Cimoszewicz ma być "jedynką" na listach Koalicji Europejskiej do europarlamentu



PAP/TE - 01 lutego 2019 20:54


B. premier i szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz ma być liderem warszawskiej listy wyborczej, zainicjowanej przez PO, Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego - dowiedziała się PAP w źródłe zbliżonym do władz SLD. Według PO ostateczne ustalenia ws. podziału "jedynek" jeszcze nie zapadły.

Jak wynika z informacji ze źródeł zbliżonych do władz SLD, Cimoszewicz, który był premierem i szefem MSZ w rządach Sojuszu, miałby być liderem listy Koalicji Europejskiej w wyborach do PE w prestiżowym okręgu obejmującym Warszawę.

Doniesień tych nie potwierdzają na razie politycy PO. "Wszystko zależy od przebiegu rozmów, między innymi od tego, czy SLD zdecyduje się dołączyć do porozumienia" - powiedział jeden z polityków ze ścisłego kierownictwa Platformy.

Z informacji PAP wynika, że w czwartek kierownictwo SLD podjęło kierunkową decyzję o starcie w ramach budowanej z udziałem Platformy Koalicji Europejskiej. Tę decyzję będą jeszcze musieli zatwierdzić delegaci na planowanej 16 lutego konwencji Sojuszu.

Wcześniej SLD prowadził rozmowy o koalicji wyborczej m.in. z PSL i Nowoczesną. Równolegle toczyły się również negocjacje dot. scenariusza wspólnego startu Sojuszu z ugrupowaniami lewicowymi (m.in. Partią Razem). Ten ostatni wariant startu budził jednak w partii Włodzimierza Czarzastego obawy, że nie daje on szans na zadowalający wynik. "Moglibyśmy otrzeć się o próg wyborczy" - wskazuje źródło.

Rozmówcy w Platformie wskazywali dotąd nieoficjalnie na możliwość startu z Warszawy m.in. byłej premier Ewy Kopacz lub byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. W Platformie można też usłyszeć, że obietnicę startu z "jedynki" miała już otrzymać obecna europosłanka, była komisarz UE Danuta Huebner.

W czwartkowej w rozmowie z portalem Onet do spekulacji o starcie Cimoszewicza z pierwszego miejsca w Warszawie odnosiła się Kopacz. Jak wskazała, jeśli się potwierdzą te spekulacje, będzie oczekiwała od lidera PO Grzegorza Schetyny odpowiedzi, dlaczego jako b. szefowa rządu z ramienia Platformy miałaby znaleźć się "dopiero na drugim miejscu".

"Przypomnę, że w ostatnich wyborach startowałam z Warszawy i mój wynik był najlepszy, jeśli chodzi o ludzi, którzy dostali się do parlamentu" - zaznaczyła Kopacz. Zapewniła jednocześnie, że jeśli zdecyduje się na start, na pewno będzie ciężko pracować na swój mandat w PE.

W piątek sygnatariusze apelu ws. powołania Koalicji Europejskiej - m.in. Włodzimierz Cimoszewicz - nie chcieli definitywnie deklarować, czy znajdą się na listach wyborczych Koalicji Europejskiej. Nie wykluczyli jednak, że tak się stanie.