Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Janusz Korwin-Mikke: "LGBT to zagrożenie większe niż zmiany klimatyczne"

Autor: Tomasz Jakubowski
Dodano: 20-09-2019 12:42 | Aktualizacja: 20-09-2019 13:00

- Jest to próba psucia normalnego społeczeństwa. Proszę zwrócić uwagę, że ci, tfu, geje, nie mylić z homosiami, to jest zupełnie co innego, bardzo wielu gejów to nie są w ogóle homoseksualiści, oni to udają, bo to się opłaca - powiedział janusz Korwin-Mikke. - LGBT to zagrożenie większe niż zmiany klimatyczne - dodał.

Janusz Korwin-Mikkego był pytany w Polsat News o to, czy ideologia LGBT i gender są według niego zagrożeniem i niebezpieczeństwem. Polityk Konfederacji nie tylko stwierdził, ze są większym zagrożeniem niż "zmiany klimatyczne", ale i nazwał ruchy LGBT "próbą psucia normalnego społeczeństwa". - Proszę zwrócić uwagę, że ci, tfu, geje, nie mylić z homosiami, to jest zupełnie co innego, bardzo wielu gejów to nie są w ogóle homoseksualiści, oni to udają, bo to się opłaca. Oni są opłacani z Zachodu, żeby rozwalić społeczeństwo - powiedział.

Dodał, że naprawa polskiej gospodarki zajęłaby Konfederacji dwa miesiące, a "zdemoralizowanego społeczeństwa" aż dwa lata. Powiedział też, że "w Polsce są społeczeństwa np. onanistów, znacznie liczniejsze niż LGBT i nikt o nich nie pisze". Dodał, że osoby homoseksualne stanowią od 0,5 do 1 proc. społeczeństwa. - To są zawyżone liczby - stwierdził.

Korwin-Mikke odniósł się też do proponowanego przez Lewicę Paktu Dla Kobiet, który wśród swoich 10 postulatów zakłada m.in. legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży, dostęp do nowoczesnej antykoncepcji, ustawową gwarancję refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro czy gwarantowany bezpłatny dostęp do lekarza ginekologa bez klauzuli sumienia.

Korwin-Mikke zgodził się ze stwierdzeniem, że kobiety w Polsce "przeżywają piekło". Dodał, że jeśli byłby zakaz aborcji, mężczyzna nie mógłby zmusić kobiety do jej przeprowadzenia.

- Druga sprawa, gdzie prawa mężczyzn? - pytał polityk Konfederacji. - To jest również moje dziecko. Jakim prawem ona zabija moje dziecko bez mojej zgody? - dodał.

 - Jak się słucha dzisiaj feministek, to palenie czarownic to był całkiem dobry obyczaj - powiedział. - To ironia, oczywiście - dodał.

Przeczytajcie też: Krzysztof Szczerski o akcji "Nie świruj, idź na wybory": prezydent jest oburzony

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019