REKLAMA

Komisja regulaminowa za wyrażeniem zgody na zatrzymanie i tymczasowy areszt wobec Gawłowskiego

  • Autor: PAP/JS
  • 27 lutego 2018 17:56
Komisja regulaminowa za wyrażeniem zgody na zatrzymanie i tymczasowy areszt wobec Gawłowskiego Głosowanie było tajne, a o rozstrzygnięciu poinformował na zakończenie posiedzenia szef komisji Włodzimierz Bernacki. (fot. Sejm/twitter)

Komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych rekomenduje Sejmowi przyjęcie wniosku prokuratury o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PO Stanisława Gawłowskiego – taką decyzję podjęli posłowie zasiadający w tej komisji.

  • Prok. powiedziała też, że zarzuty korupcyjne, które ma otrzymać Gawłowski zagrożone są karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
  • To - jej zdaniem - kolejna przesłanka do tego, by zastosować wobec posła PO środek zabezpieczający, aby uniemożliwić mu ewentualne działania utrudniające postępowanie lub nawet ucieczkę.
  • Występujący w charakterze obrońcy Gawłowskiego poseł PO Borys Budka zwrócił uwagę, że poseł sam zrzekł się immunitetu.

Głosowanie było tajne, a o rozstrzygnięciu poinformował na zakończenie posiedzenia szef komisji Włodzimierz Bernacki.

Posiedzenie komisji zdominowała dyskusja na temat tego, czy wniosek prokuratury w tej sprawie w ogóle powinien być rozpatrywany. Zdaniem posłów PO prokuratura - przygotowując uzasadnienie wniosku - popełniła plagiat, umieszczając w nim fragmenty dwóch prac naukowych bez podania źródła.

Z wnioskiem do Sejmu wystąpił Zachodniopomorski Wydziału Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, który zamierza przedstawić posłowi i sekretarzowi generalnemu PO pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Gawłowski w styczniu sam zrzekł się immunitetu. Aby możliwe było jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, potrzebna jest jednak zgoda Sejmu.

Argumenty za wyrażeniem przez Sejm zgody na zastosowanie wobec Stanisława Gawłowskiego środków zapobiegawczych przedstawiła posłom naczelnik Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, prok. Aldona Lema.

Prok. Lema podkreślała, że śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych toczy się od 2013 r., po zawiadomieniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i początkowo dotyczyło 13 osób, lokalnych urzędników. "To nie jest tak, że śledztwo zostało od początku nakierowane na posła Stanisława Gawłowskiego, w żadnym wypadku" - dodała prokurator.

Zwróciła uwagę, że Gawłowski, w czasie kiedy wszczęto śledztwo, pełnił urząd wiceministra ochrony środowiska i zasiadał w radzie nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. "Nie ma wątpliwości, że pełniąc tę funkcję, miał bardzo duży wpływ na sposób, w jaki NFOŚiGW wydatkował pieniądze w województwie zachodniopomorskim. Stanisław Gawłowski miał również wpływ na to, w jakim składzie pracował urząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. To jest również instytucja, która przekazała środki w ramach udziału krajowego na inwestycje, które zostały przeprowadzone w zarządzie zachodniopomorskiej melioracji" - dowodziła prok. Lema.

Uzasadniając potrzebę uzyskania od Sejmu zgody na zatrzymanie i tymczasowy areszt, prok. Lema przypomniała, że w grudniu CBA przeszukała warszawskie mieszkanie polityka PO i jego dom w Koszalinie. Według niej, znaleziono wówczas m.in. dokumenty ze śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w zachodniopomorskim zarządzie melioracji, w których posiadanie Gawłowski wszedł w sposób nieuprawniony.

Wśród nich były m.in. kopia postanowienia o przeszukaniu mieszkania jednej z osób podejrzanych w śledztwie, biznesmena Krzysztofa B. oraz wykaz realizowanych przez niego inwestycji.

"W mojej ocenie te argumenty, w sposób wystarczający, pozwalają wykazać, że prokurator ma prawo mieć podejrzenie, że pan poseł był i nadal jest zainteresowany tym, co się dzieje w śledztwie i w sposób nieuprawniony wszedł w posiadanie dokumentów, a prokurator wyciągnął wnioski, że są to dokumenty związane z zarzutami, które zamierza mu postawić" - podkreśliła prok. Lema. Jak dodała, jest to jedna z przesłanek do zastosowania wobec polityka PO tymczasowego aresztowania.

Prok. powiedziała też, że zarzuty korupcyjne, które ma otrzymać Gawłowski zagrożone są karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności. To - jej zdaniem - kolejna przesłanka do tego, by zastosować wobec posła PO środek zabezpieczający, aby uniemożliwić mu ewentualne działania utrudniające postępowanie lub nawet ucieczkę.

Prok. Lema zaapelowała do komisji, by przychyliła się do wniosku prokuratury i przedstawiła Sejmowi stanowisko popierające wniosek. "Mam nadzieję, że stanowisko prokuratury (...) przekonało państwa do tego, żeby wniosek uznać za zasadny i konieczny" - zaznaczyła.

Występujący w charakterze obrońcy Gawłowskiego poseł PO Borys Budka zwrócił uwagę, że poseł sam zrzekł się immunitetu. "Mamy do czynienia z upływem ponad dwóch miesięcy od czasu, kiedy ten wniosek został złożony. O ile się nie mylę, pan poseł Gawłowski tutaj siedzi, nie skorzystał z tej możliwości, którą sugeruje pani prokurator. Co więcej - stawił się w prokuraturze, jest gotowy, by spełniać oczekiwania organów ścigania" - zadeklarował Budka.

Przekonywał przy tym, że wniosek prokuratury w ogóle nie powinien być rozpatrywany, tylko zwrócony śledczym do poprawy. "Przy formułowaniu tego wniosku, a dokładnie - jego uzasadnienia nastąpiło oczywiste, zdaniem ekspertów, m.in. tych, którzy pisali ekspertyzy na wniosek Biura Analiz Sejmowych, naruszenie przepisów ustawy o prawach autorskich. W związku z tym ten wniosek należałoby - z uwagi na powagę i godność Wysokiej Izby - odesłać do prokuratury tak, by Wysoka Izba zajmowała się wnioskiem, który nie budzi wątpliwości prawnych" - podkreślił Budka.

Wtórowali mu inni posłowie PO: Jarosław Urbaniak, Arkadiusz Myrcha i Tomasz Głogowski. Urbaniak wystąpił do komisji z wnioskiem, by złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez szczecińskich śledczych. Komisja nie poparła jednak tego wniosku.

Głogowski i Myrcha podkreślali, że we wniosku prokuratury nie ma mowy o dokumentach znalezionych u Gawłowskiego. "Okoliczności, o których mówiła dzisiaj pani prokurator nie są objęte wnioskiem, więc jeżeli chciałaby, aby stanowiły one podstawę zastosowania środka zapobiegawczego, to ten wniosek powinien ponownie znaleźć się w prokuraturze i zostać uzupełniony" - powiedział Myrcha. Jego zdaniem, członkowie komisji przy podejmowaniu decyzji powinni kierować się jedynie tym, co znajduje się we wniosku.

Z posłami Platformy, co do zasadności rozpatrywania wniosku, polemizował Andrzej Matusiewicz (PiS). Polityk wskazywał, że wniosek prokuratury jest dokumentem urzędowym, w związku z czym w tym przypadku nie mają zastosowania przepisy ustawy o prawach autorskich. "Ja sam widziałem, czytałem dziesiątki aktów oskarżenia, w których prokuratorzy w uzasadnieniach powoływali się na komentarze do Kodeksu postępowania karnego" - przekonywał poseł PiS.

Podobny pogląd zaprezentował szef Departamentu Przestępczości Zorganizowanej w Prokuraturze Krajowej, prok. Mieczysław Śledź. "Chciałbym wyraźnie i jednoznacznie stwierdzić, że prokuratorzy nie dopuścili się plagiatu we wniosku" - zapewnił. Przypomniał, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szczecińskich śledczych złożyli już niedawno posłowie PO i obecnie toczy się postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

Komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych przychyliła się do wniosku prokuratury i rekomenduje Sejmowi wyrażenie zgody na wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Gawłowskiego. Głosowanie w tej sprawie było tajne; o jego wyniku poinformował na zakończenie posiedzenia przewodniczący komisji Włodzimierz Bernacki (PiS).

Gawłowski na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu komisji zadeklarował, że gdy otrzyma odpowiednie wezwanie, to stawi się do prokuratury. "Jeżeli rzeczywiście w prokuratorach została ostatnia wola rzetelnego wyjaśnienia sprawy, to wystarczy informacja, kiedy się mam stawić. O każdej porze dnia i nocy stawię się i będę zeznawał tak jak prokuratura sobie życzy" - oświadczył poseł PO. Polityk wielokrotnie zapewniał, że jest niewinny, a śledztwo ma charakter polityczny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.