REKLAMA

Antoni Macierewicz: Podkomisja smoleńska podejmowała wysiłki, by odzyskać wrak Tu-154 M

  • Autor: PAP/JS
  • 11 kwietnia 2018 16:38
Antoni Macierewicz: Podkomisja smoleńska podejmowała wysiłki, by odzyskać wrak Tu-154 M Macierewicz podkreślił, że podkomisja smoleńska zajmuje się tragedią katastrofy "ze szczególną intensywnością i koncentrując się na najnowocześniejszych technikach badawczych" (fot.mon.gov.pl/mjr Robert Siemaszko/CO MON)

Podkomisja smoleńska podejmowała wiele wysiłków, aby odzyskać wrak Tu-154 M oraz aby zbadać go chociaż na miejscu; nie uzyskaliśmy odpowiedzi ze strony Federacji Rosyjskiej - liczymy, że do tego dojdzie - powiedział szef podkomisji, b. szef MON Antoni Macierewicz.

  • B. szef MON podkreślił, że podkomisja smoleńska "podejmowała wiele wysiłków, aby zarówno odzyskać polską własność, jak i aby móc na miejscu chociażby zbadać".
  • Macierewicz oświadczył, że "co do natury eksplozji (samolotu Tu-154M) nie ma wątpliwości", ale - jak zastrzegł - "co do jej dokładnego kształtu trwa dyskusja".
  • Macierewicz oświadczył, że nie potrafi podać "precyzyjnej" daty powstania raportu końcowego podkomisji.

W środę (11 kwietnia) w siedzibie Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych odbyła się prezentacja raportu technicznego podkomisji badającej katastrofę smoleńską.

Macierewicz podkreślił, że podkomisja smoleńska zajmuje się tragedią katastrofy "ze szczególną intensywnością i koncentrując się na najnowocześniejszych technikach badawczych". Jak wskazał, wynika to z postępu nauki w ciągu ostatnich lat, ale także ze "szczególnych okoliczności, w jakich komisji przyszło badać tę tragedię".

"Na skutek decyzji rządu pana premiera Donalda Tuska, postępowanie w sprawie wyjaśnienia tej tragedii zostało w pełni oddane w ręce strony rosyjskiej. Można by oczywiście powiedzieć, że obarczanie odpowiedzialnością wyłącznie pana premiera jest nie do końca fair, bo przecież większość ówczesna parlamentarna - oparta na posłach Platformy Obywatelskiej - zdecydowała w głosowaniu, że Polska nie będzie występowała o przejęcie ani całości, ani nawet części postępowania" - mówił Macierewicz. Ta decyzja - jak zaznaczył - pozostawiła "wszystkie badania i wszystkie dowody w rękach rosyjskich".

B. szef MON podkreślił, że podkomisja smoleńska "podejmowała wiele wysiłków, aby zarówno odzyskać polską własność, jak i aby móc na miejscu chociażby zbadać". "Do dzisiaj niestety nie uzyskaliśmy odpowiedzi ze strony Federacji Rosyjskiej, do której zwracaliśmy się aby zostały stworzone wszystkie warunki, aby można było na miejscu podjąć te badania" - powiedział Macierewicz. "Liczymy, że do tego prędzej czy później dojdzie" - oświadczył.

Macierewicz podkreślił, że podkomisja smoleńska zajmuje się tragedią katastrofy "ze szczególną intensywnością i koncentrując się na najnowocześniejszych technikach badawczych". Jak wskazał, wynika to z postępu nauki w ciągu ostatnich lat, ale także ze "szczególnych okoliczności, w jakich komisji przyszło badać tę tragedię".

"Na skutek decyzji rządu pana premiera Donalda Tuska, postępowanie w sprawie wyjaśnienia tej tragedii zostało w pełni oddane w ręce strony rosyjskiej. Można by oczywiście powiedzieć, że obarczanie odpowiedzialnością wyłącznie pana premiera jest nie do końca fair, bo przecież większość ówczesna parlamentarna - oparta na posłach Platformy Obywatelskiej - zdecydowała w głosowaniu, że Polska nie będzie występowała o przejęcie ani całości, ani nawet części postępowania" - mówił Macierewicz. Ta decyzja - jak zaznaczył - pozostawiła "wszystkie badania i wszystkie dowody w rękach rosyjskich".

B. szef MON podkreślił, że podkomisja smoleńska "podejmowała wiele wysiłków, aby zarówno odzyskać polską własność, jak i aby móc na miejscu chociażby zbadać". "Do dzisiaj niestety nie uzyskaliśmy odpowiedzi ze strony Federacji Rosyjskiej, do której zwracaliśmy się aby zostały stworzone wszystkie warunki, aby można było na miejscu podjąć te badania" - powiedział Macierewicz. "Liczymy, że do tego prędzej czy później dojdzie" - oświadczył.

Macierewicz oświadczył, że "co do natury eksplozji (samolotu Tu-154M) nie ma wątpliwości", ale - jak zastrzegł - "co do jej dokładnego kształtu trwa dyskusja".

"Trwają dyskusje, które wymagają jeszcze dalszych ekspertyz, jaki był charakter eksplozji, w którym miejscu dokładnie został umieszczony ewentualny ładunek wybuchowy. To nie są rozstrzygnięte sprawy" - podkreślił b. szef MON.

"Wiemy już na temat możliwych zachowań i działań, które mogły mieć miejsce w związku z tragedią smoleńską, bardzo wiele. Ale różne kwestie pozostają otwarte (...). Te kwestie będą jeszcze uściślane" - dodał Macierewicz.

Macierewicz oświadczył, że nie potrafi podać "precyzyjnej" daty powstania raportu końcowego podkomisji. Dodał, że termin ten jest uzależniony od działań m.in. prokuratury, która prowadzi ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak dodał, kiedy zostaną zakończone ekshumacje, to jego podkomisja będzie potrzebowała miesiąca, aby uwzględnić wyniki badań w raporcie końcowym.

B. szef MON wskazał, że raport końcowy jest uzależniony również od Narodowego Instytutu Badań Lotniczych przy uniwersytecie stanowym Wichita, który zajmuje się symulacjami, "weryfikującymi bądź falsyfikującymi (...) różne wersje przebiegu tej tragedii". "Oni to skończą mniej więcej za 10 miesięcy. W związku z czym znowu miesiąc później my będziemy mogli adaptować wyniki ich badań do naszego raportu" - dodał.

"Jeżeli te wszystkie okoliczności i prace zespołu (...) zamkną się w przewidywanym terminie, to oznacza, że mniej więcej za rok będzie mógł być raport ostateczny" - powiedział Macierewicz.

B. szef MON oświadczył również, że nie wypowiadał się na temat zamachu. "Nie sądzę, żeby ktokolwiek z członków komisji wypowiadał się na temat zamachu, ani też w materiale filmowym (...) nie było ani słowa na temat zamachu" - dodał Macierewicz.

Macierewicz, podczas środowej prezentacji raportu technicznego podkomisji smoleńskiej, poinformował, że anulowany został raport KBWLLP pod przewodnictwem Jerzego Millera z 29 lipca 2011 roku ws. katastrofy smoleńskiej. Zapytany przez dziennikarzy o podstawę prawną anulowania raportu odparł, że dokonało się to "na podstawie decyzji, którą podjęła podkomisja".

Według Macierewicza, podkomisja wykazała, że "raport pana Millera nie tylko zawiera fałszywe tezy, ale został skonstruowany w oparciu o presję polityczną, która była wywierana na członków komisji i o sfałszowane materiały". Jak wskazał Macierewicz, raport Millera definiuje tragedię smoleńską jako "kontrolowany lot ku ziemi". "To oznacza, że winę za tę tragedię ponoszą polscy piloci. Takie było stanowisko państwa polskiego do czasu decyzji naszej komisji" - zaznaczył Macierewicz.

Na pytanie, czy w tej sytuacji oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego ws. katastrofy smoleńskiej jest opublikowany w środę raport techniczny podkomisji Macierewicz zaprzeczył. "Oznacza to, że nie ma oficjalnego stanowiska państwa polskiego w sprawie tragedii smoleńskiej do czasu powstania raportu końcowego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego poprzez jej podkomisję" - wyjaśnił Macierewicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.