REKLAMA

Lech Wałęsa nadal obarcza Kaczyńskich odpowiedzialnością za Smoleńsk

  • Autor: PAP/PSZ
  • 02 sierpnia 2018 11:07
Lech Wałęsa nadal obarcza Kaczyńskich odpowiedzialnością za Smoleńsk Lech Wałęsa ma cywilny proces z Jarosławem Kaczyńskim (fot. Mateusz_Szymanski / Shutterstock.com)

Były prezydent Lech Wałęsa, który zwrócił się 1 sierpnia do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o wybaczenie, oznajmił 2 sierpnia, że podtrzymuje swoje słowa o odpowiedzialności szefa PiS oraz jego brata Lecha Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską.

  • Jarosław Kaczyński domaga się przed sądem od Lecha Wałęsy przeprosin i wpłaty 30 tys. zł na cele społeczne za wpisy na Facebooku.
  • Wałęsa w swych wpisach obarczał braci Kaczyńskich odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską.
  • Były prezydent konsekwentnie twierdzi też, że materiały świadczące o jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL zostały sfałszowane.

Były prezydent na portalu społecznościowym skierował w środę wieczorem do Jarosława Kaczyńskiego prośbę o wybaczenie. "Jeśli coś uczyniłem przeciw Tobie, proszę o wybaczenie i ja jestem w stanie Tobie i świętej pamięci Twojemu bratu, Lechowi wybaczyć wszystko" - napisał.

Swój wpis Wałęsa zaczął od słów "Bracie Kaczyński". "Za chwilę Ja i Ty wraz z naszym pokoleniem przeniesiemy się do wieczności. Chciałbym po sobie pozostawić porządek. Chciałbym też przenieść się pojednany z nieprzyjaciółmi" - brzmi wpis b. prezydenta. Wałęsa napisał też, że udało mu się pojednać z gen. Jaruzelskim, "a z Kiszczakiem nie zdążył".

"Jeśli coś uczyniłem przeciw Tobie, proszę o wybaczenie i ja jestem w stanie Tobie i świętej pamięć Twojemu bratu, Lechowi wybaczyć wszystko a nawet największą podłość jaką mi uczyniliście zlecając wykonanie prowokacji pod nazwą Teczki Kiszczaka" - napisał Wałęsa.

Na pytanie o powody wydania takiego oświadczenia, Wałęsa odpowiedział: "76 lat życia". Pytany, czy prośba o wybaczenie dotyczy jego wypowiedzi o tym, że szef PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, odpowiedział: "Niczego nie wycofuję, obwiniam za Smoleńsk. Za decyzje się odpowiada, a wtedy decyzje były w rękach Kaczyńskich. Niech pan się zapyta wszystkich prezydentów, czy w tych warunkach podjęliby takie decyzje, jakie podjęli Kaczyńscy". "Na procesie powiemy jeszcze więcej" - dodał Wałęsa.

Proces o ochronę dóbr osobistych z powództwa Kaczyńskiego przeciwko Wałęsie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się na początku marca. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 26 września.

"Najpierw on musi odpowiedzieć na to, co jest w moim ostatnim zdaniu (teczka Kiszczaka - red.)" - stwierdził Wałęsa, zapytany, czy liczy na to, że Kaczyński przyjmie jego prośbę o wybaczenie.

"Dziś jeszcze puszczę tekst mówiący o tym, że wszyscy najbardziej atakujący mnie, zostali wyjątkowo docenieni i wyróżnieni stanowiskami i warunkami pracy jak Zyzak (Paweł), Cenckiewicz (Sławomir), Gwiazda (Andrzej), Wyszkowski (Krzysztof), Kołodziej (Andrzej). Wszyscy, którzy na mnie najbardziej nakłamali, ci wszyscy zajęli dobre stanowiska" - powiedział były prezydent.

Kaczyński domaga się przed sądem od Wałęsy przeprosin i wpłaty 30 tys. zł na cele społeczne za wpisy na Facebooku od czerwca do września 2016 r. W pozwie stwierdzono, że ze strony byłego prezydenta padły zarzuty, iż "Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r." W oświadczeniu, którego domaga się od Wałęsy Kaczyński, ma znaleźć się stwierdzenie, że były to "bezprawne i nieprawdziwe zarzuty".

Treść pozwu szefa PiS zamieścił sam Wałęsa pod koniec lipca 2017 r. na Facebooku. Na zadane mu wówczas pytanie, czy przeprosi Kaczyńskiego powiedział: "W żadnym wypadku", odsyłając jednocześnie do tego, co napisał na społecznościowym portalu. Stwierdził tam: "Wszystko, co Pan przygotował przeciw mnie na tych 15 stronach pozwu, potwierdzam, niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się przed Panem i Pańskimi agentami wyciągniętymi z komuny tłumaczył. Powtórzę - uważam, że za śmierć smoleńską odpowiada Pan, bo to Pan realizował swoją obłąkaną wersję walki o władzę. To było tak jak dziś, obłąkana wersja utrzymania władzy z Panem w roli głównej" - napisał były prezydent.

"Po wyrzuceniu Pana z całą Pana sitwą z Kancelarii Prezydenta i przeszkodzeniu w zamachu rządowi Olszewskiego (opis całej sprawy można znaleźć w książce Gen. Wejnera), postanowiliście mnie zniszczyć TW Bolkiem, papierami dobrze przygotowanymi i fałszowanymi przez SB" - dodał Wałęsa.

W lutym 2016 r., w wyniku przeszukania prokuratorów IPN w domu zmarłego b. szefa komunistycznego MSW gen. Czesława Kiszczaka znaleziono teczki TW "Bolka".

W styczniu 2017 r. IPN podał, że z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, dotyczącej teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek" i zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976, wynika, że zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień, podpisał własnoręcznie Wałęsa.

W lipcu pion śledczy oddziału IPN w Białymstoku, po raz drugi, umorzył śledztwo w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa na szkodę Lecha Wałęsy, w okresie od dnia 21 grudnia 1970 roku do dnia 29 czerwca 1974 roku w Gdańsku, dokumentów umieszczonych w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek".

Pełnomocnik prawny b. prezydenta Jan Widacki zapowiedział, że w związku z decyzją o umorzeniu śledztwa przez prokuraturę IPN, złoży w sądzie subsydiarny akt oskarżenia w sprawie fałszowania przez funkcjonariuszy SB dokumentów dotyczących tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.