Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Jan Szyszko nie żyje. Były minister środowiska miał 75 lat

Autor: KDS
Dodano: 09-10-2019 12:57 | Aktualizacja: 09-10-2019 14:20

Nie żyje Jan Szyszko. O niespodziewanej śmierci byłego ministra środowiska poinformował prezydent Andrzej Duda.

Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua... RiP - napisał na Twitterze prezydent.

Kondolencje po śmierci prof. Szyszki opublikowała również europosłanka Beata Szydło. Była premier napisała: Zmarł Prof. Jan Szyszko. Był ministrem środowiska w moim rządzie. Człowiek zasad i wartości. Całym sercem ukochał Polskę. Wielki pasjonat przyrody. Cześć Jego Pamięci!

Kondolencje po śmierci byłego ministra sprawiedliwości złożył również Jarosław Sachajko, poseł z ramienia Kukiz'15. - Poglądy polityczne w obliczu śmierci nie mają żadnego znaczenia.
Niech spoczywa w pokoju wiecznym. Jan Szyszko - napisał na Twitterze. 

- Dotarła do nas smutna informacja. Odszedł prof. Jan Szyszko - naukowiec, polityk, były minister środowiska. W imieniu prezydenta Chełma Jakuba Banaszka oraz chełmian składamy najszczersze kondolencje rodzinie zmarłego. Niech spoczywa w pokoju - czytamy z kolei na oficjalnym profilu na Twitterze miasta Chełm.

Jan Szyszko urodził się w 1944 roku w Starej Miłosnej. Był nauczycielem akademickim, profesorem nauk leśnych, autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologicznych. Zasiadał w Sejmie od czterech kadencji.

Środowisko, rzecz numer 1 

Jego kariera polityczna rozpoczęła się pod koniec lat 80., kiedy działał m.in. w samorządzie podwarszawskiej gminy Wesoła. Od początku lat 90. był działaczem Porozumienia Centrum. Do PiS wstąpił w 2001 roku.

W rządzie PiS Szyszko pełnił funkcję szefa resortu środowiska od 16 listopada 2015 roku do 9 stycznia 2018 r. Formalnie kierował tym ministerstwem trzykrotnie i był pod tym względem rekordzistą. Po raz pierwszy w rządzie Jerzego Buzka (od końca 1997 roku do połowy października 1999); po raz drugi w gabinetach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego (w latach 2005-2007).

Jako minister miał wyraziste poglądy. Krytykował unijną politykę klimatyczną i nawoływał do renegocjacji unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego. Był przeciwnikiem zmiany, jaką w poprzedniej kadencji wprowadziła koalicja rządząca PO-PSL, a która zmusiła Lasy Państwowe do wpłat budżetowych. Opowiadał się także za całkowitym zakazem przekształceń własnościowych lasów należących do Skarbu Państwa.

Ostatnie dwa lata urzędowania ministra Szyszki upłynęły pod znakiem sporu z Komisją Europejską i ekologami o Puszczę Białowieską. Jednak nie tylko sytuacja Puszczy Białowieskiej była częścią jego działań.

Smog i drzewa

Szyszko przekonywał, że podstawowym odnawialnym źródłem energii w dużych aglomeracjach w Polsce powinna być geotermia, a na terenach wiejskich – biomasa. Dzięki temu walka o czyste powietrze w Polsce przebiegałaby dużo sprawniej. 

- Jakość powietrza jest priorytetem resortu środowiska. W tej chwili niezwykle ważną sprawą są pyły zawieszone. W tym zakresie są zdecydowanie przekroczone normy w dużych aglomeracjach. Trzeba będzie w nich zastosować nowe technologie spalania. Z drugiej strony należy zwrócić bardzo dużą uwagę na odnawialne źródła energii, a takim podstawowym odnawialnym źródłem energii dla dużych aglomeracji powinna być geotermia - mówił Szyszko.

W rozmowie z WNP.pl o bezpieczeństwie energetycznym Polski mówił tak: - Jego podstawą są tradycyjne zasoby energetyczne takie jak węgiel kamienny, węgiel brunatny czy gaz łupkowy. Trzeba też pamiętać, że polską specyfiką jest to, iż mamy ogromne zasoby geotermalne. Możemy więc spokojnie coraz więcej tej geotermii wykorzystywać, by w końcu mieć energię całkowicie bezemisyjną, z pominięciem nie tylko emisji dwutlenku węgla do atmosfery, ale również i pyłów czy gazów.

Podczas urzędowania ministra Szyszki kontrowersje wzbudziły też przepisy, które zliberalizowały wycinkę drzew na prywatnych posesjach. Od 1 stycznia 2017 r. właściciele nieruchomości mogli bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie było to związane z działalnością gospodarczą. Ustawa w tej sprawie (nazwana potocznie Lex Szyszko mimo, że nie została przygotowana przez resort) była inicjatywą poselską, ale była popierana przez ministerstwo.

Nowe prawo i prowadzona w wielu miejscach wycinka - również nielegalna - wywołały protesty społeczne. Krytycznie o nowych przepisach miał również wypowiadać się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ostatecznie po ponad pół roku, przepisy zostały z powrotem zaostrzone.

Prof. Jan Szyszko, choć początkowo znalazł się w rządzie Mateusza Morawieckiego, ostatecznie był jednym z tych ministrów, których Morawiecki wymienił już po miesiącu funkcjonowania gabinetu. Na stanowisku ministra środowiska zastąpił go Henryk Kowalczyk.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019