Gerald Birgfellner plącze się w zeznaniach ws. wieżowców Kaczyńskiego



PAP/PSZ - 26 marca 2019 08:42


Gerald Birgfellner ma problem z udowodnieniem, że Jarosław Kaczyński zlecający mu z ramienia spółki Srebrna prace dotyczące planowanej budowy wieżowców w stolicy oszukał go na 1,3 mln euro. Taką kwotę podał w zawiadomieniu.

Ile kosztował architekt, a ile praca Geralda Birgfellnera - austriacki biznesmen gubi się w zeznaniach - napisał 26 marca dziennik "Rzeczpospolita".

Gerald Birgfellner w zawiadomieniu do prokuratury poinformował, że że Jarosław Kaczyński zlecający mu z ramienia spółki Srebrna prace dotyczące planowanej budowy wieżowców w stolicy oszukał go na 1,3 mln euro. "Z uwagi na brak konsekwencji w zeznaniach Geralda Birgfellnera nie jest możliwe doprecyzowanie, jaka część kwoty mogła stanowić jego honorarium, a jaka mogłaby stanowić zapłatę dla podmiotów współpracujących" - odpowiedziała gazecie prokurator Mirosława Chyr, zastępująca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak zauważa dziennik, austriacki biznesmen twierdzi, że poniósł olbrzymie koszty w związku z inwestycją Srebrna Towers, a jego pełnomocnicy zapewniają, że śledczy dysponują wszelkimi dowodami na przestępstwo. Według "Rzeczpospolitej" nie ma to jednak pokrycia w materiałach postępowania. Mimo upływu półtora miesiąca i żądań prokuratury, by biznesmen okazał dowody - przelewy, wypłaty, opłacone rachunki - Austriak ich nie podaje.

"Pan Gerald Birgfellner do chwili obecnej (20.03.2019 r.) nie przedstawił żadnych dokumentów, które miałyby potwierdzać poniesione przez niego koszty" - mówi "Rzeczpospolitej" Łukasz Łapczyński, rzecznik prokuratury, dodając, że biznesmen został wezwany do ich przekazania.

Co jeszcze bardziej zastanawia, "z przekazanych przez niego (biznesmena - red.) informacji wynika, iż osoby czy podmioty, z którymi miał współpracować w ramach projektu, nie kierowały wobec niego wezwań do zapłaty z tytułu wykonanych prac" - przyznaje prok. Łapczyński, którego cytuje dziennik.

Według mec. Romana Giertych, pełnomocnika Birgfellnera, "wszystkie odpowiedzi na pytania padły w trakcie zeznań pana Birgfellnera" i deklaruje, że "chętnie udzieli informacji po przedstawieniu zgody Prokuratury Okręgowej na upublicznianie treści tych zeznań".