REKLAMA

"Jarosław Kaczyński to zwykły obywatel, który nie posiada nie tylko miliardów, ale i milionów"

  • Autor: PAP/rs
  • 01 lutego 2019 09:06
"Jarosław Kaczyński to zwykły obywatel, który nie posiada nie tylko miliardów, ale i milionów" (Fot. KPRM/P. Tracz)

Jarosław Kaczyński to zwykły obywatel, który nie posiada nie tylko miliardów, ale i milionów - tak w piątek w PR24 szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski odniósł się do publikacji nagrań rozmów prezesa PiS przez "Gazetę Wyborczą".

  • Suski zaprzeczył, jakoby wiedział coś na temat przekazywania pieniędzy dla PiS ze spółki Srebrna. Pytany, czy Jarosław Kaczyński mógł otrzymać pieniądze od spółki Srebrna, odpowiedział: "nie mam pojęcia".
  • "Pamiętam, kiedy opiekował się swoją mamą, to od znajomej pożyczył pieniądze, bo po prostu nie miał. Gdyby korzystał z pieniędzy jakieś fundacji czy spółki, to pewnie nie musiałby pożyczać" - powiedział Suski.
  • Suski był pytany także o okres, w którym osobiście pracował w spółce Srebrna. Jak podkreślił, zasiadał w niej w radzie nadzorczej. Poinformował, że na ówczesne warunki zarabiał w niej "zdecydowanie poniżej średniej krajowej".

Suski powiedział, że publikacje "Gazety Wyborczej" dotyczące nagrań rozmów Jarosława Kaczyńskiego nie zrobiły na nim żadnego wrażenia. "To po prostu kłamstwa i jak widać rozpoczęła się kampania wyborcza" - powiedział szef gabinetu premiera.

"GW bardzo nie lubi PiS, kiedyś nie lubiła Porozumienia Centrum, nigdy nie kochała Jarosława Kaczyńskiego, więc ogromna radość, chyba szampana pili, że mają jakieś taśmy, a jak się okazało, co w tych taśmach jest, to ja bym powiedział - gdyby tak inni politycy rozmawiali, kiedy nie wiedzą, że są na żywo i są nagrywani (...), ani jednego złamania prawa ani jednego przekleństwa, dowcipy i inteligentna rozmowa ludzi, którzy chcą coś tworzyć" - dodał Suski.

Suski zaprzeczył, jakoby wiedział coś na temat przekazywania pieniędzy dla PiS ze spółki Srebrna.

Pytany, czy Jarosław Kaczyński mógł otrzymać pieniądze od spółki Srebrna, odpowiedział: "nie mam pojęcia". "Pamiętam, kiedy opiekował się swoją mamą, to od znajomej pożyczył pieniądze, bo po prostu nie miał. Gdyby korzystał z pieniędzy jakieś fundacji czy spółki, to pewnie nie musiałby pożyczać" - powiedział Suski.

Szef gabinetu politycznego premiera był pytany także o okres, w którym osobiście pracował w spółce Srebrna. Jak podkreślił, zasiadał w niej w radzie nadzorczej. Poinformował, że na ówczesne warunki zarabiał w niej "zdecydowanie poniżej średniej krajowej".

"Od 20 chyba lat nie mam z tą spółką związku, więc nie znam sprawozdań finansowych, nie jestem uprawniony z resztą do ich poznania" - mówił.

Suski pytany był także o określanie prezesa PiS jako miliardera. "To jest zwykły obywatel, który nie posiada nie tylko miliardów, ale i milionów" - stwierdził.

"Ja pamiętam, kiedy było jeszcze Porozumienie Centrum, kiedy była ta spółka to był różne oskarżenia, była szafa Lesiaka, były różne wymysły, że z afery FOZZ jakieś ogromne pieniądze. Tylko ci, którzy tworzyli media z pieniędzy z afery FOZZ, to takie oskarżenia rzucali na nas, ale to taka stara zasada - złodziej krzyczy +łapać złodzieja+. Jeśli ktoś oskarża Jarosława Kaczyńskiego czy spółkę Srebrna, że nie wiadomo skąd pochodzą pieniądze, to raczej próbuje jakieś swoje brudne sprawki zasłonić" - dodał Suski.

Suski był także pytany o czwartkowe zeznania mecenasa Roberta Nowaczyka przed komisją weryfikacyjną. Według zeznań Nowaczyka b. wiceszef stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. w 2016 r. miał zapewniać, że jeśli Nowaczyk "odda 30 proc. swoich dochodów z reprywatyzacji, to CBA będzie miało nad nim pieczę".

Nowaczyk mówił także, że b. wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. powiedział mu, że systematycznie spotykał się m.in. z obecnym zastępcą ministra koordynatora służb specjalnych Maciejem Wąsikiem (w l.2006-2009 zastępcą szefa CBA) i obecnym szefem CBA Ernestem Bejdą (w l. 2006-2009 zastępcą szefa CBA). Nowaczyk zeznał, że Jakub R. powiedział mu, że został zatrudniony w ratuszu, aby załatwić sprawę Srebrnej 16.

Suski stwierdził, że to "obrona przez atak". "Tego typu zachowania mnie nie dziwią, bo ktoś kto ma groźbę poważnych zarzutów, więzienia, utraty majątku będzie oskarżał wszystkich dookoła" - mówił szef gabinetu premiera.

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Ujawniona rozmowa odbyła się 27 lipca 2018 r. w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wzięli w niej udział Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, powiązany rodzinnie z Tomaszewskim i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki.

W nagranej rozmowie Birgfellner m.in. przekonuje Jarosława Kaczyńskiego, że "nie jest oszustem" i przedstawia dokumenty potwierdzające wykonane przez niego prace. Prezes PiS potwierdza, że plan inwestycji został wstrzymany. "Wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to wszystko było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało, znaczy, jaka firma za to bierze" - mówił Kaczyński cytowany przez "Wyborczą".

Prezes PiS proponuje też Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. "Według mnie to najprostsza droga, żeby tę sprawę załatwić. Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę (...). Jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna" - mówi prezes PiS.

Kaczyński odnosi się też w rozmowie do działań władz stolicy, które nie chcą wydać odpowiednich dokumentów umożliwiających budowę wieżowców. "Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają. I w związku z tym nie mamy innego wyjścia, jak to załatwić, ponieważ jesteśmy uczciwi i chcemy załatwić sprawy finansowe" - podkreśla prezes PiS, nakłaniając Austriaka do złożenia pozwu przeciw Srebrnej. Kaczyński informuje też, że sam rozważa wystąpienie z pozwem przeciw stołecznemu ratuszowi i politykom PO, którzy "odgrażali się, że nigdy nie pozwolą" na budowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Marek.S. Niech słuchają 2019-02-03 14:59:54
    Jakbym pokazał wam datę kiedy fałszowali dokumenty urzędowe z Orłem w pieczątce to dopiero były skandal ,ten którego wsadziła Beata Mazurek na radnego Miasta Chełm w 2014 po sfałszowaniu wyborów samorządowych (Mirosław Czech) był ich prawą ręka z ramienia PiS do przygotowania miliardowego przekrętu z gazem w obrębie gminy Chełm były zastępca starosty chełmskiego, w zawiązku z czy Kaczor powołał to ścierwo na swoją Rzecznik i Wicemarszałek Sejmu. Dwa miesiące temu , dyrektorka Biura Poselskiego w Chełmie Beaty Mazurek mówi do mnie "teraz już nauczyliśmy się też, jak zwraca się Pan w nocy do swojej żony". Polecam wypowiedź Kaczyńskiego w Wielkopolsce w związku z wyborami samorządowymi 2018, iż nie ma takiego małego co się śmieją z niego(ma dużego). Ten PiS to niedoróbki Rydzyka.
  • Eugeniusz 2019-02-01 09:57:55
    Oczywiście, Panie Marku Drogi! Rozumiem: Jarosław Kaczyński, Brak Lecha Kaczyńskiego który zginął w tragicznej katastrofie smoleńskiej, spowodowanej min. szeregiem zaniedbań organizacyjnych (kogo? czego?)... to zwykły człowiek. Przy tym, jak rozumieć należy Pana Marka, prawdopodobnie jedyny taki... wzór uczciwości, któremu "tamci" rzucają kłody pod nogi, gdy idzie kolejnego dnia uszczęśliwiać milionowe zastępy Polaków. Wszech-Polaków też. Rozumieć chyba też należy, Panie Marku Drogi, że wszyscy nie podzielający Pańskich słów, mają "poważne zarzuty", wkrótce trafią do więzienia oraz utracą majątek... I pomyśleć, jakimiż niegodziwcami są Ci (tamci), co nie doceniają, że Pan Jarosław, nie chce Nikogo oszukiwać, a nawet: chce za wszystko zapłacić. Za co zapłacić? Za wszystko? Naprawdę?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.