Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Borys Budka: klub KO zgłosi poprawki do projektu zmian w regulaminie Sejmu

Autor: PAP/rs
Dodano: 25-03-2020 22:04 | Aktualizacja: 25-03-2020 22:34

Lider PO Borys Budka zapowiedział, że klub KO zgłosi poprawki do projektu zmian w regulaminie Sejmu. Nie wykluczył, że jedna z poprawek będzie zakładała, że głosowanie zdalne w Sejmie jest możliwe tylko w przypadku wprowadzenia w Polsce konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego.

Sejm ma się zająć w czwartek projektem zmian w regulaminie Sejmu, którego celem jest umożliwienie posłom głosowanie zdalne nad projektami ustaw.

W taki właśnie sposób Sejm miałby głosować w piątek nad rządowymi projektami w sprawie tzw. tarczy antykryzysowej.

Budka odpowiadał w środę wieczorem na pytania internautów. Jeden z nich zapytał dlaczego klub Koalicji Obywatelskiej nie zgodził się, by nad projektem nowelizacji regulaminu Sejmu głosować częściowo zdalnie. Lider Platformy odpowiedział, że regulamin w obecnym brzmieniu nie przewiduje takiego trybu głosowania. "Sorry, ale my nie możemy działać ponad prawem tylko dlatego, że ktoś boi się przyjść do pracy" - dodał szef Platformy.

Podkreślił, że posłowie zostali wybrani "również na czasy ciężkie". "Jeżeli ktoś nie potrafi wykonywać mandatu posła i senatora, to niech zrezygnuje, niech po prostu powie, że się boi, że kto inny powinien za niego pracować" - powiedział Budka.

Zwrócił też uwagę, że obecnie wielu Polaków także chodzi do pracy. "Wy też jesteście narażeni na ryzyko. Przecież osoba, która pracuje w sklepie, która na co dzień obsługuje setki klientów, nie powie, że nie przyjdzie do pracy. I tak samo my parlamentarzyści nie możemy iść na skróty, nie możemy przyjąć prawa w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu, z konstytucją, bo później, może za kilka miesięcy, kilka lat ZUS, urząd skarbowy kwestionowałby taką pomoc, takie świadczenia (chodzi o rozwiązania z "tarczy antykryzysowej" - red.) i okazałoby się, że prawo jest uchwalone źle i później jeszcze kazaliby wam te świadczenia oddać" - tłumaczył Budka.

"Jaka była propozycja na piątek? Żeby niezgodnie z prawem, zdalnie, przyjąć zmiany w regulaminie Sejmu i później na podstawie tego nielegalnego regulaminu uchwalać przepisu. Absurdalne, nie można tak postępować" - wskazał szef PO. Jak dodał, klub KO proponował marszałek Sejmu Elżbiecie Witek, by praca zdalna parlamentu była możliwa tylko wówczas jeśli wprowadzony zostałby w Polsce stan nadzwyczajny.

Budka zapowiedział, że jego klub wniesie poprawki do projektu zmian w regulaminu Sejmu. Jedna z nich miałaby przewidywać właśnie głosowanie zdalne w Sejmie tylko w razie wprowadzenia jednego z trzech opisanych w konstytucji stanów nadzwyczajnych: klęski żywiołowej, wyjątkowego lub wojennego (nie jest nim obowiązujący obecnie w Polsce stan epidemii). "Jutro na posiedzeniu Sejmu po pierwsze będziemy chcieli, żeby zajmować się realną pomocą. Jeśli to nie przejdzie, to zgłosimy poprawki do regulaminu Sejmu, żeby głosowanie internetowe, głosowanie zdalne było możliwe tylko jeśli jest konstytucyjny stan nadzwyczajny" - powiedział szef Platformy.

Podkreślił przy tym, że obawa przed "ciężką pracą w Sejmie" nie może przesłaniać polskiej konstytucji. "Jeżeli dzisiaj zgodzimy się na to, że wbrew konstytucji będziemy przyjmować wirtualnie zmiany w regulaminie Sejmu, to może się okazać, że PiS już do końca tej kadencji Sejmu nie zwoła, że wszystko będą głosować zdalnie" - przestrzegał Budka.

Powiedział też, że bardzo rozczarowała go postawa kolegów i koleżanek z Lewicy i PSL, którzy krytykowali Koalicję Obywatelską i Konfederację za sprzeciw, by zmiany w regulaminie Sejmu głosować częściowo zdalnie. "Mam nadzieję, że jednak przyjdzie ta refleksja i że jutro poprą nasze poprawki do regulaminu (...) Tylko takie rozwiązania są zgodne z polską konstytucją" - ocenił lider PO.

Klub KO i koło Konfederacji nie zgodziły się na wtorkowe ustalenia Prezydium Sejmu, by głosowanie nad zmianami regulaminu Izby, które ma wprowadzić możliwość głosowania zdalnego, również odbyło się częściowo drogą zdalną (według propozycji Prezydium na sali obrad miałaby być ograniczona liczna posłów - przedstawicieli klubów; reszta posłów miałaby głosować zdalnie). Posłowie KO wskazywali, że taka forma głosowania nad zmianami w regulaminie byłaby sprzeczna z konstytucją. Ostatecznie w środę ustalono, że posłowie przyjadą do Sejmu, jednak podczas głosowania nad zmianami w regulaminie zostaną rozmieszczeni w różnych salach. Wątpliwości co do takiego rozwiązania mają jednak PiS i część opozycji - Lewica i PSL-Kukiz15.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020