REKLAMA

Michał Dworczyk: Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz nie mieli dostępu do dokumentów ws. offsetu

  • Autor: PAP/JS
  • 05 maja 2017 18:06
Michał Dworczyk: Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz nie mieli dostępu do dokumentów ws. offsetu dr inż. Wacław Berczyński na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony (fot. MON)

Były szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński, jego zastępca Kazimierz Nowaczyk i b. szef gabinetu politycznego MON nie mieli nic wspólnego z negocjacjami offsetowymi, a jedynie dostęp do archiwalnych dokumentów dot. wyboru śmigłowców - powiedział wiceszef MON Michał Dworczyk.

• Dworczyk zaznaczył, że ani dr Berczyński, ani żadna z wymienionych osób nie miały wpływu na negocjacje offsetowe.

• Powiedział też, że Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz otrzymali dostęp "do dokumentacji archiwalnej", czyli dotyczącej postępowania, które w MON zakończyło się we wrześniu 2015 r.

Wiceminister ON Bartosz Kownacki ujawnił też, że Berczyński - wbrew twierdzeniom posłów PO - miał certyfikat dostępu do informacji niejawnych. Z dokumentów, na które Kownacki się powołał, że wydano mu go 21 marca tego roku. "Mam nadzieję, że posłowie PO teraz przeproszą za formułowanie nieprawdziwych informacji" - dodał.

"Wszystkie osoby, które zostały wymienione przez posłów PO jako rzekomo mające wpływ na przebieg negocjacji offsetowych, czyli pan dr Berczyński, pan dr Nowaczyk, pan dyrektor Misiewicz, wszystkie te osoby nie miały nic wspólnego ani dokumentacją dotyczącą postępowania offsetowego, ani z samym postępowaniem offsetowym" - podkreślił Dworczyk w piątek na briefingu po kontroli posłów PO w MON, gdzie mieli oni dostęp do dokumentów w sprawie postępowań na śmigłowce.

Dworczyk zaznaczył, że ani dr Berczyński, ani żadna z wymienionych osób nie miały wpływu na negocjacje offsetowe. Powiedział też, że Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz otrzymali dostęp "do dokumentacji archiwalnej", czyli dotyczącej postępowania, które w MON zakończyło się we wrześniu 2015 r., czyli przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi (później rozpoczęły się negocjacje offsetowe prowadzone przez Ministerstwo Rozwoju).

Wiceminister tłumaczył, że w każdym ministerstwie są osoby, które mogą dekretować dokumenty, czyli przekazywać je innym osobom. W MON upoważnienie do tego mieli dyrektor Centrum Operacyjnego oraz dyrektor gabinetu politycznego ministra, czyli Misiewicz. "Dlatego też tak jak wieleset a może tysięcy innych dokumentów dokumenty, które wpłynęły na Klonową (siedziba ministra obrony - PAP), otrzymały od niego dekretację tego samego dnia, kiedy otrzymał te dokumenty, a są to tysiące stron dokumentacji technicznej, dekretował je na pana dr. Nowaczyka. Następnego dnia dr Nowaczyk dekretował te dokumenty na dr. Berczyńskiego" - tłumaczył wiceszef MON.

"Stało się tak dlatego, że minister obrony narodowej tak jak każdy inny minister mógł upoważnić wskazaną przez siebie osobę do zapoznania się z taką dokumentacją. I działając na podstawie takiego ustnego upoważnienia pan dr Berczyński, pan dr Nowaczyk zapoznali się z tą - podkreślam - archiwalną, dotycząca postępowania zakończonego we wrześniu 2015 r. dokumentacją" - podkreślił Dworczyk.

Zaznaczył też, że w przeciwieństwie do "standardów Platformy Obywatelskiej" obecne kierownictwo MON zdecydowało się pokazać dokumenty parlamentarzystom, którzy chcieli przeprowadzić kontrolę na podstawie przepisów ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. "My zmieniamy standardy, nie mamy nic do ukrycia, jesteśmy transparentni" - podkreślił wiceminister.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.