REKLAMA

Adrian Zandberg: premierem Rzeczypospolitej jest człowiek do głębi zepsuty

  • Autor: PAP/rs
  • 07 października 2018 15:35
Adrian Zandberg: premierem Rzeczypospolitej jest człowiek do głębi zepsuty Adrian Zandberg podkreślił, że sprawy nagrań rozmowy premiera Morawieckiego nie można pozostawić bez reakcji (Fot. Youtube.com)

Premierem Rzeczypospolitej jest człowiek, jak to wynika z rozmowy w restauracji "Sowa i Przyjaciele", do głębi zepsuty, do głębi nieuczciwy – podkreślił w niedzielę w Poznaniu jeden z liderów Partii Razem Adrian Zandberg.

  • Jest mi doskonale obojętne, czy pan Morawiecki, przełykając ośmiorniczki albo foie gras, przeklina, czy też wypowiada się piękną polszczyzną albo francuszczyzną. Problem polega na czymś innym. - powiedział jeden z liderów Partii Razem Adrian Zandberg.
  • Problem polega na tym, że pan Morawiecki w tej rozmowie mówi o przestępstwie, mówi o tym, że stworzy fikcyjne miejsce pracy, że będzie przelewać 100 tys. politycznemu kumplowi panu Gradowi i pyta o stworzenie fikcyjnej fundacji, fikcyjnego stowarzyszenia, żeby wypompować tam pieniądze banku, którym zarządza - dodał.
  • Zdaniem lidera Partii Razem po ujawnieniu nagrań z restauracji "mamy do czynienia z sytuacją, w której premierem Rzeczypospolitej jest człowiek, jak wynika z tej rozmowy, do głębi zepsuty, do głębi nieuczciwy".

"Widać, że Prawo i Sprawiedliwość, a w szczególności Jarosław Kaczyński, próbuje wymigać się ze sprawy skandalicznej wypowiedzi premiera Morawieckiego, utrwalonej na taśmach w restauracji Sowa i Przyjaciele, Jarosław Kaczyński usiłuje wmówić ludziom, że problemem jest wulgarny język, którego używa Morawiecki - otóż nie panie prezesie" - mówił w niedzielę Zandberg.

Jak dodał, "jest mi doskonale obojętne, czy pan Morawiecki, przełykając ośmiorniczki albo foie gras, przeklina, czy też wypowiada się piękną polszczyzną albo francuszczyzną. Problem polega na czymś innym. Problem polega na tym, że pan Morawiecki w tej rozmowie mówi o przestępstwie, mówi o tym, że stworzy fikcyjne miejsce pracy, że będzie przelewać 100 tys. politycznemu kumplowi panu Gradowi i pyta o stworzenie fikcyjnej fundacji, fikcyjnego stowarzyszenia, żeby wypompować tam pieniądze banku, którym zarządza".

Zdaniem lidera Partii Razem po ujawnieniu nagrań z restauracji "mamy do czynienia z sytuacją, w której premierem Rzeczypospolitej jest człowiek, jak wynika z tej rozmowy, do głębi zepsuty, do głębi nieuczciwy".

Zandberg tłumaczył, że w całej zachodniej Europie takie zachowanie określa się po prostu - jak wskazał - korupcją polityczną.

"Nie dajmy sobie zamydlić oczu, że chodzi o to, czy pan Morawiecki przeklinał, czy nie przeklinał. Chodzi o to, że, jak to można było usłyszeć w tej rozmowie, dla pana Morawieckiego ludzie dzielą się na dwie grupy. Na zwykłych Polaków i zwykłe Polki, którzy mają robić, cytując za miskę ryżu,+, i na kumpli premiera Morawieckiego, dla których ma zawsze 70 albo 100 tys. zł, bo według niego pensja ministra to za mało, żeby nie głodować. Taki sposób uprawiania polityki jest kompromitujący, ale też taki sposób postępowania z pieniędzmi instytucji, którą się zarządza, jest kompromitujący" - zaznaczył.

Zandberg podkreślił, że sprawy nagrań rozmowy premiera Morawieckiego nie można pozostawić bez reakcji. "Polacy zasługują na odpowiedź na pytanie, czy premier ich kraju tylko planował zostać złodziejem, czy faktycznie jest złodziejem. Tę sprawę wyjaśnimy, nie pozwolimy zamieść jej pod dywan.

Lider Partii Razem zapowiedział zwołanie w poniedziałek konferencji w Sejmie, na której ma przedstawić "dalsze kroki, także kroki o charakterze prawnym, które mają doprowadzić do wyjaśnienia tej sprawy".

Ujawnione w 2014 roku w tygodniku "Wprost" taśmy wywołały kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach (m.in. Sowa i Przyjaciele) osób z kręgów polityki, biznesu i funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.

W poniedziałek portal Onet opublikował artykuł "Afera taśmowa. Kelnerzy obciążają Morawieckiego", w którym dziennikarze powołują się na akta afery taśmowej, do których mieli dotrzeć. Według informacji Onetu kelnerzy skazani w wyniku tzw. afery podsłuchowej obciążyli w swoich zeznaniach obecnego premiera, w latach 2007-2015 prezesa banku BZ WBK. Na jednej z taśm - jak podał portal - "Morawiecki miał dyskutować o zakupie nieruchomości na tzw. słupy". Onet ujawnił też część nagrań, z których wynika m.in., że Morawiecki jako prezes BZ WBK zabiegał o pracę dla Przemysława Czarneckiego, syna europosła PiS Ryszarda Czarneckiego, oraz wypowiadał się na temat pomocy dla Aleksandra Grada.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • tak 2018-10-08 17:55:59
    Wy Zandberg przestańcie bredzić. Wy Zandberg posłuchajcie i poczytajcie o czym gadali wasi protoplaści polityczni na zebraniach KC PZPR oraz na zebraniach Biura Politycznego PZPR. W archiwach są przechowywane protokoły z tych zebrań - te, które się zachowały. Ponadto, Zandberg Sięgnijcie do archiwaliów KPP to się dowiecie o czym gadali polscy komuniści na swoich zebraniach w Sosnowcu czy innych miastach. Natomiast także dowiecie się, że polscy komuniści mówili w języku jidisz. Jeszcze poczytajcie o obradach izraelskiego knesetu, to będziecie wiedzieć, że obrady knesetu prowadzone są w języku hebrajskim. Zaś w kuluarach posłowie izraelscy posługują się językiem... polskim i klną jak szewcy, bo wielu ich przodków wykonywało ten zawód. A więc Zandberg : do nauki.
  • Laura 2018-10-08 11:08:41
    Tak wychodzimy na tym jak pozwalamy Zydom mieszac sie do polityki-jezeli nie beda szkodzic krajowi niech sobie mieszkaja-ale od polityki WARA.Jezeli Premier rzucil troche miesem ,to prosze mnie powiedziec co w tym zlego?Musial sie dostosowac do towarzystwa-i chcial byc zrozumiany-nieraz prawde nalezy nazwac po imieniu.Zreszta to bylo prywatne spotkanie ,nie byl wowczas Premierem.Mezczyzni nieraz przeklinaja-to jest ich prywatny przywilej.Naszemu Trumpowi tez sie to zdarza-tylko nikt go z tego nie rozlicza.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.