Poseł PiS: rząd nie jest w stanie spełnić żądań nauczycieli



PortalSamorzadowy.pl - 26 marca 2019 12:22


Rząd nie jest w stanie spełnić żądań finansowych, przynajmniej w wymiarze 1000 zł na etat. To jest nierealna propozycja związków zawodowych i nauczyciele powinni zdawać sobie sprawę z tego, że nie ma w budżecie dodatkowych kilkunastu miliardów złotych - twierdzi poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Piontkowski.

- Rząd proponuje, zgodnie z wcześniejszą propozycją, dalsze podwyższanie pensji i przyspieszenie podwyżki, która była przewidziana dopiero w 2020 r. Będzie ona kosztować dodatkowe 1,2 mld zł, a więc są to konkretne pieniądze. Nową propozycją jest obietnica rozmowy na temat czasu awansu zawodowego, bo to postulat związków zawodowych, którego dotychczas nie brano pod uwagę - podkreśla Dariusz Piotkowski.

Czytaj także: Krystyna Szumilas: rząd jest niepoważny w rozmowach z nauczycielami

- W mojej ocenie rząd nie jest w stanie spełnić żądań finansowych, przynajmniej w wymiarze 1000 zł na etat. To jest nierealna propozycja związków zawodowych i nauczyciele powinni zdawać sobie sprawę z tego, że nie ma w budżecie dodatkowych kilkunastu miliardów złotych. Na pewno jednak negocjacje mogą dotyczyć zmiany systemu wynagradzania nauczycieli, co również postulują związkowcy. Część, a nawet większość postulatów związków zostało już spełnionych, ale jeśli to mają być negocjacje, to i związkowcy powinni pokazać, że są gotowi do ustępstw. Inaczej negocjować się nie da - uważa.

Czytaj również: Poseł Kukiz'15: Sławomir Broniarz to postkomunistyczny aparatczyk

- Słuszna jest sugestia pani premier, żeby związki zawodowe skonkretyzowały swoje żądania, bo one się trochę rozmijają. Zwłaszcza gdy chodzi o 1000 zł podwyżki oczekiwanej przez ZNP i 650 zł przez "Solidarność". W tej propozycji 1000 zł istnieje nieścisłość – bo tam są tak naprawdę dwie propozycje - jedna dotyczy podwyżki kwoty bazowej o 1000 zł, a druga 1000 zł dla każdego nauczyciela. Podniesienie o 1000 zł kwoty bazowej oznacza ponad 1800 zł podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego, a to już ogromna różnica. Więc tak naprawdę trzeba się dowiedzieć, czego związki chcą - podsumowuje poseł PiS.

Zobacz także: Negocjacje rządu z nauczycielami budzą wątpliwości posłów