REKLAMA

Joachim Gauck: potrzeba samokrytycznego bilansu Unii Europejskiej

  • Autor: PAP/PSZ
  • 26 czerwca 2018 08:29
Joachim Gauck: potrzeba samokrytycznego bilansu Unii Europejskiej "Jestem sceptyczny co do idei Europy dwóch prędkości" mówi Joachim Gauck (fot. Gabriel Petrescu / Shutterstock.com)

Zdecydowanie popieram, kiedy państwa bądź grupy państw, które asertywnie i twardo reprezentują swoje interesy, nie dążąc przy tym do rozłamu i eskalacji, i które wytrwale negocjując, potrafią także, to co możliwe, przypieczętować ostatecznie także kompromisem - powiedział w Warszawie były prezydent Republiki Federalnej Niemiec Joachim Gauck.

W poniedziałek były prezydent Republiki Federalnej Niemiec Joachim Gauck oraz były premier RP i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek byli gośćmi honorowymi konferencji "Nasza Europa pokoju i tolerancji". Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację Służby Rzeczypospolitej i Uniwersytet Warszawski.

Gauck ocenił, że UE tworzy wspólną podstawę polityczną i dotyczącą wartości, która jest wiążąca dla wszystkich jej członków. "Obok tego widzę jednak miejsce na uwzględnienie wynikających z historii odrębności" - powiedział. Jego zdaniem niektóre społeczeństwa mogą "poczuć się przytłoczone tym, że oczekuje się od nich bezwarunkowego podążania za poglądami innych krajów lub poszczególnych grup. Zmiana mentalności dużych grup społecznych wymaga zawsze czasu".

"Państwo narodowe opierające się na prawach człowieka i +rule of law+ nie odgradza się od tego co obce ani wewnątrz, ani na zewnątrz" - dodał były prezydent Niemiec . Zwrócił uwagę, ze rozwój państwa narodowego zależy także od tego, czy będzie mogło przejąć - w sposób wzbogacający - wpływy z zewnątrz.

Były prezydent RFN podkreślał wagę współpracy pomiędzy państwami narodowymi a instytucjami europejskimi, zaznaczając jednocześnie, że wzajemna konstruktywna krytyka jest "nie tylko dozwolona, lecz wręcz pożądana". "A ewentualnie konieczna ingerencja w przypadku niewłaściwego rozwoju - czy to po stronie państw narodowych, czy po stronie UE - nie jest nieuprawnionym wtrącaniem się w sprawy wewnętrzne lecz demokratycznym i demokratycznie uzasadnionym obowiązkiem w interesie naszego kontynentu" - powiedział.

Gauck zwrócił uwagę, że w niemal wszystkich państwach UE poparcie zyskały partie eurosceptyczne i populistyczne partie lewicowe i prawicowe. "Kluczowe elementy europejskiej samoświadomości, takie jak państwo prawa, podział władzy, wolność słowa, poszanowanie traktatów, czy też przestrzeganie wspólnie uchwalonej granicy zadłużenia, nie wszędzie są już uważane jako obowiązujące. W ramach polityki migracyjnej niektóre państwa całkowicie odrzuciły konstruktywną współpracę" - powiedział. Zdaniem Gaucka głosujący na te ugrupowania w rzeczywistości nie oczekują realizacji antyeuropejskich postulatów, jedynie chcieli dać "sygnał ostrzegawczy" politykom i partiom o ugruntowanej pozycji.

"Musimy dokonać bezwzględnego, samokrytycznego bilansu projektu Unii Europejskiej. Podjąć realne i zarazem dalekowzroczne decyzje i wykazać się determinacją w ich realizowaniu. Wykorzystajmy zatem ten kryzys, by wyjść z niego silniejszymi" - apelował.

Zwracał uwagę, że z niektórymi problemami globalnymi i fenomenami transgranicznymi można sobie skutecznie poradzić tylko wtedy, gdy w ich rozwiązywanie zaangażuje się możliwie dużo państw. "Więcej współpracy i determinacji życzyłbym sobie także w odniesieniu do migracji. Jeśli uda się ponownie zabezpieczyć granice zewnętrzne, przynajmniej częściowo pozbędziemy się tego, co jest pożywką gwałtownych wewnątrzeuropejskich sporów" - powiedział. Dodał, że "tylko wtedy, gdy uda się odzyskać kontrolę nad migracją, będziemy mogli utrzymać Europę bez granic wewnętrznych".

Zdaniem Gaucka większych wysiłków wymaga także wspólna europejska polityka zagraniczna i obrony. "Nie bez własnej winy Europa musi mierzyć się z deficytem bezpieczeństwa. Nie ma jeszcze natomiast konsensusu co do tego, jak samodzielne europejskie jednostki wojskowe - których utworzenie od niedawna jest planowane - mogłyby funkcjonować obok NATO i jak mogłaby wyglądać europejska współpraca w dziedzinie zbrojeń" - powiedział.

"Polska odgrywa w tych debatach ważną rolę. Polska ma bowiem świadomość jak łatwo można stracić wolność i niepodległość. I należy do tych niewielu sojuszników w ramach NATO, którzy już przeznaczają na wydatki obronne, wyznaczone jako cel, 2 proc. PKB" - powiedział Gauck.

Były prezydent Niemiec ocenił, że projekt europejski będzie musiał być oceniony także pod względem tego, czy jest on w stanie zagwarantować ludziom "nie tylko życie w warunkach pokoju, ale także bez trosk egzystencjalnych i z perspektywą na przyszłość".

Podkreślał, że UE "zasługuje na sprawiedliwą ocenę oraz naszą lojalną, powodowaną chęcią poprawy krytykę".

"Unia Europejska nie funkcjonuje wg zasady qui pro quo. I dobrze, że tak jest, bo w przeciwnym razie nieprzerwanie byśmy się ze sobą targowali. Ale UE jest jednak wspólnotą opartą na solidarności, w ramach której niekiedy trzeba też akceptować decyzje, które własnemu krajowi nie od razu przynoszą korzyści. Zadaję sobie jednak pytanie, dlaczego niektóre kraje nie wykorzystują bardziej forum Parlamentu Europejskiego i międzynarodowej opinii publicznej, by promować swoje stanowiska. Czy naprawdę trzeba się od razu wycofywać i zamykać, gdy przeforsowanie własnego środowiska nie jest możliwe? I dlaczego niektórzy przedstawiciele krajów Europy Środkowo-Wschodniej odbierają od niedawna niektóre wartości UE jako obce, mimo że to z ich powodu chcieli się przyłączyć do UE?" - powiedział.

"Zdecydowanie popieram, kiedy państwa bądź grupy państw, które asertywnie i twardo reprezentują swoje interesy, nie dążąc przy tym do rozłamu i eskalacji, i które wytrwale negocjując, potrafią także, to co możliwe, przypieczętować ostatecznie także kompromisem. Trzeba jednak założyć, że w chwili obecnej nie wszystkie państwa europejskie będą popierać coraz ściślejszą współpracę" - zaznaczył.

"Jestem sceptyczny co do idei Europy dwóch prędkości. Całkiem zasadne wydaje mi się natomiast coś innego, a mianowicie, gdyby poszczególne państwa miały możliwość podążania naprzód bez tego, że inne państwa mogą je blokować. Dla tych, którzy chcieliby później dołączyć, drzwi byłyby zawsze otwarte" - powiedział. Wskazał, że dzieje się tak już w przypadku kwestii przyjęcia euro.

Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek także nawiązywał do dyskusji o koncepcji Europy dwóch prędkości, zaznaczając, że ważne jest, by "nie stała się ona przyczyną trwałego podziału w Europie". "To bardzo ważne. Chociaż opóźnienie integracji np. w strefie euro może być dla jakiegoś kraju groźne w sensie zapóźnienia ekonomicznego czy innego rodzaju problemów, także politycznych".

Buzek wskazywał na zagadnienia, jakie powinny być podstawą dyskusji o UE. Wymieniał m.in. wspólny rynek, solidarność w różnych wymiarach, politykę wspólnotową oraz wzmacnianie europejskiego społeczeństwa obywatelskiego i edukacji.

Gauck mówił, że pozytywne relacje między Polską a Niemcami "są zadziwiająco stabilne", co jest zasługą nie tylko działań rządów i instytucji, ale także społeczeństw obydwu krajów. "Słuchaliśmy się nawzajem i czasami prowadziliśmy tez ostre spory. Ostatecznie autentyczne kontakty, spotkania międzyludzkie, pokonały siłę oddziaływania fałszywych wizerunków" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Komuna u władzy 2018-06-27 10:40:40
    Do Laura Miletich: Wchodząc do Unii, każdy kraj zobowiązuje się przestrzegać jej reguły. Mówienie że egzekwowanie tego przez UE jest ingerencją w sprawy niezależnych państw to co najmniej niezrozumienie. Piszesz dużo ale zawsze głupio.
  • Laura Miletich 2018-06-27 04:24:17
    Dlaczego ja temu Panu nie wierze-ingerencja w sprawy niezaleznych panstw jak Polska czy Wegry-nie rozwiaze problemu ciagle naplywajacych emigrantow-prawdziwi politycy powinni przewidziec niebezpieczenstwo sytuacji-gdzie sa I co robia aby zapobiec zagrozeniu bankructwa calej UE-nie potrafie tego zdefiniowac-czy to glupota czy slepota?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.