Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

PiS: będziemy dbali o wsparcie państwa dla TK; opozycja krytycznie o działalności Trybunału

Autor: PAP/rs
Dodano: 12-02-2020 22:20 | Aktualizacja: 12-02-2020 22:49

Klub PiS uczyni wszystko, aby wsparcie państwa dla TK zawsze było mocne - mówił poseł tej partii Marek Ast podczas środowej debaty nad informacją o działalności Trybunału w 2018 r. Posłowie opozycji zarzucali TK m.in. upolitycznienie i wolne rozpoznawanie spraw.

"Chciałbym bardzo wyraźnie oświadczyć w imieniu mojego klubu, że PiS ze zrozumieniem przyjmuje decyzję prezes TK o nieuczestniczeniu w posiedzeniu sejmowych komisji poświęconemu omówieniu przedłożonej informacji oraz w dzisiejszym posiedzeniu Sejmu" - podkreślił na wstępie swojego wystąpienia Ast.

Jak ocenił, w ciągu lat "Trybunał Konstytucyjny, sędziowie TK i sama pani prezes Przyłębska stali się przedmiotem bardzo ostrych ataków, nieuprawnionych ataków". "Zgodnie z prawem prezes TK jest zobowiązany nie tylko do kierowania pracami TK, ale również do dbania o autorytet Trybunału i jego wizerunek" - wskazał Ast.

Jego zdaniem, ataki te, "często poparte też obraźliwymi sformułowaniami pod adresem i prezes TK i poszczególnych sędziów TK - kwestionowanie podstaw prawnych działania TK, kwestionowanie statusu sędziów i umocowania prezesa TK - z całą pewnością nie służyły, aby autorytet Trybunału podnosić".

Poseł podkreślił przy tym, że "TK jest jedną z najważniejszych instytucji państwa, zasługuje na wsparcie państwa polskiego i klub PiS uczyni wszystko, aby to wsparcie państwa dla TK zawsze było mocne".

Działalność Trybunału krytykowali z kolei posłowie opozycji. Barbara Dolniak (KO) podkreśliła, że "bardzo chciałaby powiedzieć, że TK działa dobrze i wypełnia swoje zadania". "Niestety tak nie jest. Ostatnie ponad cztery lata pokazały wielką arogancję ze strony rządzących zarówno dla konstytucji, jak i Trybunału Konstytucyjnego. Niestety słuszne jest przekonanie, że TK, chociaż formalnie istnieje, to praktycznie w realizacji swoich zadań i roli został zlikwidowany" - oceniła.

Jak mówiła, TK rozpatruje coraz mniej spraw i wydaje "znacznie mniej orzeczeń" niż wcześniej. "Przez 21 lat nie zdarzyło się tak, by aktywność TK była na tak niskim poziomie" - mówiła. Według niej, Trybunał jest "wyraźnie podporządkowany obecnej władzy". Dolniak wskazała też, że w 2018 r. TK wydał o ponad 2 mln zł więcej niż w poprzednim roku. "Mało, wolno, drogo i pod dyktando władzy" - podsumowała.

Anna-Maria Żukowska (Lewica) wskazywała natomiast, że malejąca liczba orzeczeń TK powoduje, iż sądy "nie mogą doczekać się orzeczeń w tych sprawach, które są istotne dla Polek i Polaków". "Między innymi dlatego czeka się w sądach, że - zadając pytanie do TK - nie dostaje się odpowiedzi" - powiedziała, dodając, że w związku z tym sędziowie orzekają, "stosując konstytucję bezpośrednio, do czego mają jak największe prawo".

"Jest szereg zastrzeżeń do działalności TK. Sędzia Jarosław Wyrembak - który jako żywo nie jest w żaden sposób związany z opozycją, nie jest też dziennikarzem, jest po prostu sędzią - sam wskazywał z wnętrza tego Trybunału na to, co tam się dzieje, co nazywa po prostu polityką plotek, uznaniowym przyznawaniem sędziom spraw czy w ogóle niepodejmowaniem rozstrzygnięć dlatego, że kalendarz wyborczy PiS nie przewiduje podejmowania pewnych tematów" - mówiła. Dodała, że zdaniem klubu Lewicy nieobecność Przyłębskiej na środowym posiedzeniu Sejmu jest "dyskredytująca dla TK".

Odnosząc się do nieobecności prezes TK, poseł PSL-Kukiz15 Krzysztof Paszyk mówił o "wielkim zawodzie" i "zdumieniu". "Zgodzę się, że prawo nie wymaga obecności prezesa TK, kiedy Wysoka Izba pochyla się nad sprawozdaniem z rocznej działalności, ale (…) parlament to prawo, ale parlament to także dobry obyczaj. I ten dobry obyczaj pani prezes Przyłębska w sposób ordynarny złamała wczoraj i również łamie dzisiaj" - ocenił.

Zdaniem Paszyka "upadający autorytet i nadwątlony wizerunek TK akurat jak nigdy wymagałyby, aby pani prezes udzieliła Wysokiej Izbie szczegółów, jeśli chodzi o działalność Trybunału". "Wielu rzeczy się nie dowiemy, to sprawia wrażenie lęku, obaw" - uznał.

Robert Winnicki (Konfederacja) podkreślał zaś, że na początku dawał partii rządzącej "kredyt zaufania". "Chciałem wierzyć, że macie jakiś plan, że te osiem lat, które spędziliście w opozycji, to nie jest krew w piach. Ale niestety jest. Wyście przyszli rządzić w 2015 r. z pustymi szufladami, hasło IV RP zostało wyrzucone do kosza, żadnej zmiany instytucjonalnej, żadnej reformy państwa" - mówił. "Przyszliście i strukturalnie weszliście w buty SLD, potem PO, tylko robicie to z większy tupetem i większym zadęciem i to jest realny problem tej władzy i tego rządu" - dodał.

W części debaty przewidzianej na zadawanie pytań część posłów opozycji wskazywała, że jest to pozbawione sensu. Arkadiusz Mularczyk (PiS) podkreślił z kolei, że dawno żadna instytucja publiczna "nie znajdowała się pod tak zajadłym i niesprawiedliwym atakiem" jak Trybunał. Mówił w tym kontekście o wyłączeniu mikrofonu prezes TK przez ówczesną wicemarszałek Sejmu Barbarę Dolniak. "Takich sytuacji nie było w historii. Albo pani Żukowska, która na kolejną śmierć sędziego TK powiedziała, że to jest klątwa dublera" - dodał.

Z informacji przedłożonej przez prezes TK wynika m.in., że w 2018 r. do Trybunału wpłynęło 235 wniosków, pytań prawnych i skarg konstytucyjnych. Sprawy wniesione w trybie skargi konstytucyjnej stanowiły 79 proc. wszystkich. Ponadto w 2018 r. Trybunał Konstytucyjny wydał 36 wyroków i 36 postanowień o umorzeniu postępowania. Wydając 72 orzeczenia, Trybunał rozpoznał w sumie 81 spraw - część została rozpoznana łącznie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020