REKLAMA

Gowin: Nowy podział dotacji uczelnianych stawia na jakość, nie na masowość

  • Autor: PAP/JS
  • 21 listopada 2016 14:29
Gowin: Nowy podział dotacji uczelnianych stawia na jakość, nie na masowość Posiedzenie KRASP. Tematem m.in. zmiany w algorytmie finansowym (fot. MNiSW/twitter)

• Nowy sposób podziału dotacji między uczelnie stawia na jakość nauczania, a nie na masowość - powiedział wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin.
• Zapowiedział, że rozporządzenie wprowadzające nowy algorytm zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego podsumowano  prace nad nowym rozporządzeniem. Wprowadza ono nowy sposób podziału między uczelnie dotacji podstawowej z budżetu państwa. W pierwszej połowie listopada skończyły się konsultacje społeczne w sprawie projektu rozporządzenia, a resort nauki wniósł już po konsultacjach poprawki do projektu. Jarosław Gowin zapowiedział, że rozporządzenie podpisze w najbliższych dniach - być może jeszcze w tym tygodniu.

Nowy algorytm ma premiować m.in. utrzymanie na uczelni odpowiedniej relacji między liczbą studentów a liczbą kadry dydaktycznej. Poza tym dotacja powiązana byłaby też z kategorią naukową jednostki, liczbą realizowanych tam projektów badawczych. W nowym algorytmie ma być także zmniejszony efekt "dziedziczenia" dotacji przez uczelnię z roku na rok. Zmiany te następować będą dwuetapowo. W obecnym algorytmie ta stała przeniesienia wynosiła 65 proc., w roku 2017 wyniesie 57 proc., a od 2018 r. ma spaść do 50 proc.

"Jestem przekonany, że algorytm bardzo szybko spowoduje przestawienie się wszystkich uczelni publicznych w Polsce na azymut jakości, a nie ilości" - powiedział Gowin. Jak przyznał, w obowiązującym dotąd algorytmie finansowania nagradzano bardziej te uczelnie, które przyjmowały więcej studentów. Jego zdaniem nowe rozwiązania pomogą przezwyciężyć "największą plagę polskich uczelni - tą plagą jest masowość".

"Nagradzać będziemy uczelnie już nie za liczbę studentów, tylko za odpowiednią proporcję między liczbą studentów a liczbą pracowników naukowych" - powiedział Gowin.

Początkowo resort planował, że na jednego wykładowcę powinno przypadać 11-13 studentów i doktorantów. Po konsultacjach zdecydowano, że wskaźnik ten będzie wynosił 13. "Niestety, (...) są uczelnie publiczne w Polsce, gdzie ta proporcja wynosi jeden do trzydziestu. To pokazuje, do jak drastycznego umasowienia procesu kształcenia doszło na części polskich uczelni" - mówił minister.

Czytaj też: Obniżenie wieku emerytalnego. Kolejna reforma za 10 lat? Gowin: Musimy pracować dłużej

Gowin uspokajał, że w nowych przepisach wprowadzono "tunel bezpieczeństwa" - uczelnia nie może w ciągu roku stracić (ani też zyskać) więcej niż 5 proc. dotacji. Ma to zapewnić szkołom wyższym większą stabilność finansowania.

Ministerstwo dokonało symulacji dla danych z 2015 r., jakie będą konsekwencje wprowadzenia nowego algorytmu dla uczelni. "Połowa zyskuje, połowa - traci" - podsumował Gowin. Podkreślił, że z symulacji zastosowania nowego algorytmu nie wynika wcale, że w nowej jego odsłonie zyskują tylko uczelnie duże. Wręcz przeciwnie - część z nich traci, a część zyskuje - zauważył szef resortu nauki i dodał, że podobna sytuacja dotyczy średnich i małych uczelni. Jak przyznał, na nowym algorytmie stracić może spora część uczelni o profilu ekonomicznym, które "kształciły w sposób najbardziej masowy, nie oglądając się na jakość kształcenia".

Jarosław Gowin poinformował, że jego ministerstwo przygotowuje program, z którego będą mogły skorzystać te uczelnie, dla których nowy algorytm nie jest korzystny. "Aby zniwelować negatywne skutki dla tego typu uczelni, planujemy uruchomienie konkursu ze środków programu POWER - konkursu na działania dostosowawcze, projakościowe" - powiedział. Dodał, że uczelnie dostaną pieniądze, jeżeli przedstawią przemyślany program naprawczy.

Na spotkaniu w ministerstwie obecni byli rektorzy. Rektor Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marcin Pałys zaznaczył, że cieszy się z nowego algorytmu. Jak skomentował, wcześniejszy algorytm w większym stopniu premiował masowość kształcenia. "W wielu dyskusjach na uczelniach wyrażano wątpliwości, czy zwiększać jakość na uczelniach, jeżeli to w sumie powoduje zmniejszenie się przychodów uczelni. Teraz ten problem został rozstrzygnięty - nie budzi już wątpliwości, że opłaca się inwestować w jakość, a nie w sztuczny sposób starać się przyjąć jak najwięcej osób na studia czy studia doktoranckie" - powiedział Pałys.

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Pile, prof. Donat Mierzejewski zaznaczył, że nowy algorytm jest prosty i przejrzysty. Rektor Politechniki Łódzkiej Sławomir Wiak zaś pytany, czy zmniejszy liczbę przyjmowanych na studia osób stwierdził: "Oczekuję, że będę przyjmował lepszych studentów".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Alka 2016-11-23 16:25:26
    Nie zmieni się dużo na uczelniach wPolsce: żeby prowadzić badania, a także uzyskać habilitację trzeba być z układu (rodzina, albo pachołek profesora , a 50% pozostałych naukowców nie ma szans) -- brak zyczliwej i rzeczowej atmosfery na uczelniach. Wdodatku 3/4 pracowników to jest stary komuch oraz krewni komucha (zstępni), a więc -- czerwona gerontokracja. Nagorzej jest w Krakowie, taka Politechnika Krakowska np. Syf i malaria. Na AGH jest lepiej. Szkoda zresztą pisać więcej. Szkoda pisać więcej.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.