Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Leszek Miller wskazuje najlepszego kandydata na prezydenta

Autor: PAP/KM
Dodano: 18-10-2019 15:27

Najlepszym kandydatem opozycji na stanowisko prezydenta jest Donald Tusk – ocenił w piątek w Poznaniu były premier, europoseł Leszek Miller. Jak dodał, nie wierzy, aby opozycja wystawiła wspólnego kandydata w pierwszej turze wyborów prezydenckich.

Według Millera, Donald Tusk jest obecnie najbardziej znanym na świecie, czynnym polskim politykiem.

- Sądzę, że Donald Tusk jest w stanie wygrać z Andrzejem Dudą. Proszę zwrócić uwagę, że notowania Tuska są cały czas wysokie, a przecież ten polityk nie rozpoczął kampanii wyborczej - powiedział Miller w piątek na konferencji prasowej w Poznaniu.

Ocenił, że wystawienie przez opozycję wspólnego kandydata w pierwszej turze wyborów prezydenckich jest praktycznie nierealne. Według niego, o fotel prezydencki najprawdopodobniej będą walczyć m.in. szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat prawicy, nieznany jeszcze kandydat PO i Robert Biedroń - jako przedstawiciel lewicy.

Według Millera, w przyszłorocznych wyborach prezydenckich dojdzie do drugiej tury.

- W drugiej turze cała opozycja powinna zogniskować się wokół tego kandydata, który uzyska najwięcej głosów i który ma szansę wygrać z Andrzejem Dudą. Dla mnie takim kandydatem jest niezmiennie Donald Tusk" - oświadczył Miller.

Były premier przyznał, że rozumie rozgoryczenie szefa PO Grzegorza Schetyny po niedzielnych wyborach.

- On ma rację, kiedy mówi, że źle się stało, że Koalicja Europejska została rozbita i pamiętajmy, że pierwszą cegłę z tego muru wyjął Kosiniak-Kamysz - zauważył Miller. Zwrócił uwagę, że różnica między KE i PiS w wyborach do PE wynosiła 7 proc., a w niedzielnych wyborach parlamentarnych, PiS i PO dzieliła 16 proc. "Gdyby Koalicja Europejska utrzymała się, to wynik byłby lepszy" - ocenił.

Zdaniem b. premiera, najlepiej dla lewicy byłoby, gdyby w parlamencie powstał jeden klub poselski.

- Na razie słyszę, że Zandberg jest temu przeciwny, i że chciałby tworzyć własne koło. Na razie jest atmosfera karnawału, ale wiemy, że po karnawale przychodzi okres prozaiczny, ciężkiej pracy. Mam nadzieję jednak, że tendencje jednościowe będą silniejsze niż tendencje dezintegracyjne - podkreślił Miller.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019