Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Beata Szydło nie została szefową komisji. "W PE łamane są ustalenia i zasady"

Autor: PAP/AT
Dodano: 16-07-2019 08:49

W obecnym Parlamencie Europejskim jest duża grupa posłów, która alergicznie reaguje na polityków, których programy zbudowane są w oparciu fundament wartości chrześcijańskich. Pani Beata Szydło do takich polityków się zalicza i ci lewicowi, bądź lewaccy politycy, europarlamentarzyści, pomimo ustaleń z szefami ich partii, z szefami ich rządów, nie chcą oddać swojego głosu na polityka, który reprezentuje właśnie taki konserwatywny, chrześcijański nurt - tak szef KPRM Michał Dworczyk skomentował fakt, że Beata Szydło nie została wybrana na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych PE.

Była premier, europosłanka PiS Beata Szydło w poniedziałek (15 lipca) w tajnym głosowaniu po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamentu Europejskiego. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34, od głosu wstrzymało się dwóch eurodeputowanych.

Dworczyk zapytany w TVN24 jaki był powód ponownego wystawienia kandydatury Szydło na to stanowisko, odpowiedział: "uważamy, że pani premier jest bardzo kompetentnym i doświadczonym politykiem, która dobrze realizowałaby swoją misję na tym stanowisku".

"Niestety doszło do złamania umów i ustaleń, które wcześniej były uczynione i w ramach pewnej - trzeba dzisiaj już to nazwać - wojny ideologicznej pani Szydło nie została wybrana na to stanowisko" - dodał.

Czytaj też: Vendetta za utrącenie kandydatury Timmermansa trwa - komentarze po ponownej przegranej Beaty Szydło

Pytany na czym polega ta wojna ideologiczna, Dworczyk powiedział, że w obecnym Parlamencie Europejskim jest duża grupa posłów, która "alergicznie reaguje na polityków, których programy zbudowane są w oparciu fundament wartości chrześcijańskich". "Pani Szydło do takich polityków się zalicza i ci lewicowi, bądź lewaccy politycy, europarlamentarzyści, pomimo ustaleń z szefami ich partii, z szefami ich rządów, nie chcą oddać swojego głosu na polityka, który reprezentuje właśnie taki konserwatywny, chrześcijański nurt" - stwierdził Dworczyk.

Dodał, że dla niego niepokojący jest fakt, iż w ramach UE łamane są dotychczas obowiązujące ustalenia i zasady. "Jeżeli była pewna zasada parytetu, z której do tej pory się wywiązywano, mimo że europarlamentarzyści reprezentowali różne poglądy, czasem bardzo skrajne, dzisiaj zaczyna być ta zasada łamana i to nie wróży niczego dobrego. To kolejny dowód na to, że Unia jest w kryzysie" - powiedział szef KPRM.

W pierwszym głosowaniu, które odbyło się w ubiegłą środę, za kandydaturą Szydło - kandydatki grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów - było 21 posłów, przeciw wystąpiło 27, a dwóch wstrzymało się od głosu. Szydło była jedyną kandydatką. Na wniosek socjalistów głosowanie było tajne. Według nieoficjalnych informacji PAP przeciw kandydaturze Szydło głosowali wtedy przedstawiciele frakcji socjalistów, liberałów, Zieloni oraz lewicowa grupa GUE.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020