REKLAMA

Paulina Hennig-Kloska, Nowoczesna: PiS ma do zagaszenia wewnętrzne pożary wynikające ze zmiany premiera

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 12 grudnia 2017 15:30
Paulina Hennig-Kloska, Nowoczesna: PiS ma do zagaszenia wewnętrzne pożary wynikające ze zmiany premiera Politycy, którzy powinni zostać usunięci z rządu w pierwszej kolejności, mają poparcie Tadeusza Rydzyka - mówi Paulina Hennig-Kloska/Fot.wikipedia CC/

- Premier Mateusz Morawiecki ma na tyle małe poparcie w PiS, że nie jest dziś w stanie przeprowadzić samodzielnie żadnych zmian kadrowych. W stu procentach dopasował się do gry Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma żadnego wpływu na szefów resortów. Może okazać się jeszcze gorliwszym wykonawcą poleceń prezesa niż Beta Szydło - mówiła dla Parlamentarny.pl Paulina Hennig-Kloska, wiceprzewodnicząca klubu Nowoczesna.

• Zmiana wyłącznie na stanowisku premiera pokazuje jednoznacznie, że siła polityczna nowego premiera Morawieckiego jest żadna - ocenia Paulina Hennig-Kloska.

• Myślenie, że wymiana premiera, bez zmiany polityki na linii Warszawa-Bruksela cokolwiek zmieni, obraża polityków europejskich - ocenia.

• Prezydent Duda odgrażał się, że nie powoła kolejnego rządu, w którym zasiadać będzie Antoni Macierewicz. To, że tak się nie stało, to kolejny policzek dla prezydenta - wskazuje.

Największą niespodzianką zapowiadanej od dawna rekonstrukcji rządu jest tak naprawdę brak zmian. Premierem, zamiast Beaty Szydło, która będzie w nowym rządzie wicepremierem, został jej podwładny, dotychczasowy wicepremier. Czemu ma służyć ta „dobra zmiana” bez zmiany?

Paulina Hennig-Kloska: - Wymiana wyłącznie na stanowisku premiera pokazuje jednoznacznie, że siła polityczna nowego premiera Mateusza Morawieckiego jest żadna. Nowy premier nie miał żadnego wpływu na skład rządu, którym będzie kierował. Pozostali w nim nawet ci, z którymi Morawiecki toczył boje jako minister. To znaczy, że w dalszym ciągu wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej i w zasadzie nic się nie zmieni poza tym, kto pojedzie do Brukseli pudrować problemy rządu w łamaniu prawa i praworządności w Polsce.

Uda się „ocieplić” stosunek Unii do Polski premierowi, który w pierwszym wywiadzie po desygnacji udzielonym TV Trwam zapowiedział, że "zupełnie nowe otwarcie" polegać ma przede wszystkim na rozszerzeniu marzeń rechrystianizacyjnych z obszaru Polski na całą Europę, która, jak wiadomo, zaprzestała nie tylko chodzenia do kościoła, ale nawet śpiewania kolęd, tylko dlatego, że jest nowy, zna języki i ma na Zachodzie kolegów bankierów?

- Politycy europejscy potrafią czytać, słuchać, obserwować, analizować fakty i wyciągać wnioski. Myślenie, że zmiana na stanowisku premiera, bez zmiany polityki na linii Warszawa - Bruksela cokolwiek zmieni, obraża polityków europejskich.

Bez zmiany kursu w polityce wewnętrznej i zagranicznej, uczynienia istotnego kroku wstecz w niszczeniu polskiej demokracji, praworządności, niezwisłych sądów i ograniczania obywatelskich wolności, nie ma mowy o poprawie wizerunku Polski w Europie. Premier musi rozmawiać o wątpliwościach i odpowiadać na zarzuty Komisji Weneckiej czy Parlamentu Europejskiego.

Podczas nominacji prezydent sugerował, że nie najlepiej mu się współpracuje z ministrem Antonim Macierewiczem, a mimo to po raz kolejny powołał go na stanowisko ministra obrony narodowej. Prezydent skapitulował przed prezesem?

- To oczywiście kolejny policzek dla prezydenta. Powszechnie było wiadomo, że prezydent odgrażał się, że nie powoła kolejnego rządu, w którym zasiadać będzie Antoni Macierewicz, minister który wyśmiewa prezydenta, ewidentnie obniża powagę jego i powagę urzędu na którym zasiada. Prezydent sam przyznawał, że minister Macierewicz utrudnia mu sprawowanie zwierzchnictwa nad armią, a jego działania wobec generała Kraszewskiego nazwał ubeckimi, żaląc się przypadkowym przechodniom.

Czytaj też: Krzysztof Tchórzewski: Premier Mateusz Morawiecki twarzą ofensywy gospodarczej

I co? Zaprzysiężenie rządu, w którego skład wszedł Antoni Macierewicz to jednoznaczne wywieszenie białej flagi nad Pałacem Prezydenckim. Prezydent wraca do roli Adriana. To porażające upokorzenie prezydenta, przede wszystkim przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Czy to echo konfliktów wewnętrznych w PiS? Części posłów tej partii wciąż uważa, że Beata Szydło była super premierem, więc ją wymieniono, natomiast ministrowie, którym sam prezes Kaczyński groził palcem, zostali w komplecie?

- To jednoznacznie pokazuje, że premier Morawiecki ma na tyle małe poparcie w PiS, że nie jest dziś w stanie przeprowadzić samodzielnie żadnych zmian kadrowych. W stu procentach dopasował się do gry Jarosława Kaczyńskiego. Ma jeszcze słabszą pozycją niż Beata Szydło. Nie ma żadnego wpływu na szefów resortów. Może okazać się jeszcze gorliwszym wykonawcą poleceń Jarosława Kaczyńskiego.

PiS ma dzisiaj do zgaszenia poważne pożary wewnątrz własnej partii, wynikające ze zmiany premiera. To spore pęknięcie wewnątrz partii. Wymienienie Macierewicza mogłoby doprowadzić do rozłamu, na co PiS dzisiaj nie może sobie pozwolić. Dlatego Antoni Macierewicz może okazać się nieodwołalny nawet przez prezesa PiS.

Odłożenie w czasie zmian oznacza, że ministrowie w rządzie, który i tak zapowiadany jest do rekonstrukcji, będą zajmować się sobą, walką o stołki, wewnętrzne wpływy, a nie rozwiązywaniem istotnych problemów Polek i Polaków.

Pani zdaniem PiS istotnie odwoła w styczniu niektórych szefów resortów, czy to dalszy ciąg gry w "niecierpliwe oczekiwanie" na zmiany? Może kiedy prezydent podpisze ustawy sądowe, żadnych zmian w rządzie nie będzie?

- Im bliżej wyborów, tym bardziej PiS będzie próbowało udawać, że jest partią środka, umiarkowaną i kolejny raz zacznie chować twarze radykałów, tak jak to robiło w poprzedniej kampanii wyborczej. Myślę jednak, że Polacy drugi raz nie dadzą się nabrać na podobne PR-owe triki. Nie uda się to, co udało się to w kampanii wyborczej, kiedy schowano Macierewicz zapewniając, że nie będzie ministrem obrony narodowej, kiedy zapewniano, że podatki będą obniżane.

Czytaj też:Czesław Mroczek: Premier była super wiec ją wymienili. Źli ministrowie zostali

Wiele deklaracji PiS z kampanii wyborczej okazało się kłamstwem. Prawdziwa, bardzo radykalna twarz PiS uwidoczniła się niemal od pierwszych dni nowego rządu. Wszyscy o tym pamiętają, ale nie mam wątpliwości, że przed kolejnymi wyborami Jarosław Kaczyński znowu będzie chciał tę prawdziwą, złą twarz PiS ukryć.

Lech Wałęsa skomentował roszady wokół rekonstrukcji rządu wyjątkowo dosadnie: "Cyrk ten sam tylko małpy zamieniły się miejscami". Nowe wizerunkowe otwarcie raczej to nie jest. Z tego co pani mówi, trudno liczyć na zmiany ministrów, do których Polacy mają najmniejsze zaufanie?

- Politycy, którzy powinni zostać usunięci z rządu w pierwszej kolejności, mają poparcie Tadeusza Rydzyka. To kuriozalne, że hierarcha kościelny, ma istotny wpływ nie tylko na politykę ale i skład rządu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • PLdlaPL 2017-12-12 19:07:03
    Żesz ci Niemcy. Oni wszystko wiedzą



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.