REKLAMA

Były minister usłyszał prokuratorskie zarzuty

  • Autor: PAP/AH
  • 19 kwietnia 2018 11:56
Były minister usłyszał prokuratorskie zarzuty Andrzej K., który był ministrem sprawiedliwości w latach 2004-2005, jest jedną z czterech osób, które w środę zatrzymało CBA. (fot. Shutterstock0

B. minister sprawiedliwości Andrzej K. powoływał się na wpływy w ABW i w Prokuraturze Krajowej; miał wprowadzać w błąd prezesa spółki farmaceutycznej co do możliwości stworzenia nad jego spółką „parasola ochronnego” służb - podała prokuratura.

 

  • Andrzej K., który był ministrem sprawiedliwości w latach 2004-2005, jest jedną z czterech osób, które w środę zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne w śledztwie dotyczącym oszustw, płatnej protekcji i przywłaszczenia sobie funkcji publicznej.
  • Inni zatrzymani to współpracownik b. ministra z kancelarii Piotr K., gdański biznesmen Marek S. i b. funkcjonariusz Wojskowych Służb Informacyjnych Jerzy K.
  • Wszyscy usłyszeli zarzuty.

Andrzej K., który był ministrem sprawiedliwości w latach 2004-2005, w rządzie Marka Belki,  jest jedną z czterech osób zatrzymanych w środę w ramach śledztwa dotyczącego oszustw, płatnej protekcji i przywłaszczenia funkcji publicznej.

Jak podała w czwartek prowadząca śledztwo Prokuratura Regionalna w Katowicach, po przesłuchaniu i przedstawieniu zarzutów zastosowano wobec niego 100 tys. zł poręczenia majątkowego i zakaz wykonywania zawodu radcy prawnego.

"Były minister sprawiedliwości Andrzej K. podejrzany jest o wyzyskiwanie błędnego przeświadczenia innych osób, że współdziałające z nim osoby są funkcjonariuszami ABW oraz wprowadzenie w błąd prezesa jednej ze spółek z branży farmaceutycznej co do możliwości stworzenia nad jego spółką +parasola ochronnego służb+" - podała w komunikacie PK.

"W ramach tej ochrony zapewniał, że spółka zostanie objęta ochroną przed działaniami organów ścigania i innych instytucji państwowych. Podejrzany powoływał się przy tym na wpływy w ABW i w Prokuraturze Krajowej i utwierdzał różne osoby w przekonaniu o istnieniu takich wpływów" - dodała PK.

Według ustaleń śledztwa, działając w ten sposób K. wprowadził do spółki dwóch podejrzanych, działających w zorganizowanej grupie przestępczej: Andrzeja M. i Sergiusza B., a firma ta wypłaciła im wynagrodzenie w łącznej wysokości co najmniej 204 tys. zł. "Dodatkowo straciła ona co najmniej 140 tys. zł. Pieniądze te zostały wypłacone z tytułu realizacji pozornej umowy zlecenia o świadczenie pomocy prawnej" - podała PK.

Zdaniem śledczych, Andrzej K. wprowadził również w błąd prezesa spółki farmaceutycznej co do możliwości pozytywnego załatwienia dotyczącej jej sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. "Obietnice składane przez podejrzanego nie miały żadnego wpływu na bieg śledztwa prowadzonego przez warszawską prokuraturę" - napisano w komunikacie.

Do zarzucanych b. ministrowi przestępstw miało dojść od maja do grudnia 2017 roku w Warszawie. Według prokuratury, K. działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie z innymi osobami. Przedstawiono mu zarzuty oszustwa, płatnej protekcji i przywłaszczenia funkcji publicznej. Nie jest natomiast podejrzany o udział w grupie przestępczej, jak inni zatrzymani w tej sprawie - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

Poza b. ministrem CBA zatrzymało w środę jego współpracownika z kancelarii - także radcę prawnego - Piotra K., gdańskiego biznesmena Marka S. i b. funkcjonariusza Wojskowych Służb Informacyjnych Jerzego K. Wszyscy usłyszeli zarzuty. Prokuratura chce aresztowania Piotra K., wobec pozostałych zastosowała tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze.

Piotr K. także usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa na szkodę spółki z branży farmaceutycznej. Miał działać w porozumieniu z b. ministrem. Na szkodę tej firmy miał też działać Jerzy K., który według prokuratury powoływał się na wpływy w ABW, CBA, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, Ministerstwie Zdrowia, Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym, Narodowym Instytucie Leków, Ministerstwie Finansów i Ministerstwie Rozwoju.

"Wykorzystując błędne przeświadczenie, że współdziałające z nim osoby są funkcjonariuszami ABW i SKW, podejrzany wprowadził w błąd prezesa spółki z branży farmaceutycznej. Twierdził, że podejmuje działania w toku postępowania karnego dotyczącego tej spółki prowadzonego przez ABW i w toku postępowania administracyjnego prowadzonego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Ministerstwo Rozwoju. W rzeczywistości deklarowane przez niego działania były fikcyjne" - podała PK.

Jerzy K. miał wprowadzić do spółki dwóch innych podejrzanych w tym śledztwie - Andrzeja M. i Sergiusza B. Z tytułu zatrudnienia spółka wypłaciła im wynagrodzenie w kwocie nie mniejszej niż 64 tys zł. Jerzemu K. przedstawiono zarzuty oszustwa, płatnej protekcji, przywłaszczenia funkcji publicznej oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Zarzut powoływania się na wpływy w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, ABW, CBA, a także w resorcie finansów i organach skarbowych usłyszał Marek S. Razem z innymi podejrzanymi miał wprowadzać w błąd, że współdziałające z nim osoby są funkcjonariuszami SKW lub ABW.

"Wprowadził on także w błąd prezesa jednej ze spółek z branży paliwowej, że podejmuje działania i czynności w toku rzekomych czynności służbowych prowadzonych przez ABW w stosunku do tej spółki oraz rzekomych czynności kontrolnych organów skarbowych. W zamian za korzyści majątkowe dla innej osoby zaoferował roztoczenie nad tą spółką +parasola ochronnego służb+ i wpisania jej na listę spółek specjalnych prowadzonych przez Ministerstwo Finansów, co będzie skutkowało wstrzymaniem i nie prowadzeniem wobec niej jakichkolwiek czynności kontrolnych. W rzeczywistości taka lista nigdy nie funkcjonowała" - podała PK.

Według śledztwa, na skutek działań podejmowanych przez S., spółka zatrudniła Roberta Z. i Krzysztofa P. i wypłaciła im wynagrodzenie w kwocie nie mniejszej niż 29,8 tys. zł. S. jest podejrzany o oszustwo, przywłaszczenia funkcji oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Ostatnie zatrzymania to kolejny etap śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, w którym już w styczniu br. zarzuty przedstawiono ośmiu osobom, pięć z nich zostało wówczas aresztowanych.

Z ustaleń postępowania wynika, że podejrzani kontaktowali się z wybranymi przedstawicielami instytucji państwowych oraz firm działających przeważnie w branży paliwowej i farmaceutycznej, podając się za agentów służb specjalnych: SKW, ABW i CBA. Mieli deklarować, że w zamian za korzyści majątkowe podejmą się załatwiania różnych spraw i roztoczą nad takimi firmami swoisty "parasol ochronny". W ramach tej ochrony mieli zapewniać, że względem współpracującego z nimi podmiotu nie zostaną wszczęte przez organy skarbowe i policję postępowania kontrolne i karne.

100 tys. zł kaucji i zakaz wykonywania zawodu dla b. ministra sprawiedliwości

- Wobec Andrzeja K. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł oraz zakaz wykonywania zawodu. Powodem takiej decyzji było to, że czyny, o które jest podejrzany w niniejszej sprawie, mają związek z wykonywaniem zawodu radcy prawnego - powiedział rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

Andrzej K., który był ministrem sprawiedliwości w latach 2004-2005, jest jedną z czterech osób, które w środę zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne w śledztwie dotyczącym oszustw, płatnej protekcji i przywłaszczenia sobie funkcji publicznej. Inni zatrzymani to współpracownik b. ministra z kancelarii Piotr K., gdański biznesmen Marek S. i b. funkcjonariusz Wojskowych Służb Informacyjnych Jerzy K. Wszyscy usłyszeli zarzuty.

Po środowych przesłuchaniach wobec Jerzego K. i Marka S. prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 10 tys. zł, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Decyzja w sprawie środków zapobiegawczych wobec Piotra K. jeszcze nie zapadła. - W tym przypadku trwa jeszcze analiza materiału dowodowego. Decyzja zapadnie jeszcze dzisiaj - powiedział prok. Łubniewski. Prokuratura nie ujawnia, w jaki sposób podejrzani ustosunkowali się do zarzutów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
CBA

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.