Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Donald Tusk zlecił prezydencki sondaż - wyniki go nie zachwyciły

Autor: PAP/rs
Dodano: 04-11-2019 08:18

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk miał zlecić jednej z polskich firm badawczych przeprowadzenie sondażu, aby sprawdzić, jakie szanse miałby w wyborach prezydenckich w 2020 r. - podaje w poniedziałek portal Wirtualna Polska.

Według portalu badanie miało zostać przeprowadzone po wyborach parlamentarnych. "Sondaż miał pokazać, że dla szefa Rady Europejskiej ogromnym ryzykiem byłoby kandydowanie w elekcji prezydenckiej" - czytamy.

Zdaniem znającego byłego premiera rozmówcy wp.pl badania prezydenckie pokazują, że były premier ma zbyt duży elektorat negatywny, co ma być jednym z najważniejszych czynników w tych wyborach. "Dlatego Tusk po wyborach mówił, że opozycja musi postawić na kandydata, który ma szanse zebrać elektorat szerszy niż tylko Platformy, a nawet podebrać głosy Andrzejowi Dudzie. Donald wie, że on sam takich szans nie ma" - mówi.

Rozmówca wp.pl wyjaśnia ponadto, dlaczego były premier zdecydował się na prywatny sondaż mimo wielu podobnych, które zamawiają różne media. Jak twierdzi, politycy nie ufają sondażom w mediach, ponieważ "zawsze widzą w tym jakiś spisek". "Dlatego Tusk wolał zamówić badanie sam i nikogo o jego wynikach publicznie nie informować" - dodaje.

Z kolei anonimowy polityk Platformy Obywatelskiej wskazuje w rozmowie z wp.pl: "Tusk wciąż wzbudza złe emocje u wielu, kojarzy się ze starymi czasami. A młodzi nie chcą powrotu do tego, co było".

Pracownik jednej z największych firm badawczych tłumaczy portalowi, że prezydencki sondaż na prywatny użytek to koszt 20-30 tys. zł. "Tuska stać, by zlecić i zapłacić za takie badanie" - zaznacza.

 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019