajdą się PSL, lewica, Zieloni; tylko w ten sposób skutecznie zbudujemy blok przeciwwagi do partii rządzącej - powiedziała liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka.

PO jak dotąd porozumiała się w sprawie wspólnego startu z Nowoczesną i Inicjatywą Polska. Powstał koalicyjny sztab wyborczy; na piątek i sobotę zaplanowana jest konwencja programowa Koalicji Obywatelskiej, obejmująca zarówno wystąpienia liderów współtworzących ją ugrupowań jak i kilkadziesiąt paneli dyskusyjnych.

Nowacka była pytana w TVP, czy do budowanej przez opozycję koalicji na wybory parlamentarne wejdzie PSL.

"Na dzisiaj koalicję tworzy PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, dołączyli do nas samorządowcy, z którymi współpracujemy i mam nadzieję, że będą kandydować z naszych list. My robimy swoje" - powiedziała liderka Inicjatywy Polska.

Podkreśliła, że podmioty tworzące Koalicję Obywatelską są zwolennikami jak najszerszej koalicji wyborczej, nawet szerszej niż ta, która wystartowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Uważamy, że tylko w ten sposób skutecznie zbudujemy blok przeciwwagi do partii rządzącej" - podkreśliła. Zdaniem Nowackiej, w takiej koalicji powinni znaleźć się, zarówno PSL, jak i lewica oraz Zieloni.

Czytaj też: Szef PSL przedstawił warunki wejścia do koalicji z PO

"Mnie dzisiaj przestały interesować targi polityczne, bo to nie ma specjalnie żadnego znaczenia, czy PSL dzisiaj powie to, czy coś innego, bo wiemy, że na końcu będzie chciał dołączyć do tej szerokiej koalicji. Bardzo na nich czekamy i zachęcamy" - mówiła Nowacka. "Uważam, że to są gry polityczne, dajcie nam tyle jedynek, tyle dwójek" - dodała.

Podkreśliła, że "trzeba ustalić program i ludzi do tego przekonywać". "Jeżeli PSL będzie chciał do nas dołączyć - zapraszamy, czekamy. Jeżeli nie - to trudno" - oświadczyła. W ocenie Nowackiej, szeroka koalicja, w skład której wejdą ludowcy, jest w stanie ustalić wspólny program dotyczący polityki społecznej, gospodarki, polityki senioralnej, czy polityki zdrowotnej.

Po obradach Rady Naczelnej PSL w minioną sobotę (6 lipca) szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował, by przed październikowymi wyborami do Sejmu i Senatu powstały dwa opozycyjne bloki: "umiarkowany", centrowy, chadecki z udziałem PSL oraz blok ugrupowań lewicowych. Kosiniak-Kamysz dał przy tym do zrozumienia, że o ewentualnej koalicji chciałby rozmawiać z PO, choć już niekoniecznie z jej partnerami z Koalicji Obywatelskiej - Inicjatywą Polska i Nowoczesną.

Z rozmów z politykami PO wynika, że szef PSL w toczących się rozmowach miał liderowi PO Grzegorzowi Schetynie przedstawić "zaporowe" warunki porozumienia, żądając zerwania współpracy z Nowoczesną i Inicjatywą Polska; miał też zażądać 20 miejsc pierwszych (czyli w połowie okręgów wyborczych) na listach Koalicji Obywatelskiej.

Z kolei niedawne wewnętrzne referendum rozstrzygnęło, że SLD chce wystartować w wyborach parlamentarnych w ramach koalicji, ale Sojusz - jak mówili jego liderzy - jest przygotowany na trzy warianty: szerokiej koalicji, koalicji bez PSL i bloku lewicowego. Zdaniem lidera Sojuszu Włodzimierza Czarzastego w wyborach powinna wystartować "jak najszersza koalicja", choć przyznał on, że SLD jest przygotowane na budowę bloku lewicowego i jeżeli PO wycofa się z budowy jednego bloku, to SLD będzie budowało blok lewicowy.

Utrudnieniem dla Grzegorza Schetyny w ewentualnym porozumieniu z SLD może być stanowisko niektórych działaczy i posłów PO, którym przeszkadza porozumienie z "postkomunistami".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019