Mateusz Morawiecki: Marzy mi się, żeby nie doszło do brexitu



PAP/JS - 22 marca 2019 22:32


Marzy mi się, żeby do brexitu nie doszło – powiedział w Radiu Wrocław premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, decyzja należy do brytyjskiego parlamentu i społeczeństwa, które w referendum opowiedziało się za wyjściem z UE.

Szef rządu kolejny raz powtórzył, że Polacy na Wyspach mogą być spokojni o swoje prawa, w tym przywileje socjalne.

"Marzy mi się taki scenariusz, żeby nie doszło do brexitu, ale oczywiście wszystkie karty są po stronie społeczeństwa brytyjskiego a w szczególności rządzącej Partii Konserwatywnej i opozycji, czyli parlamentu" - odpowiedział Morawiecki na pytanie, czy bierze pod uwagę, że brexit nie nastąpi.

Dodał, że podczas unijnego szczytu i wcześniej w rozmowach bilateralnych była składana propozycja pozostania Wielkiej Brytanii w UE, np. w drodze kolejnego referendum, ale - jak zaznaczył - "to referendum już się odbyło, prawie trzy lata temu, społeczeństwo brytyjskie zadecydowało i politycy liczą się z jego zdaniem, w związku z tym obecnie niestety negocjuje się już wyjście Wielkiej Brytanii z UE".

Czytaj też: Może nie dojść do głosowania nad umową ws. brexitu

Morawiecki potrzymał zapewnienie, że Polacy w wielkiej Brytanii mogą być spokojni o swoje prawa socjalne. "Jestem po kolejnej rozmowie z premier (Wielkiej Brytanii, Theresą) May, podczas której podtrzymaliśmy to, do czego się zobowiązała wcześniej, a mianowicie do traktowania obywateli na zasadzie wzajemności i do utrzymania wszelkich przywilejów, w tym również przywilejów socjalnych dla tych obywateli polskich, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii przed brexitem" - powiedział.

"A wiec wszyscy polscy obywatele, którzy tam mieszkają, tam pracują, mają dzieci w szkołach, pobierają różne dodatki, nawet ichnie 500plus, mogą być spokojni o prawa przysługujące im również po wyjściu" - mówił szef rządu.