REKLAMA

Finał sądowego sporu Olbrycht-Kloc

  • Autor: MG
  • 15 maja 2019 22:26
Finał sądowego sporu Olbrycht-Kloc Europoseł Jan Olbrycht pozwał posłankę Izabelię Kloc z PiS w trybie wyborczym. fot. Facebook

Lingwistyczne przepychanki między politykami już dawno wyszły z Sejmowych ław, dotarły do mediów, i w końcu - do sądu. W sporze europosła Jana Olbrychta z posłanką Izabelą Kloc z PiS ważne było każde słowo.

Podwalinami sporu stała się debata nt. uzależnienia dostępu do funduszy unijnych od stanu praworządności każdego kraju członkowskiego. To temat szeroko dyskutowany w Parlamencie Europejskim.

Niewiele było trzeba, żeby w przeciwnych obozach politycznych zaiskrzyło, Europoseł Jan Olbrycht - polityk Platformy Obywatelskiej przyznał, że dyskusja w Parlamencie ma swoje korzenie w reformie sądownictwa w Polsce, za którą odpowiedzialny jest rząd PiS.

Posłanka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Izabela Kloc stwierdziła, że niejednokrotnie musiała już "tłumaczyć się w Brukseli ze skarg polityków PO na polski rząd, na przykład gdy wprowadzano w Polsce reformę sądownictwa".

Olbrycht pozwał w trybie wyborczym Kloc po tym, gdy w rozmowie na antenie Radia Piekary odnosząc się do kwestii przyszłego powiązania funduszy unijnych z praworządnością powiedziała „Olbrycht powiedział w Brukseli, że trzeba Polskę karać”,

Sprawa rozpatrzona została w trybie wyborczym. Wyrok w pierwszej instancji w Sądzie Okręgowym w Katowicach był korzystny dla Olbrychta, czym europoseł chwalił się w serwisach społecznościowych. 

Następnego dnia, około godziny 20:00, również na Twitterze, informował o uprawomocnieniu się wyroku.

Ostatecznie, 15 maja, posłanka Kloc wydała oświadczenie w tej sprawie. Jego treść publikujemy poniżej.

"Pan Jan Olbrycht domagał się przed Sądem Okręgowym w Katowicach w trybie wyborczym  przeprosin za udzielony przeze mnie wywiad dla Radia Piekary, a konkretnie za fragment dotyczący powiązania wypłaty środków unijnych z przestrzeganiem praworządności. Pragnę wskazać, że wywiad radiowy, w dodatku realizowany na żywo, rządzi się swoimi prawami. Dziennikarze przerywają wątki, wchodzą w słowa, swoimi pytaniami wymuszają nieraz odpowiedzi. Generalnie nie powinno się oceniać dynamicznego wywiadu radiowego po analizie słów wyrwanych z kontekstu.

Tymczasem Jan Olbrycht usłyszał w mojej wypowiedzi tylko to, co chciał usłyszeć. Poszło o zdanie, iż jest on za karaniem Polski utratą funduszy unijnych, jeżeli nie będzie przestrzegać unijnych zasad praworządności. Należy przy tym podkreślić, że z moich ust nie padło dosłowne stwierdzenie, za które zostałam pozwana w trybie wyborczym. W połowie wątku bowiem wtrącił się dziennikarz rozbijając moją wypowiedź, a to otwiera szerokie pole do interpretacji na temat: „co autor chciał powiedzieć”. Nie mam jednak wątpliwości, że powodem tego pozwu nie była forma wywiadu, ale jego treść. Dotknęłam bowiem sprawy, która w mojej ocenie kładzie się cieniem na politycznym sumieniu Platformy Obywatelskiej.

Pragnę przypomnieć, że w styczniu tego roku Parlament Europejski poparł zmiany prawne, które zakładają powiązanie budżetu unijnego ze stanem praworządności w kraju członkowskim. Głosowanie podzieliło polskich europosłów. Deputowani PO głosowali „za”, europosłowie PiS byli przeciw. Zmiany dałyby instytucjom europejskim możliwość wstrzymania wypłat pieniędzy unijnych, bądź blokowania całych programów, jeśli w danym państwie w ich ocenie łamane byłoby prawo. Zabranie pieniędzy jest karą. Jan Olbrycht należy do PO. Ile jest więc fałszu  w zdaniu, za które zostałam pozwana?  

Szkoda, że środowisko polityczne pana Jana Olbrychta zapomniało już albo nie chce pamiętać, że zgodnie z Traktatem Lizbońskim, wymiar sprawiedliwości podobnie jak polityka energetyczna, są wewnętrzną sprawą państw członkowskich. Nadawanie instytucjom unijnym kompetencji do oceny krajowych systemów prawnych jest jedną z przyczyn obecnego kryzysu Unii Europejskiej, ponieważ wzmacnianie brukselskiej administracji kosztem podmiotowości państw narodowych nie cementuje, lecz rozbija Wspólnotę. Gdyby europosłowie PO głosowali w tej sprawie zgodnie z faktycznym interesem Polski, zachowaliby twarz i honor. Postąpili jednak inaczej i teraz muszą uciekać się
do rozstrzygnięć sądu z każdym, kto przypomni im te wstydliwe chwile w Parlamencie Europejskim.

Jan Olbrycht domagał się w postępowaniu sądowym całego zestawu kar, w tym finansowych. Sąd odrzucił większość jego wniosków i nakazał mi przeprosiny i sprostowanie wypowiedzi w Radio Piekary. Podjęłam zatem decyzję, iż nie będę się od tej decyzji sądu odwoływać. Wykonam wolę Sądu, ale nie dlatego, że czuję się winna. Jest kampania wyborcza. Czas, który musiałabym poświęcić na batalie sądowe lepiej spożytkuje na spotykania z wyborcami i rzeczowe rozmowy o sprawach ważnych dla Polski, między innymi o tym, dlaczego niektórzy polscy politycy nie bronią w Parlamencie Europejskim naszych, narodowych interesów.

Jest jeszcze jeden, czysto organizacyjny powód, dla którego zrezygnowałam z prawa do zażalenia. W dniu, kiedy miałaby się odbyć rozprawa odwoławcza, zaplanowano posiedzenie Podkomisji do Spraw Polityki Energetycznej Unii Europejskiej, której jestem przewodniczącą. Będziemy przyjmować dezyderat do Rządu w sprawie przyspieszenia programu wsparcia dla regionów górniczych, w tym przede wszystkim dla Śląska. Wybór, gdzie powinnam być tego dnia, w Sądzie z Janem Olbrychtem czy w Sejmie, jest dla mnie oczywisty.    

Uzupełnienie!

KE zaproponowała rozporządzenie mające na celu ochronę budżetu UE przed negatywnymi skutkami „uogólnionych braków w dziedzinie przestrzegania praworządności”. Projekt krytycznie oceniły Służby Prawne Rady (CLS). CLS podkreśla, że przyjęcie rozporządzenia w zaproponowanym kształcie mogłoby prowadzić to sprzeczności z Traktatami, w szczególności do ominięcia art. 7 Traktatu o UE, bez zachowania jego wymagań (np. co do większości potrzebnej do uruchomienia). Według CLS poprawny mechanizm warunkowości musiałby być ograniczony do przypadków bezpośrednio związanych z właściwym wydatkowaniem środków z budżetu UE."

Oświadczenie kończy się podpisem poseł:

"Izabela Kloc, poseł ziemi śląskiej, przewodnicząca Komisji do Spraw Unii Europejskiej Sejmu RP".

Podobał się artykuł? Podziel się!
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE
Ze względu na ciszę wyborczą komentowanie zostało wyłączone.

Komentarze (1 komentarzy)

  • Kama 2019-05-16 11:15:01
    Oczywista oczywistość źe sąd wykazał się spolegliwością wobec polityka PO. Obiektywizm i bezstronność -pojęcie nieznane w tym środowisku. Wyrok sądu jawnie polityczny i niesprawiedliwy. Moje Uznanie i poparcie dla Pani Kloc.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.