REKLAMA

Joanna Mucha (PO) o głosowaniu ws. aborcji: jestem wstrząśnięta, czuję złość

  • Autor: PAP/JS
  • 12 stycznia 2018 15:39
Joanna Mucha (PO) o głosowaniu ws. aborcji: jestem wstrząśnięta, czuję złość Mucha zaapelowała do kobiet i mężczyzn, organizujących i uczestniczących w "czarnych protestach", aby zaangażowali się w politykę. (fot. facebook)

Posłanka PO Joanna Mucha przeprosiła za zachowanie opozycji podczas głosowania ws. projektów ustaw dotyczących aborcji. Jestem wstrząśnięta, czuję wściekłość i złość; to, co się stało, to porażka opozycji - oświadczyła Mucha. Zapowiedziała dalszą walkę o prawa kobiet.

  • Mucha zapewniła, że nie zaprzestanie walki o prawa kobiet; wyraziła nadzieję, że kobiety znowu wyjdą na ulice protestować przeciwko uchwaleniu ustawy zaostrzającej przepisy antyaborcyjne.
  • "Będziemy jako opozycja zgłaszać kolejne projekty i będziemy z całą pewnością walczyć o prawa kobiet. Nie pozwolimy na to barbarzyństwo, które w tej chwili odbywa się poprzez ustawę, która jest proponowana i w różnego rodzaju innych sytuacjach" - powiedziała posłanka Platformy.
  • Mucha zaapelowała do kobiet i mężczyzn, organizujących i uczestniczących w "czarnych protestach", aby zaangażowali się w politykę.

Zdaniem Muchy pełną odpowiedzialność za obecną sytuację w tej sprawie ponosi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Sejm zdecydował w środę (10 stycznia), że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie procedowany. Zabrakło 9 głosów do tego, by projekt ten skierowany został do dalszych prac w sejmowej komisji. Natomiast propozycja Komitetu Obywatelskiego "#ZatrzymajAborcję", zaostrzająca przepisy, trafiła do dalszych sejmowych prac.

Podczas głosowania nad projektem "Ratujmy Kobiety 2017" głosu nie oddało 29 posłów PO; w sprawie propozycji komitetu "#ZatrzymajAborcję" - 26. Część z nich tłumaczyła, że w środę w ogóle nie byli obecni w Sejmie. W głosowaniu nie wzięło także udziału 10 posłów Nowoczesnej.

"Chciałam bardzo gorąco przeprosić wszystkie te osoby, które poczuły się dotknięte tym, w jaki sposób zagłosowała opozycja. Jestem wstrząśnięta, czuję wściekłość i złość, że to głosowanie skończyło się w taki sposób. To, co się stało, to porażka opozycji" - powiedziała Mucha na konferencji prasowej w Lublinie.

Podziękowała Barbarze Nowackiej, która prezentowała w Sejmie projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" oraz osobom, które z nią współpracowały, za przygotowanie obywatelskiego projektu i zebranie podpisów. "Ja również pod tym projektem się podpisałam" - zaznaczyła.

Mucha zapewniła, że nie zaprzestanie walki o prawa kobiet; wyraziła nadzieję, że kobiety znowu wyjdą na ulice protestować przeciwko uchwaleniu ustawy zaostrzającej przepisy antyaborcyjne.

"Będziemy jako opozycja zgłaszać kolejne projekty i będziemy z całą pewnością walczyć o prawa kobiet. Nie pozwolimy na to barbarzyństwo, które w tej chwili odbywa się poprzez ustawę, która jest proponowana i w różnego rodzaju innych sytuacjach" - powiedziała posłanka Platformy.

"Mam ogromną nadzieję, że kobiety polskie mimo tego, co się wydarzyło, nie zaprzestaną walki. Bardzo wierzę, że aktywistki i aktywiści znowu wyjdą na ulice, znowu zorganizują czarne protesty i nie pozwolą na to, żeby ta drakońska ustawa została wprowadzona w życie" - dodała.

Mucha zaapelowała do kobiet i mężczyzn, organizujących i uczestniczących w "czarnych protestach", aby zaangażowali się w politykę. "Zapraszamy was do partii politycznych, do Platformy Obywatelskiej, zmieniajcie Platformę od wewnątrz. Jeśli nie czujecie się dobrze w obecnych partiach politycznych, zakładajcie własne. Włączcie się do życia politycznego, bo być może tylko w ten sposób można zagwarantować w Polsce prawa kobiet" - apelowała posłanka.

Jej zdaniem cała odpowiedzialność za obecną sytuację związaną prawami kobiet "w pełni spoczywa" na prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim. "To Jarosław Kaczyński wprowadził do parlamentu najpierw ustawę całkowicie zakazującą aborcji, potem tę obecną ustawę, która de facto zakazuje aborcji w Polsce" - podkreśliła.

W ocenie Muchy obecnie obowiązująca ustawa jest nazywana kompromisem aborcyjnym, ale tego kompromisu już dzisiaj nie ma. "Kompromis został podeptany przez wprowadzenie tak drakońskiej ustawy do polskiego parlamentu. Został też podeptany w ten sposób, że jest on po prostu nieprzestrzegany. Dzisiaj kobiety czasami w dramatycznych sytuacjach nie mogą wykonać legalnego zabiegu aborcji w polskich szpitalach, nawet wtedy, kiedy są w stanie zagrożenia życia" - powiedziała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.