REKLAMA

Polscy politycy komentują wybory w Rosji: Propaganda, nadużycie i brak demokracji

  • Autor: AT/PAP
  • 19 marca 2018 09:18
Polscy politycy komentują wybory w Rosji: Propaganda, nadużycie i brak demokracji Wybory na prezydenta Rosji: Politycy skomentowali wygraną Władimira Putina (fot.pixabay.com)

Władimir Putin wygrał wybory prezydenckie w Rosji. Polscy politycy jednogłośnie twierdzą, że wynik ten nie jest zaskoczeniem. Twierdzą też, że wyborów w Rosji nie można traktować jako demokratycznych.

  • Władimir Putin wygrał niedzielne wybory w Rosji i został wybrany na czwartą kadencję
  • Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie wątpliwości, które wyrażał Zachód jeśli chodzi o procesy demokratyczne, to wynik absolutnie nie dziwi - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski, komentując wygraną Władimira Putina w wyborach prezydenckich w Rosji.
  • Wybory w Rosji to raczej propagandowe widowisko, które ma pokazać skalę poparcia dla Władimira Putina - ocenił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.
  • Nadużycia wyborcze powodują, że dzisiaj wyborów w Rosji nikt nie może traktować jako demokratyczne - uważa wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Jego zdaniem wyniki wyborów na Krymie nie powinny być brane pod uwagę.

W niedzielę (18 marca) odbyły się wybory prezydenckie w Rosji. Władimir Putin, który ubiegał się w nich o kolejną kadencję, uzyskał 76,67 proc. głosów - poinformowała w poniedziałek Centralna Komisja Wyborcza po przeliczeniu 99,8 proc. głosów. Frekwencja wynosiła 67,4 proc.

Wynik wyborów nie dziwi

Szef MSZ Jacek Czaputowicz cytowany przez "Rzeczpospolitą" stwierdził: "Po wykluczeniu Aleksieja Nawalnego wyborów w Rosji nie można uznać za demokratyczne".

Z kolei wiceminister Marek Magierowski pytany w TVN 24 o niedzielne wybory prezydenckie w Rosji stwierdził, że wynik absolutnie nie dziwi.

Powiedział, że nie wyklucza, iż "w ramach kurtuazji" Polska prześle gratulacje Władimirowi Putinowi . "Niezależnie o tego, czy mamy jakiekolwiek wątpliwości, co do przebiegu wyborów, ich przejrzystości, ich mniej czy bardziej demokratycznego charakteru, to głowy państw zazwyczaj wymieniają się kurtuazyjnymi gratulacjami" - powiedział Magierowski.

Wynik, jaki uzyskał Władimir Putin, tj. 76,67 proc. głosów, według Magierowskiego, "to na pewno dużo, gdyby porównać te wybory do wyborów w innych krajach demokratycznych". "Natomiast, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie wątpliwości, które Zachód - szeroko rozumiany - wyrażał w ostatnich latach, jeśli chodzi o procesy demokratyczne w Rosji, to ten wynik absolutnie nie dziwi" - ocenił.

Jak mówił Magierowski, Putin "rządzi dłużej niż Breżniew, nawet biorąc poprawkę na ten krótki okres, kiedy scedował władzę, a właściwie tylko pewne formalności związane ze sprawowaniem władzy na Dmitrija Miedwiediewa lata temu". "Trudno to nazwać podziwem, na pewno (Putin-red) jest sprawnym politykiem, chociaż biorąc pod uwagę fakt, że rządzi Rosją tak długo, krajem, którym nie łatwo jest rządzić, natomiast metody rządzenia i technologia władzy musi budzić wątpliwości" - powiedział Magierowski.

"Nie chciałbym definiować tego, czym jest dzisiaj władza w Rosji i kim jest Władimir Putin, natomiast trudno nazwać Rosję dzisiaj demokracją z prawdziwego zdarzenia, stuprocentową" - dodał. Przypomniał także, że Polska nie uznała wyborów na Krymie.

Czytaj też: Stanowcze deklaracje Władimira Putina

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 r., po referendum uznanym przez władze Ukrainy i Zachód za nielegalne. Wcześniej rosyjscy żołnierze w nieoznakowanych mundurach przejęli kontrolę nad znajdującymi się na półwyspie strategicznymi obiektami ukraińskiej armii i lokalnych władz.

Najnowsze dane Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) wskazują, że wynik uzyskany przez Putina jest wyższy niż w jakichkolwiek poprzednich wyborach prezydenckich, w których brał on udział. W 2000 roku, u początku swych rządów, Putin uzyskał w wyborach 52,9 proc., w 2004 - 71,3 procent, a w 2012 - gdy wrócił na Kreml po czteroletnim sprawowaniu urzędu premiera - 63,6 proc.

Na drugim miejscu jest kandydat Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Paweł Grudinin, który według najnowszych danych CKW uzyskał 11,2 proc. głosów. Grudinin oświadczył, że wybory ocenia, jako nieuczciwe.

Wybory w Rosji to propagandowe widowisko

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin pytany o wybory w Rosji stwierdził w TVP 1, że wynik wyborów budziłyby respekt, "gdybyśmy mieli do czynienia z autentycznymi wyborami, takimi, jakie znamy z państw demokratycznych", gdzie - jak mówił - "mamy świadomość, że ten proces wyborczy przebiega w sposób niezakłócony".

Na pytanie, czy jego zdaniem te wybory mogły zostać sfałszowane, minister odparł: "Nie chcę o tym mówić. Pewnie nawet trudno w dzisiejszych realiach monitorować te wybory". Dodał, że zarówno eliminacja innych kandydatów, którzy mogliby stanowić realną alternatywę, jak i monopol medialny, brak swobodnej dyskusji i normalnej wymiany poglądów w Rosji powoduje, że "trudno mówić o jakimkolwiek demokratycznym procesie wyborczym".

Sasin wskazał, że jeden z ekspertów protestował przeciwko nazywaniu tej "rosyjskiej imprezy wyborami". "Bo ona rzeczywiście z wyborami w rozumieniu państw demokratycznych ma niewiele wspólnego. To raczej takie propagandowe widowisko, które ma pokazać skalę poparcia dla Władimira Putina" - ocenił szef KSRM.

Minister pytany, jaka powinna być polska polityka wobec Rosji, zaznaczył że rząd polski nie ma wątpliwości, jaki jest charakter władzy w Rosji. "Naszym zadaniem jest przekonywać naszych partnerów w UE, NATO, że polityka ustępstw wobec Putina to jest zła polityka" - powiedział Sasin.

Jego zdaniem taka polityka "prowadzi na manowce" i "stanowi zachętę do dalszych agresywnych działań". Podkreślił, że na działania łamiące prawo międzynarodowe, wspierające międzynarodowy terroryzm, czy wręcz posuwające się do stosowania takiego terroryzmu - musi być bardzo mocna odpowiedź Europy.

"To nie mogą być tylko słowa, to muszą być realne działania. Polska jest przeciwko zniesieniu czy poluzowaniu sankcji wobec Rosji" - podkreślił Sasin.

Dopytywany, czy po próbie otrucia byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i brytyjskiego agenta Siergieja Skripala oraz jego córki Julii w Wielkiej Brytanii, jest możliwy bojkot mundialu w Rosji, Sasin odparł, że organizatorzy tego typu imprez powinni się zastanowić, czy dobrym pomysłem jest, aby lokować te imprezy w takim kraju jak Rosja". "Jeszcze jest być może czas, żeby tę decyzje zmienić" - dodał.

W jego ocenie gesty drużyny z jednego kraju mogą nie odnieść pozytywnego efektu. "Jeśli mówić o tej imprezie, to raczej w kategoriach tego, że ona mogłaby się odbyć w innym kraju, ale to musiałaby być decyzja organizatora" - powiedział Sasin.

Wyborów w Rosji nikt nie może traktować jako demokratyczne

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański w trakcie rozmowy na antenie RMF FM pytany m.in. o to, czy zaskoczył go wynik wyborów prezydenckich w Rosji, w których Władimir Putin wygrał ogromną większością głosów zaznaczył, że nie jest zaskoczony

"Nie, nikogo nie mogą zaskakiwać te wyniki wyborów. Nie tylko z uwagi na to, że przy ich okazji dokonuje się bardzo wielu manipulacji i politycznej dyskryminacji, wykluczania kandydatów, to wszystko wiemy, ale również z uwagi na to, że zapewne prezydent Putin ma większość wśród Rosjan" - powiedział Szymański.

"Przypuszczam, że prezydent Putin wygrałby zupełnie demokratyczne wybory, to jednak zwykle w takich sytuacjach jest tak, że tacy przywódcy posuwają się również do nadużyć wyborczych co powoduje, że dzisiaj wyborów w Rosji nikt nie może na serio traktować jako wybory demokratyczne. I to też powinien być dla Unii Europejskiej istotny element oceny" - dodał wiceminister.

Szymański odniósł się także do wyborów na Krymie. W jego ocenie wybory na zaanektowanym przez Rosjan półwyspie "nie powinny być w ogóle brane pod uwagę".

"To już nie jest kwestia tylko i wyłącznie standardów demokratycznych, to jest kwestia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Te wybory nie powinny tam się odbywać. Parlamentarzyści wybierani tam w ostatnim czasie nie powinni być przyjmowani w ramach dialogu międzyparlamentarnego" - powiedział Szymański.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • figielek 2018-03-19 15:49:14
    te debile (...) że demokratyczne wybory to są w USA bo tam zawsze wygrywa ten co ma najwięcej pieniędzy ! ! ! ! i to własnie jest "demokjracja"
  • WoWa 2018-03-19 14:25:28
    U nas braki Demokracji mamy na co dzień. Panowie Politycy proszę się zająć naszym podwórkiem. Gadać na próżno nie warto.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.