Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Większość kandydatów do KE już po przesłuchaniach. Trzech z problemami

Autor: PAP/JS
Dodano: 04-10-2019 15:09

Zdecydowana większość kandydatów na unijnych komisarzy wysłuchania ma już za sobą. Z dziewiętnastki, która w tym tygodniu odpowiadała na pytania europosłów, troje nie dostało zielonego światła, w tym Polak Janusz Wojciechowski. Od poniedziałku ciąg dalszy.

Nie wszyscy kandydaci, którzy otrzymali pozytywną rekomendację od koordynatorów grup politycznych, byli dobrze oceniani. Jako dość słabe odebrane zostało przesłuchanie kandydatki na komisarz ds. energii Kadri Simson. Już w trakcie czwartkowego posiedzenia europosłowie komentowali, że nie idzie jej najlepiej.

Frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL), największa w europarlamencie, przyjęła jej wystąpienie z mieszanymi uczuciami, ale ostatecznie ją poparła. "Ogólne wrażenie jest do zaakceptowania, między innymi dlatego, że mamy z nią wiele wspólnego w kwestii polityki energetycznej" - oświadczył niemiecki europoseł Christian Ehler zasiadający w komisji przemysłu, badań i energii.

Organizacje ekologiczne nie szczędziły Estonce słów krytyki, wytykając jej m.in., że nie była dostatecznie precyzyjna w sprawie wyższych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych, za to skupiła się na zapowiedziach wdrażania obecnych - zdaniem ekologów - niedostatecznych celów.

"Było to alarmująco słabe wystąpienie ze strony kandydatki, która ma prowadzić transformację energetyczną Europy w celu uniknięcia kryzysu klimatycznego. Tydzień po największych protestach klimatycznych, jakie kiedykolwiek widział świat, Simson wypowiadała się niejednoznacznie co do potrzeby szybkiego wycofywania paliw kopalnych i nie miała wizji przyspieszenia zielonej i sprawiedliwej transformacji" - oceniła Clemence Hutin z organizacji Friends of the Earth Europe.

Czytaj też: W PE nerwowo po decyzjach ws. kandydatów. PiS chce walczyć o Wojciechowskiego

Problemy, jednak bardziej na gruncie politycznym niż merytorycznym, miał też były premier Włoch Paolo Gentiloni, który jest kandydatem na komisarza ds. gospodarki. Pytania z różnych grup politycznych na nowo pokazały podziały w europarlamencie w podejściu do takich kwestii jak dyscyplina finansowa państw UE czy pomoc krajom, które popadają w kłopoty.

Włoch jako swój priorytet wskazał nowe podatki, inwestycje publiczne i solidarność wśród krajów członkowskich. Związanego z Socjalistami i Demokratami (S&D) kandydata warunkowo poparła europejska chadecja, która podczas przesłuchania domagała się deklaracji w sprawie wzmocnienia paktu stabilności i wzrostu, stojącego na straży dyscypliny finansów publicznych.

Z kolei członkowie S&D o podejściu włoskiego polityka wypowiadali się z uznaniem. "Paolo Gentiloni ma wymaganą wiedzę i doświadczenie oraz odpowiednią mentalną i polityczną elastyczność, aby doskonale zrozumieć trudne czasy, w których znajduje się UE i europejska gospodarka" - mówił koordynator S&D w komisji gospodarki Jonas Fernandez.

Problematyczne okazało się też wysłuchanie kandydata na wiceszefa KE ds. ochrony europejskiego stylu życia, greckiego chadeka Margaritisa Schinasa. W jego przypadku głosy krytyczne, zarówno przed przesłuchaniem, jak i w jego trakcie, skupiły się na nazwie jego teki.

"Akceptujemy Margaritisa Schinasa jako wiceprzewodniczącego KE, ale musi się on wiele nauczyć. Jako utalentowany specjalista od komunikacji powinien wiedzieć, jak ważne są słowa i nazwy. W liście ewaluacyjnym domagamy się, by tytuł jego teki został zmieniony" - napisała w czwartek późnym wieczorem na Twitterze grupa S&D.

Z informacji uzyskanych ze źródeł w europarlamencie wynika, że większość 2/3 zgodziła się na Schinasa, ale z żądaniem, by przewodnicząca elekt KE Ursula von der Leyen zmieniła nazwę jego portfolio.

W poniedziałek komisje znowu ruszają z wysłuchaniami desygnowanych na komisarzy. Tego dnia ma się odbyć wysłuchanie kandydatki na wiceszefową KE ds. wartości Viery Jourovej oraz kandydata na szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella. Niewykluczone jest wówczas również dodatkowe wysłuchanie Wojciechowskiego.

We wtorek mają się spotkać koordynatorzy, by ocenić dodatkowe, pisemne odpowiedzi szwedzkiej kandydatki Ylvy Johansson, która nie została zatwierdzona od razu. Na ten sam dzień zaplanowane są też przesłuchania trójki kandydatów na wiceprzewodniczących wykonawczych: Fransa Timmermansa, Margrethe Vestager i Valdisa Dombrovskisa.

Z kolei na środę wstępnie zaplanowano spotkanie koordynatorów, którzy mają zająć się dodatkowymi odpowiedziami francuskiej kandydatki Sylvie Goulard. Na razie nie wiadomo, kiedy miałyby się odbyć przesłuchania nowych kandydatów z Węgier i Rumunii. Kraje te musiały przedstawić nowych kandydatów, gdy poprzednich z powodu stwierdzonego konfliktu interesów nie przepuściła komisja prawna PE.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019