REKLAMA

Nieoficjalnie: PO pójdzie do wyborów bez PSL

  • Autor: PAP/JS
  • 11 lipca 2019 19:52
Nieoficjalnie: PO pójdzie do wyborów bez PSL Twarde warunki PSL powodują jednak, że zdaniem polityków PO perspektywa porozumienia z ludowcami się oddala, choć liderzy Platformy nie tracą nadziei, że uda się porozumieć. (fot.um.warszawa.pl)

Platforma skłania się do zawarcia porozumienia wyborczego z częścią partnerów z Koalicji Europejskiej - SLD i Zielonymi - ale bez PSL, jeśli ludowcy nie ustąpią ze swoich "zaporowych" warunków - wynika z informacji PAP.

  • Lider PSL w swoich czwartkowych publicznych wypowiedziach przyznawał, że w rozmowach przedstawił zdecydowane stanowisko.
  • Kosiniak-Kamysz zaprzeczył jednocześnie, że żądał wykluczenia z koalicji Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej, podkreślając, iż "nie będzie meblował wnętrza Platformy".
  • Twarde warunki PSL powodują jednak, że zdaniem polityków PO perspektywa porozumienia z ludowcami się oddala, choć liderzy Platformy nie tracą nadziei, że uda się porozumieć.

Porozumienie różniłoby się od Koalicji Europejskiej tym, że nie byłoby afiszowania szyldów partyjnych. Kandydaci SLD i Zielonych znaleźliby się po prostu na listach Koalicji Obywatelskiej, którą już dzisiaj współtworzą PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej oraz samorządowcy.

Taka koncepcja, jak wynika z informacji PAP, wyłania się z rozmów, jakie lider PO Grzegorz Schetyna prowadził w ostatnich dniach. Rozmawiał on z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem SLD Włodzimierzem Czarzastym i liderami Zielonych - Markiem Kossakowskim i Małgorzatą Tracz, z niektórymi kilkakrotnie.

Kosiniak-Kamysz miał postawić liderowi PO "zaporowe" warunki. Ludowcy chcieliby dostać 20 pierwszych miejsc (czyli w połowie okręgów wyborczych) na listach Koalicji Obywatelskiej. Żądali także, by na wspólnych listach nie było nie tylko SLD, ale także Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej.

Kosiniak-Kamysz miał także - według źródeł - zakomunikować Schetynie, że po wyborach stworzy własny klub w Sejmie. Ponadto, jak wynika z relacji innych uczestników rozmów, ludowcy mieli sugerować, że mogą zerwać w sejmikach koalicje z PO i porozumieć się z PiS, jeśli rozmowy by się nie powiodły. Jednak sami politycy Platformy nie potwierdzali, że taka groźba została wprost sformułowana.

Lider PSL w swoich czwartkowych publicznych wypowiedziach przyznawał, że w rozmowach przedstawił zdecydowane stanowisko.

"Nie wejdziemy do koalicji z PO, jeśli znajdzie się w niej SLD lub Wiosna" - oświadczył. Powtórzył, że po stronie opozycyjnej powinny powstać dwa bloki, które dają szansę na zmianę rządów: blok lewicowy i umiarkowanego centrum. PO z PSL powinny zbudować ten drugi.

Kosiniak-Kamysz zaprzeczył jednocześnie, że żądał wykluczenia z koalicji Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej, podkreślając, iż "nie będzie meblował wnętrza Platformy".

Twarde warunki PSL powodują jednak, że zdaniem polityków PO perspektywa porozumienia z ludowcami się oddala, choć liderzy Platformy nie tracą nadziei, że uda się porozumieć.

"Na tę chwilę jedyna koalicja, która jest, to Koalicja Obywatelska, skupiająca Platformę Obywatelską, Nowoczesną, Inicjatywę Polska i samorządowców. Nasza oferta pójścia do wyborów kierowana jest i do środowisk lewicowych i do PSL" - mówił jeszcze w środę szef klubu PO Sławomir Neumann.

Znacznie lepiej niż z PSL miały natomiast przebiegać rozmowy Schetyny z liderami SLD i Zielonych. Stąd kierownictwo PO, jak wynika z informacji, zaczyna dopuszczać, że uda się porozumieć tylko z Sojuszem i Zielonymi - obie formacje współtworzyły Koalicję Europejską. Argumentem przeciw jest jedynie świadomość, że oznaczałoby to mocny przechył całej koalicji "na lewo", a zarazem "odsłonięcie" centrum dla PSL, jeżeli ludowcy mieliby wystartować samodzielnie, jako PSL-Koalicja Polska.

Właśnie dlatego, jak wynika z informacji, porozumienie nie oznaczałoby afiszowania szyldów partyjnych, tak jak było to w przypadku Koalicji Europejskiej, ale po prostu polegałoby na zaproszeniu kandydatów SLD i Zielonych na listy już istniejącej Koalicji Obywatelskiej.

Przedstawiciele negocjujących partii oficjalnie nie chcą się wypowiadać. "Na zachodzie bez zmian" - mówi rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska, pytana o postęp w rozmowach z PO. "Szanse na porozumienie są 50 na 50" - dodaje pytana o perspektywy porozumienia. Stanowisko PSL ocenia zarazem jako "hipokryzję". "Tu nie chodzi o kwestie lewicowości, tylko po prostu o podział miejsc na listach" - mówi.

"Negocjacje trwają i trudno je komentować do momentu ich zakończenia, bo póki się nie domknie ostatniej kwestii, właściwie wszystkie opcje są otwarte" - mówi rzecznik PO Jan Grabiec. "Jesteśmy cierpliwi, czekamy na stanowiska naszych partnerów, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie, wszystko zmierza, mam nadzieję, w dobrym kierunku, ale musimy wykazać jeszcze trochę cierpliwości" - dodaje.

Zaznacza, że zakończenie rozmów może nastąpić w ciągu kilku dni, choć "może to zająć trochę więcej czasu".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Schetyna XD 2019-07-12 09:15:00
    Znając Schetynę to już towarzysze od niego uzyskali 30 pierwszych miejsc na listach, a teraz chciał obiecać to samo PSL, ale widać ktoś kto umie liczyć w PO musił go obudzić plaskaczem.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.