REKLAMA

Nowa dyrektywa o delegowaniu pracowników dzieli Unię Europejską

  • Autor: Newseria
  • 26 września 2016 09:39
Nowa dyrektywa o delegowaniu pracowników dzieli Unię Europejską

• Dyrektywa Komisji Europejskiej dotyczącą delegowania pracowników może pogłębić różnice między krajami starej a nowej Unii Europejskiej – ocenia Stefan Schwarz, prezes Stowarzyszenia Inicjatywy Mobilności Pracy.
• Ograniczenie czasu delegowania i prawo do takiego samego wynagrodzenia, co pracownik lokalny mogą ograniczyć proces świadczenia pracy na terenie innych krajów unijnych.
• Stracą na tym przede wszystkim kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Już w maju Komisja Europejska otrzymała żółte kartki do propozycji dotyczącej delegowania pracowników za granicę. Zastrzeżenia zgłosiło 11 krajów, przede wszystkim z regionu Środkowej i Wschodniej Europy, w tym cała Grupa Wyszehradzka.

– Wiemy już, że Komisja Europejska po raz pierwszy odrzuciła żółtą kartkę i kontynuuje prace. Obecnie są już wyznaczeni wszyscy sprawozdawcy w Parlamencie Europejskim i rozpoczęły się prace merytoryczne, w których wszystkie grupy i frakcje parlamentarne będą negocjować i walczyć o najbardziej optymalne rozwiązania w tym zakresie – mówi Stefan Schwarz, prezes Stowarzyszenia Inicjatywy Mobilności Pracy.

Jak podkreśla ekspert, w jego opinii w dyrektywie widoczny jest podział na kraje starej i nowej Unii. Nowe przepisy mogą wyeliminować przewagę konkurencyjną kilku państw członkowskich i zaszkodzić konkurencyjności całego unijnego rynku. Choć istnieją problemy dotyczące nieprzestrzegania praw pracowników migrujących wewnątrz Unii, które mogą prowadzić do nieuczciwej konkurencji, to delegowanie pracowników w ramach świadczenia usług nie jest istotnym źródłem problemów.

– Państwa starej Europy stoją na stanowisku, że obecność polskich firm usługowych i ich pracowników na ich rynkach, które oni zresztą nieprawidłowo uznają za tanich pracowników, szkodzą ich gospodarkom, powodują bezrobocie i nadużywają ich systemu socjalnego. Dla nowych państw, w tym Polski, dla której swoboda przepływu usług jest jedną z największych przewag konkurencyjnych i od tego, jakie reguły będą ją określały, zależy sytuacja polskiej gospodarki, która wyspecjalizowała się właśnie w usługach, dlatego byłoby całkowicie nie fair, żeby jedną swobodę ograniczać, a drugiej ograniczania zakazywać – tłumaczy Schwarz.

Jak podkreśla prezes Inicjatywy Mobilności Pracy, kształt dyrektywy nie jest jeszcze przesądzony, dużo będzie zależeć od lobbingu. (Fot. Fotolia)

Dotychczas nie było ograniczeń co do okresu delegowania, dlatego często zdarza się, że pracownik choć teoretycznie delegowany, to w praktyce pracuje za granicą kilka lat. Teraz Komisja chce wprowadzić limit czasowy.

– Czyli polska firma, która będzie miała zlecenie na usługę trwającą dłużej, nie będzie mogła delegować pracowników. Delegowanie będzie w różny sposób utrudnione, jeżeli to będzie okres powyżej 6 miesięcy, a już na pewno powyżej 24 w zależności od interpretacji – wskazuje ekspert.

Wątpliwości budzi też kwestia wynagrodzenia. Obecnie każdy pracownik delegowany do innego kraju ma zapewnioną płacę minimalną obowiązującą na miejscu. Nowa dyrektywa wprowadza zaś minimalne wynagrodzenie, które będzie obejmować wszystkie elementy wynagrodzenia, to zaś może utrudniać dotarcie do wszystkich składników wynagrodzenia.

– Polscy pracownicy będą mieli prawo do dodatków, które są należne pracownikom lokalnym. Problem polega na tym, że wcale nie oznacza to, że oni będą lepiej zarabiać. Po prostu pracodawca będzie mógł obniżyć wynagrodzenie podstawowe i porozdzielać je na te dodatki. W efekcie pracodawca poniesie dodatkowe koszty i ryzyko związane z dowiedzeniem się, jakie to są dodatki, a w niektórych krajach jest ich nawet ok. 30 – przekonuje prezes Inicjatywy Mobilności Pracy.

Koszty wyliczenia dodatków mogą podnieść koszty usług, tym samym polskie usługi staną się mniej konkurencyjne, a w niektórych przypadkach nawet droższe od tych, oferowanych przez lokalnych przedsiębiorców.

Zmiany mogą nie tylko zwiększyć koszty firm wysyłających pracowników do pracy za granicę, lecz nawet zniechęcić do świadczenia usług na terenie innych krajów unijnych. Łącznie w całej Unii liczba delegowanych pracowników sięga 1,9 mln (inne szacunki mówią o 1,5 mln), z czego najwięcej, bo blisko 430 tys. (22 proc.), z Polski.

– Te kraje, gdzie wyborcy domagają się tego, żeby nie napływali do nich tani pracownicy, i niedługo odbędą się wybory, będą grały na przyspieszenie. Inne państwa będą spowalniały prace, do końca marca kończy się okres, kiedy Polska miała więcej głosów, od kwietnia będzie potrzeba zgromadzenia większej liczby państw, żeby tę dyrektywę odrzucić. W zależności od tego, kto wygra głosowanie, ostateczny kształt dyrektywy poznamy przed końcem marca albo już w kwietniu, a może nawet ten okres przedłuży się o kolejne kilka miesięcy – prognozuje ekspert.

Jak podkreśla prezes Inicjatywy Mobilności Pracy, kształt dyrektywy nie jest jeszcze przesądzony, dużo będzie zależeć od lobbingu.

– Dla Polski to powinna być jedna wielka narodowa akcja lobbingowa, w której wszyscy, zarówno sami przedsiębiorcy, jak i pracownicy i ich przedstawiciele powinni upowszechniać wiedzę merytoryczną i doprowadzić do tego, żeby ta dyrektywa chroniła pracowników, eliminowała nieuczciwe firmy, ale na pewno nie eliminowała firm uczciwych i w ogóle polskich firm z europejskiego rynku wewnętrznego – przekonuje Stefan Schwarz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.