REKLAMA

Halicki i Czarnecki zgodnie: unijny budżet dla Polski na lata 2021-27 jest dla nas kluczowy i może być większy

  • Autor: PAP/MG
  • 22 maja 2019 21:13
Halicki i Czarnecki zgodnie: unijny budżet dla Polski na lata 2021-27 jest dla nas kluczowy i może być większy Podczas debaty kandydaci do PE apelowali do wszystkich o udział w eurowyborach (fot. Shutterstock)

Unijny budżet dla Polski na lata 2021–2027 jest kluczowy dla naszego rozwoju i może być zwiększony - zgodnie ocenili w środę (22 maja) kandydaci do PE Andrzej Halicki (KE) i Ryszard Czarnecki (PiS) podczas "Debaty Europejskiej”. Mówili też o możliwej współpracy po wyborach.

  • - Czas, żeby Prawo i Sprawiedliwość wreszcie poszło po rozum do głowy i nie opierało polskiej energetyki o węgiel, a zwłaszcza o rosyjski węgiel, a już ten z Donbasu, to przestępstwo - zaapelował Halicki.
  • Europoseł PiS tłumaczył istotę budżetu: "[..]będzie to ostatni budżet siedmioletni, gdzie Polska - przez cały okres trwania tego budżetu - będzie na plusie. W kolejnej perspektywie budżetowej na lata 2028-2034 Polska - może nie od razu - ale stanie się płatnikiem netto."
  • Podczas debaty kandydaci do PE apelowali do wszystkich o udział w eurowyborach.

- Interes Polski jest jeden, i on jest wspólny. W sprawach gospodarczych takim wspólnym interesem jest większy budżet dla Polski - podkreślił Halicki w odpowiedzi na pytanie o możliwą współpracę przyszłych europosłów KE oraz PiS.

Jedną z takich dziecin jest dla niego bezpieczeństwo.

- Myślę o takiej polityce bezpieczeństwa i obrony, która powinna uwzględniać również nasze interesy. Na przykład programem polskim, który kiedyś Unia uwzględniała - bo byliśmy państwem, którego głos się liczył - było Partnerstwo Wschodnie - stwierdził.

Według Halickiego "moglibyśmy zainicjować programy polskie, które miałyby wsparcie dużo szersze, i mogłyby być realizowane ze środków unijnych".

Odniósł się też do "europejskiej ochrony zdrowia", zwłaszcza w onkologii i geriatrii. Według niego właśnie opieki nad osobami starszymi "dzisiaj w Polsce jest zmarginalizowana".

Kandydat KE mówił też o ochronie klimatu, bo - jak zauważył - "powietrzem też oddychamy wspólnie".

- Czas, żeby Prawo i Sprawiedliwość wreszcie poszło po rozum do głowy i nie opierało polskiej energetyki o węgiel, a zwłaszcza o rosyjski węgiel, a już ten z Donbasu, to przestępstwo - zaapelował.

Czarnecki przyznał, że w kwestii budżetu dla Polski liczył na współpracę, ale - jak powiedział:

- [...] straciłem nadzieję, może chwilowo, po tym, jak pani komisarz (ds. rynku wewnętrznego i usług) Elżbieta Bieńkowska, wicepremier w rządzie PO-PSL, poparła i broniła fatalnego dla Polski i naszej części Europy projektu budżetu przygotowanego przez Komisję Europejską.

- Natomiast myślę, że polityka energetyczna to jest ten obszar, który może być wspólny, zwłaszcza w kontekście Nord Stream 2 - podkreślił.

Odnosząc się do polityki klimatycznej i energetyki opartej na węglu powiedział:

- [...] jest pytanie, czy Platforma Obywatelska będzie przekonana przez Partię Zieloni, z którą jest w Koalicji Europejskiej, czy też ulegnie naszym zdroworozsądkowym argumentom odnośnie tego, że w ciągu paru lat nie sensu zamykać kopalni, skoro w najbogatszym kraju Unii, w Niemczech, deklarują, że jeszcze przez dwie dekady kopalnie u nich będą - zaznaczył.

Mówiąc o polityce wschodniej Czarnecki uznał ją za obszar, gdzie "polscy europosłowie, obojętnie z jakiej opcji, powinni mieć ten sam głos w tej strefie polskich wpływów - politycznych, ekonomicznych, także militarnych". "I wierzę, że tak się stanie" - dodał.

Pytany, dlaczego obwinia Bieńkowską za niekorzystny dla Polski projekt unijnego budżetu Czarnecki wskazał, że nie jest ona "tłumaczką w Brukseli", a "komisarzem w Komisji Europejskiej".

- A więc odpowiada, tak jak inni komisarze, za decyzje. Ta decyzja została przyjęta jednomyślnie. Tam nie ma głosowań formalnych, ale nie było żadnego votum separatum, żadnego zdania odrębnego ze strony pani komisarz Bieńkowskiej. Tego budżetu publicznie broniła - powiedział.

Europoseł PiS zaznaczył, że unijny budżet na lata 2021-2017 "jest dla Polski kluczowy".

- Ponieważ będzie to ostatni budżet siedmioletni, gdzie Polska - przez cały okres trwania tego budżetu - będzie na plusie. W kolejnej perspektywie budżetowej na lata 2028-2034 Polska - może nie od razu - ale stanie się płatnikiem netto. Czyli nasza składka członkowska do kasy unijnej będzie większa od środków, które otrzymamy na realizację projektów - wyjaśnił.

- Z zaklęć, które tu padły, nie padło tylko jedno, że to wina Tuska (Donalda, przewodniczącego Komisji Europejskiej) - ripostował Halicki.

Polityk zwrócił uwagę, że już jesienią 2017 roku rozpoczęła się dyskusja o zmniejszeniu unijnych wydatków na Wspólną Politykę Rolną i Fundusz Spójności, gdzie Polska "straciła najwięcej". Zaznaczył, że PiS - podczas głosowania w europarlamencie w październiku 2017 roku - "poparło propozycje zmniejszenia budżetu na Wspólną Politykę Rolną, a więc także tego, co dociera do naszych rolników, zgodnie z decyzją EKR, do której to frakcji PiS należy".

- Nadzieja w głosie pana Czarneckiego jest taka, że zrewiduje tę pozycję, że rzeczywiście będziemy walczyć nie tylko o większy budżet, ale także o przywrócenie większych proporcji na te dwa obszary, które są związane z nadganianiem poziomu życia w naszym regionie - powiedział.

Halicki zwrócił też uwagę na znaczenie czwartkowej wizyty w Polsce kandydata europejskich chadeków na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej Manfreda Webera, który ma poprzeć Koalicję Europejską.

- Jeżeli główne proeuropejskie ugrupowania będą miały wystarczającą większość, a myślę, że nic się w tej kwestii nie zmieni, to ważne będzie szukanie partnerskich rozwiązań, czyli takich argumentów, które spowodują, że także druga część Europy będzie za zwiększeniem w tym wypadku także swoich składek na wyższy budżet unijny. Możliwy jest wzrost nawet do 200 mld euro - przekonywał Halicki. Według niego będzie to możliwe tylko wtedy, "gdy nie będzie się walczyć z partnerami, a będzie się z nimi dobrze współpracować".

Odnosząc się do zarzutów Czarneckiego wobec Bieńkowskiej Halicki zwracał uwagę, że "nie tworzyła budżetu", natomiast ministrowie polskiego rządu mogli postawić "twarde nie" na spotkaniach w ramach Rady Unii Europejskiej. Bo to tam - jak zauważył - jest "forum decyzyjne".

Podczas debaty kandydaci do PE apelowali do wszystkich o udział w eurowyborach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.