REKLAMA

Europosłowie o debacie i rezolucji PE ws. praworządności w Polsce

  • Autor: PAP/JS
  • 02 marca 2018 21:25
Europosłowie o debacie i rezolucji PE ws. praworządności w Polsce Czarnecki powiedział, że "w Polsce jest obecnie - 10 st. C, a w Brukseli niewiele lepiej i jest to pewną metaforą dla sytuacji w relacjach między Warszawą i Brukselą". (fot. Ryszard Czarnecki, fot.wikipedia.org/CC)

Europosłowie PO i PiS są podzieleni w ocenie debaty w PE nt. praworządności w Polsce - zdaniem Ryszarda Czarneckiego (PiS) debata nic nowego nie wniosła, w opinii Danuty Jazłowieckiej (PO) pokazała troskę wiceszefa KE Fransa Timmermansa o Polskę.

  • Zdaniem Ryszarda Czarneckiego "Komisji Europejskiej nie wypadało, aby na wyciągniętą dłoń polskiego rządu podawać zaciśniętą pięść".
  • Europosłanka Danuta Jazłowiecka (PO) powiedziała, że w żadnym przemówieniu wiceszefa KE Fransa Timmermansa nie widziała chłodu w stosunku do Polski.
  • Jazłowiecka w czwartkowym głosowaniu poparła rezolucję dotyczącą praworządności w Polsce. Większość europosłów PO nie wzięła udziału w głosowaniu.

Czarnecki powiedział, że "w Polsce jest obecnie - 10 st. C, a w Brukseli niewiele lepiej i jest to pewną metaforą dla sytuacji w relacjach między Warszawą i Brukselą".

"Jeśli ktoś mówił, że jest odwilż w relacjach Polska-Bruksela, to mówię od kilku tygodni, żeby napił się zimnej wody. UE ze względów taktycznych musiała się dostosować do formuły wymuszonej przez polski rząd, a ta formuła to dialog i cierpliwe tłumaczenie, że wszystkie elementy reformy systemu sprawiedliwości w Polsce są już praktykowane od lat w wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej" - oświadczył.

Jego zdaniem "Komisji Europejskiej nie wypadało, aby na wyciągniętą dłoń polskiego rządu podawać zaciśniętą pięść". "Timmermans jest cały czas tym zajadłym, lewicowym politykiem, który nie może przeboleć, że w Polsce nie ma lewicy w parlamencie. W jego stosunku do Polski nic się dotychczas nie zmieniło i nie sądzę, że się zmieni" - uznał Czarnecki.

Dodał, że środowa wypowiedź Timmermansa w debacie w PE nt. Polski nie była merytoryczna. "Nie było nic w niej nowego. Nihil novi sub sole. To, że totalna opozycja rzęsiście klaskała, kiedy Timmermans atakował naszą ojczyznę, to świadczy o opozycji. Debata była wyjątkowo krótka, ponieważ wypowiadali się tylko liderzy grup politycznych. Cieszyła się żenująco słabą frekwencją. Europosłowie, mając do wyboru kolejny odcinek unijnej opery mydlanej, czyli debatę o Polsce, a wypicie drinków w sąsiadującym z salą plenarną barze Mickey Mouse, wybrali to drugie. Szczerze mówiąc, przestaję im się dziwić" - powiedział Czarnecki.

W jego opinii to nie ostatni rozdział zajmowania się w PE Polską w kontekście praworządności. "To jest temat dyżurny, który będzie wyciągany przez środowiska polityczne czy kraje nam nieprzychylne" - dodał.

Europosłanka Danuta Jazłowiecka (PO) powiedziała, że w żadnym przemówieniu wiceszefa KE Fransa Timmermansa nie widziała chłodu w stosunku do Polski. "Zawsze widziałam troskę i to jest oczywiste, że musi ona występować wśród rodziny, jaką jest Unia Europejska. Podobnie było podczas środowej debaty - była bardzo mocno okazywana. Do tej troski doszły słowa zadowolenia pana Timmermansa z tego, że rząd rozpoczął dialog z Komisja Europejską" - zaznaczyła.

Dodała, że jak dotąd każde wystąpienie Timmermansa ws. praworządności w Polsce było bardzo konkretne. "W każdym swoim wystąpieniu Timmermans mówił, czego oczekuje od rządu polskiego, jakich zmian związanych z praworządnością" - zaznaczyła.

Jej zdaniem, podczas ostatniej debaty pojawiły się głosy zachęcające rząd Polski do rozmów i "powrotu na drogę demokracji i praworządności". "Były też głosy bardzo konkretne, które wskazywały, co należy zmienić. Występujący europosłowie zadawali pytania o to, dlaczego polski rząd poszedł w tym kierunku, by łamać demokrację i praworządność. Było bardzo dużo ciepłych, przyjaznych słów wobec Polski. Były nawiązania do historii Polski, Solidarności, drugiej wojny światowej " - dodała.

Jak przypomniała, przyjęta w czwartek rezolucja zawiera też wezwanie do Rady UE, aby ta informowała Parlament o przebiegu dialogu z Polską związanego z praworządnością. "PE przesunął odpowiedzialność związaną z tą sprawą na Komisję Europejską i Radę UE. Jednocześnie poprosił też o przyspieszenie prac i efektów negocjacji" - wyjaśniła.

Jazłowiecka w czwartkowym głosowaniu poparła rezolucję dotyczącą praworządności w Polsce. Większość europosłów PO nie wzięła udziału w głosowaniu.

"Musiałam zareagować. Jestem za tym, żeby jak najszybciej do Polski wróciła praworządność. W związku z tym poparłam ostatnie dwie rezolucje, bo zależy mi na tym, żeby nasz kraj wrócił na drogę demokracji" - wyjaśniła swoją decyzję. Dodała, że rozumie decyzje innych europosłów PO, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. "Dla wszystkich to była bardzo, bardzo trudna decyzja" - zaznaczyła.

Wiceszef KE Frans Timmermans powiedział w środę podczas debaty w PE ws. praworządności w Polsce, że liczy na rozwiązania w sporze między polskim rządem a KE do końca marca. Na wstępie debaty przedstawił historię sporu dotyczącego praworządności między Warszawą a Komisją Europejską.

Wyraził zadowolenie z tego, że - jak mówił - wznowiony został dialog z polskim rządem. "Ten dialog powinien być kontynuowany i mam nadzieję, że doprowadzi do podjęcia działań, które zaradzą tym problemom przed końcem marca. Dialog jest pożyteczny tylko wtedy, gdy w jego wyniku coś się zmienia (...). Czekam więc na konkretną reakcję ze strony Polski na nasze zalecenia" - powiedział.

Europoseł Ryszard Legutko (PiS), występując podczas debaty w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, skrytykował podejście KE wobec Polski w sprawie praworządności. Tłumaczył, że polski rząd naprawia system sprawiedliwości. Europoseł PiS podkreślał, że rezolucja w sprawie Polski, w której eurodeputowani chcą wyrazić poparcie dla działań Komisji Europejskiej w kontekście uruchomionego przez nią art. 7 unijnego traktatu, jest "niedorzeczna", podobnie jak "nękanie Polski przez ostatnie dwa lata".

Europosłowie największych frakcji w PE skrytykowali w czasie debaty polskie władze za działania związane z reformą systemu sądownictwa. Pojawiły się też głosy wspierające władze w Warszawie, jak np. brytyjskiego europosła Nigela Farage'a z eurosceptycznej Grupy Wolności i Demokracji Bezpośredniej.

W czwartek Parlament Europejski poparł w rezolucji działania KE w sprawie uruchomienia wobec Polski art. 7 traktatu o UE. Spośród 617 obecnych na sali europosłów za rezolucją opowiedziało się 422, przeciw było 147, a 48 wstrzymało się od głosu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.