Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

"Jesteśmy gotowi przyjąć na naszym terytorium amerykańskich żołnierzy"

Autor: PAP/TE
Dodano: 25-06-2020 08:27

Jesteśmy gotowi przyjąć na naszym terytorium amerykańskich żołnierzy; przede wszystkim nie chcemy, żeby wojska USA wyjechały z Europy, ale by nadal były elementem europejskiej architektury bezpieczeństwa - powiedział radiu RMF FM prezydent Andrzej Duda po spotkaniu z prezydentem Donaldem Trumpem.

"Najpierw prezydenci muszą dać zielone światło, żeby można było wynegocjować warunki, a na końcu podpisać umowę i wykonać" - powiedział Duda.

"W ten sposób prowadzę z panem prezydentem Donaldem Trumpem politykę od samego początku. W każdym przypadku polegało to na tym, że najpierw rozmawialiśmy, potem były przygotowywane dokumenty, potem było one podpisywane. A potem można było coś konkretnego zrobić i następował etap wykonawczy. Tak się po prosu prowadzi politykę" - tłumaczył. "Jeżeli inni politycy to krytykują to znaczy, że się do tego nie nadają, żeby zajmować się poważnymi rzeczami, bo nie wiedzą, jak to robić" - oceniał Duda.

Prezydent zaznaczył, że przede wszystkim nie chce, żeby wojska amerykańskie wyjechały z Europy. "Żeby nie zostali gdzieś przemieszczeni na Daleki Wschód czy do Stanów Zjednoczonych, ale nadal byli elementem europejskiej architektury bezpieczeństwa" - zaznaczył. Wyraził też przekonanie, że sprawa zwiększenia amerykańskiej obecności w Polsce będzie "nadal prowadzona".

Andrzej Duda pytany o deklarację dotyczącą współpracy obu państw nad szczepionką na koronawirusa zaznaczył, że chce, aby Polacy mieli możliwość skorzystania z tego, co zostanie wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych. "Prezydent Trump powiedział, że badania są już bardzo zaawansowana, współpraca jest mile widziana" - podkreślił.

Prezydent zauważył, że dzięki jego polityce ze Stanami Zjednoczonymi, na przestrzeni ostatnich lat o 50 proc. wzrosły obroty gospodarcze pomiędzy krajami. "Firma Microsoft niedawno ogłosiła, że zainwestuje w Polsce 1 mld dolarów, dzięki czemu firma Google ogłosiła, że zainwestuje w Polsce 2 mld dolarów. Dzięki tej polityce jest dzisiaj 4,5 tys. żołnierzy amerykańskich, a niedługo będzie już 5,5 tys., dzięki tej polityce mamy dzisiaj dostawy gazu skroplonego w dobrej ceni i w ten sposób dywersyfikujemy źródła dostaw" - wskazał.

Zapytany, czy w kończącej się kampanii wyborczej czuje się faworytem odpowiedział, że przede wszystkim jest kandydatem. "Prowadziłem polskie sprawy jako prezydent przez pięć lat. Przez ten czas Polska stała się znacznie bezpieczniejsza, stała się znacznie mocniejsza" - przekonywał. Wskazywał, że w czasie jego prezydentury został m.in. obniżony wiek emerytalny, wprowadzono też zerowy podatek dochodowy dla osób do 26 roku życia, wprowadzono programy socjalne - 500 plus i 300 plus. "Wiele się przez tych pięć lat zmieniło i chciałbym tę politykę kontynuować" - dodał Andrzej Duda.

Na pytanie, czy są rzeczy, których z perspektywy czasu żałuje, Andrzej Duda przyznał, że mógł bardziej zainteresować się ustawą o Sądzie Najwyższym. "Tą, którą później zawetowałem, na etapie, kiedy nad nią pracowano. To reforma Sądu Najwyższego prowadzona byłaby szybciej. Nie byłoby w niej mam nadzieję takich zapisów, które niestety spowodowały, że musiałem ją zawetować" - powiedział. Podkreślił, że przez ostatnie pięć lat starał się działać przede wszystkim na rzecz osób najsłabiej uposażonych oraz rozwoju biedniejszej części kraju.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020