Andrzej Duda do Żołnierzy Niezłomnych: Dziękujemy za wolną Polskę



PAP/JS - 01 marca 2018 17:40


Dziękujemy za wolną Polskę - powiedział, zwracając się do Żołnierzy Niezłomnych podczas  uroczystości w dawnym więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, prezydent Andrzej Duda. To chyba najstraszniejsze w naszym kraju miejsce walki do końca o niepodległą Rzeczpospolitą - podkreślił.

Prezydent, który w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych bierze udział w uroczystości w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, podziękował w swoim wystąpieniu kombatantom i Żołnierzom Niezłomnym "za wolną Polskę".

"Dziękujemy za wolną Polskę, w tym chyba najstraszniejszym w naszym kraju miejscu walki do końca o niepodległą i suwerenną Rzeczpospolitą, w miejscu, gdzie ludzie wierni złożonej żołnierskiej przysiędze i wierni swoim przekonaniom do końca nie zgadzali się z tym, że zachodni alianci sprzedali nas, sprzedali Polskę" - mówił prezydent. Zaznaczył, że Żołnierze Wyklęci nie zgodzili się "na postanowienia Jałty, Teheranu i Poczdamu, na oddanie nas pod władanie sowieckiego imperium".

Prezydent wskazywał, że w tym miejscu zginęli, m.in. gen. August Emil Fieldorf "Nil", czy ppłk Łukasz Ciepliński.

Jak podkreślił Andrzej Duda, to właśnie ich pamięci dzień 1 marca ustanowiony został Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

"Ich pamięci i tych dwóch pokoleń pomordowanych, katowanych, torturowanych, skazanych na cierpienia, skazanych na podeptanie" - mówił Duda.

Jak zaznaczył, czasem mówi się, że osoby z tamtego okresu to "stracone pokolenie". "Tak, to prawda. Polska straciła wielką część tamtego wspaniale wychowanego pokolenia. Pokolenia urodzonego w latach 20-tych, pokolenia młodych wychowanych w tak silnym poczuciu patriotyzmu. To oni walczyli w obronie Polski w 1939 r., to oni tworzyli antyniemiecką i antysowiecką konspirację, Polskie Państwo Podziemne" - mówił.

"To oni stanowili jego trzon, to oni krwawili się w Powstaniu Warszawskim w oddziałach partyzanckich. To oni wreszcie stanowili trzon oddziałów Żołnierzy Niezłomnych walcząc do końca o wolną i suwerenną Polskę, przeciwko sowieckiej dominacji, przeciwko sowieckiej władzy narzuconej tutaj w Polsce" - dodał.

"Żołnierze Niezłomni, mieliście zostać zapomniani, wasze bohaterstwo, wasza odwaga, wasze czyny, które były dyktowane miłością do ojczyzny miały zostać rzucone w zapomnienie, zakopane w dole, gdzieś głęboko zasypane wapnem, a pamięć o was - jeśli miała być jakaś - to taka, abyście kojarzyli się z bandytami zdrajcami" - mówił z kolei obecny podczas uroczystości Zbigniew Ziobro.

"Tak tą historię chcieli dla nas pisać zdrajcy, komuniści, służący sowieckim rozkazom, wykonującym sowieckie polecenia, wykonującym również z niezwykłą zaciętością zbrodnicze polecenia tortur, szykan, zadawania bólu i śmierci bohaterom, najodważniejszym z odważnych" - dodał.

Podkreślił, że historia przyznała jednak rację Niezłomnym. "Przyznała wam rację, przyznała rację tym, którzy mieli odwagę, którzy mieli w sercu Boga oraz wierność ojczyźnie. I dziś tu właśnie jesteśmy, żeby oddać wam cześć i pamięć" - powiedział minister sprawiedliwości.

Dodał, że Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych możemy dziś obchodzić m.in. dzięki środowiskom patriotycznym, które nie zapomniały, o tym co Niezłomni zrobili dla Polski oraz prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który podjął decyzję o powołaniu tego święta. "Jesteśmy też w tym miejscu ponieważ tu powstało muzeum, niejedyne w Polsce, które ma służyć temu, aby nie zapomniano prawdy o bohaterstwie, o odwadze, prawdy o waszych wspaniałych czynach" - dodał Ziobro.

Dziękował też dyrektorowi muzeum dr. Jackowi Pawłowiczowi, wiceprezesowi IPN prof. Krzysztofowi Szwagrzykowi, przedstawicielom polskiej nauki oraz wolontariuszom zaangażowanym w projekt odkrywania prawdy i pokazywania jej "ku pamięci następnych pokoleń Polaków". "Bardzo wam wszystkim dziękuję za to zaangażowanie, za pasję i serce, które w to wkładacie" - powiedział szef MS.

Podczas uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w warszawskim Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL poseł PiS Andrzej Melak odczytał list, który prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował do uczestników obchodów.

"Dziś tu, na Rakowieckiej, stoimy nie tylko po to, aby oddać hołd żołnierzom antykomunistycznego podziemia i kultywować pamięć o nich, ale także w tym celu, by przywrócić im sprawiedliwość, by przywrócić znaczenie słowom, by przywrócić różnicę między dobrem a złem" - czytano.

Kaczyński dodał, że przyznanie Żołnierzom Wyklętym należnego im miejsca w panteonie narodowych bohaterów jest elementem większej całości, jaką są zmagania Polski o prawdę historyczną o II wojnie światowej oraz jej następstwach. "O prawdę o 1. i 17. września (1939 r.), o prawdę o zbrodniach obu okupantów, w tym o niemieckich obozach zagłady oraz łagrach, o prawdę o polskim państwie podziemnym i naszej walce z najeźdźcami, wreszcie i o tym, że II wojna światowa nie zakończyła się naszym zwycięstwem, nie zakończyła się odzyskaniem upragnionej wolności" - wskazywał prezes PiS.

"Tę całą prawdę jesteśmy winni tym wszystkim, którzy walczyli, cierpieli i ginęli za Polskę, którzy uczyli nas swoimi biografiami wierności podstawowym wartościom" - zaznaczył.

"Weteranom walk o wolność Polski nisko się kłaniam, dziękując wam za tę pełną pięknych wzorów służbę Panu Bogu, honorowi i ojczyźnie. Życzę Polsce oraz nam wszystkim, byśmy jak najdłużej mogli przeżywać zaszczyt i radość obcowania z wami, czcigodni weterani" - napisał Kaczyński