REKLAMA

Rekonstrukcja rządu. Kto zastąpi ministrów? Giełda nazwisk

  • Autor: Tomasz Jakubowski
  • 29 maja 2019 15:00
Rekonstrukcja rządu. Kto zastąpi ministrów? Giełda nazwisk Nazwiska ministrów nowego rządu powinniśmy poznać w ciągu najbliższych dni (Fot. Forum)

W środę 29 maja po południu w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej zbierze się ścisłe kierownictwo partii. Tematem spotkania będzie rekonstrukcja rządu. Być może już tego samego dnia usłyszymy oficjalnie pierwsze nazwiska w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego. Póki co, ministerialna karuzela się kręci, a na giełdzie pojawiają się nowi politycy.

  • Kierownictwo PiS ma rozmawiać w środę na temat rekonstrukcji rządu po wygranych przez partię wyborach do Parlamentu Europejskiego.
  • Chodzi o najważniejsze funkcje w państwie, w tym o stanowiska konstytucyjnych ministrów.
  • Poniżej znajdziecie nazwiska polityków wymienianych jako ewentualni przyszli członkowie rządu.

Wybory do europarlamentu dobiegły końca. Choć czekamy jeszcze na ostateczne wyniki, jasne jest, że zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. Mandaty europosłów uzyskali m.in. wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy, polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, a także m.in. rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, rzeczniczka PiS (i wicemarszałkini Sejmu) Beata Mazurek oraz inni politycy ze składu rządu. Przed premierem rekonstrukcja rządu. Do obsadzenia jest kilkanaście najważniejszych stanowisk w kraju. Pojawiają się pytania o nazwiska.

"PKP", czyli na prezydium komitetu PiS

Informację o spotkaniu PiS w sprawie rekonstrukcji potwierdził szef MON Mariusz Błaszczak. W radiowych Sygnałach Dnia powiedział m.in., że najpierw decyzje zostaną podjęte przez władze PiS, a także obozu Zjednoczonej Prawicy, gdyż obóz Zjednoczonej Prawicy składa się z PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, a potem premier Mateusz Morawiecki przedstawi te propozycje prezydentowi. Mariusz Błaszczak był również pytany, czy rekonstrukcja obejmie też m.in. minister finansów Teresę Czerwińską, ministra sportu Witolda Bańkę (został wybrany właśnie na szefa Światowej Agencji Antydopingowej) oraz jego samego.

Minister Błaszczak nie udzielił odpowiedzi na to pytanie, zapewnił jednak, że pozostanie na stanowisku ministra obrony narodowej. Natychmiast po wyborach do europarlamentu pojawiły się pierwsze informacje o ewentualnych następcach. Dotyczyły również ministrów, którzy wcale się do Parlamentu Europejskiego nie wybierali. Spotkanie władz PiS odbyło się już we wtorek, ale bez personalnych konkretów; marszałek Karczewski zapewnił po spotkaniu dziennikarzy, że konkrety w tej sprawie pojawią się na spotkaniu "PKP", czyli na prezydium komitetu PiS.

Kto za Joachima Brudzińskiego?

Szef MSWiA zdobył w regionie obejmującym województwa lubuskie i zachodniopomorskie ponad 185 tys. głosów. Na jego wyjeździe do Brukseli skorzystać może kilka osób - przede wszystkim Elżbieta Witek, legnicka posłanka, o której mówi się teraz dużo w kontekście powołania jej do MSWiA i która podobno ma poparcie samego prezesa PiS oraz będącej na wysokiej fali Beaty Szydło. Witek ma być obecnie najpoważniejszym kandydatem na to stanowisko.

Joachim Brudziński (Źródło: Twitter)

Jednak nie jedynym. „Naturalnymi” kandydatami według klucza, zgodnie z którym wybierani są nie politycy, a fachowcy, są wiceszefowie resortu. Wymienia się więc Pawła Szefernakera oraz odpowiadającego za policję Jarosława Zielińskiego. Ten drugi, jako polityk-orkiestra, wymieniany jest też jako kandydat na stanowisko szefa resortu edukacji. Jednak Jarosław Zieliński, mimo iż cieszy się akceptacją sporej grupy mundurowych, może przegrać wyścig o fotel szefa MSWiA z Pawłem Szefernakerem (gdyby to on wygrał, byłby najmłodszym ministrem spraw wewnętrznych w historii Polski, a to oznaczałoby, że PiS stawia na młodych) lub będącą w sejmie od 2005 roku posłanką Elżbietą Witek, która nie tylko cieszy się zaufaniem samego prezesa, ale której po tym, jak nie znalazła się w pierwszym rządzie Mateusza Morawieckiego, to stanowisko za zasługi w partii „po prostu się należy".

Sam Brudziński w rozmowie w TVN24 o swoim następcy mówił, że "nie ma wiedzy, kto nim będzie" i dopiero gdy zostanie ogłoszona nominacja, wtedy "chętnie się odniesie czy skomentuje". - Każdemu mojemu następcy będę życzył powodzenia i będę za niego trzymał kciuki - powiedział będący od kilku dni w znakomitym nastroju szef MSWiA.

Kto za Beatę Mazurek?

Nazwisko Witek pojawia się też przy okazji innych stanowisk: rzeczniczki PiS i wicemarszałkini Sejmu. Pełniąca do tej pory obie te funkcje Beata Mazurek również wyjeżdża do Brukseli. I Witek wymieniana jest jako ewentualna kandydatka na jej stanowiska. Mazurek (o której złośliwie mówi się, że sukces zawdzięcza nie ciężkiej pracy, a swoim występom w telewizji) w eurowyborach w regionie lubelskim zdobyła ponad 200 tys. głosów.

Beata Mazurek (Fot. Twitter)

Kto za Patryka Jakiego?

- Nowy wiceminister sprawiedliwości, który zajmie moje miejsce, zostanie jednocześnie przewodniczącym komisji weryfikacyjnej i podejmie decyzję co do dalszego trybu pracy komisji - poinformował świeżo wybrany do PE wiceszef resortu sprawiedliwości. Wiceminister ma powody do zadowolenia - zdobył drugi, po Beacie Szydło, wynik w wyborach do PE. Teraz Patryk Jaki będzie musiał zrzec się mandatu posła, funkcji wiceministra sprawiedliwości, przestanie być też przewodniczącym komisji weryfikacyjnej. Kto go zastąpi? Jaki namaścił w pewien sposób Sebastiana Kaletę, wiceprzewodniczącego komisji reprywatyzacyjnej, mówiąc w jednym z wywiadów, że "to bardzo dobry kandydat". Dodatkowo podkreślał, że jest on "najzdolniejszym politykiem młodego pokolenia".

Minister Patryk Jaki (Fot. MS Twitter)

Tu jednak pojawiają się schody. Zgodnie z ustawą Kaleta musiałby najpierw zostać sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, by zostać członkiem komisji. W podobnym kontekście w kuluarach wymienia się też nazwisko Pawła Lisieckiego, warszawskiego posła, niezwykle pracowitego członka komisji weryfikacyjnej, coraz śmielej występującego przed kamerami. Decyzja o wyborze następcy Patryka Jakiego należy ostatecznie do Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego. Być może mają oni swoich własnych kandydatów.

Kto za Annę Zalewską?

Najbliższe pięć lat spędzi w Brukseli także minister edukacji Anna Zalewska, choć przed samymi wyborami nie było nawet pewne, że znajdzie się na liście. Nie przeszkodziły jej jednak ani strajk nauczycieli, ani inicjatywy obywatelskie i protesty, by ją zdymisjonować lub chociaż zatrzymać jej udział w wyborach. Startująca w regionie obejmującym województwa opolskie i dolnośląskie Zalewska, mimo iż otrzymała prawie dwa razy mniej głosów niż jej rywalka Janina Ochojska-Okońska (ponad 300 tys. głosów), dostała się do Parlamentu Europejskiego.

Minister Anna Zalewska Fot. P. Tracz/KPRM.jpg

Kto mógłby ją zastąpić? W kwietniu, gdy już było jasne, że startuje w wyborach, mówiło się o obecnym wiceministrze w MSWiA Jarosławie Zielińskim. Zajmował się on już edukacją jako wiceminister edukacji w poprzednich rządach PiS oraz kurator oświaty w Suwałkach w latach 90. Ponadto wymieniany był wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera (o tym, że ma zastąpić minister Zalewską, pisano już w sierpniu 2018 roku, gdy pojawiły się pogłoski o jej dymisji). Naturalnie padały też nazwiska obecnych wiceministrów Marzeny Machałek i Macieja Kopcia (oboje są nauczycielami) oraz prof. Andrzeja Waśko, doradcy prezydenta do spraw wdrażania oświaty, znanego z walki o likwidację gimnazjów. Niektóre media informowały w marcu, że rozważany jest też pomysł, by objęcie teki po Zalewskiej zaproponować dolnośląskiemu kuratorowi oświaty Romanowi Kowalczykowi.

Zdaniem Przemysława Krzyżanowskiego, przewodniczącego Komisji Edukacji Związku Miast Polskich, naturalnym kandydatem na nowego ministra edukacji wydaje się Maciej Kopeć, prawa ręka Zalewskiej. Jednak w nieoficjalnych rozmowach pojawia się też inne nazwisko - chodzi o posła Dariusza Piontkowskiego. Z wykształcenia jest on historykiem, zawodowo nauczycielem historii w białostockim LO. I choć ma kompetencje nie mniejsze niż jego ewentualna poprzedniczka, to o wyborze Piontkowskiego może zdecydować nie fakt ich posiadania, a spore zaangażowanie w sprawy partii.

Kto za Teresę Czerwińską?

O odejściu z rządu Teresy Czerwińskiej mówi się od wielu miesięcy. O jej rezygnacji słyszymy od ogłoszenia słynnej piątki + Kaczyńskiego (programu obejmującego 500+ na każde dziecko, reaktywację połączeń autobusowych, zniesienie podatku dla młodych, "trzynastkę" dla emerytów i obniżenie stawki PIT do 17 procent). To po jej ogłoszeniu doszło do konfliktu na linii premier – Teresa Czerwińska. Chodziło o "różnicę zdań na temat finansowania”. Jest jeszcze jedna przyczyna odejścia Czerwińskiej. Serwis next.gazeta.pl poinformował ww wtorek 28 maja, że po wygranych przez PiS wyborach do Parlamentu Europejskiego na Teresę Czerwińską czeka prestiżowa praca w Luksemburgu - ma zostać kandydatką do komitetu zarządzającego Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) i ma podobno spore szanse, by zostać wiceprzewodniczącą tej instytucji.

Zastąpić Czerwińską na stanowisku szefa resortu finansów będzie bardzo trudno. Teresa Czerwińska to tzw. bezpartyjny fachowiec. W ministerstwie odpowiadała za budżet państwa. Była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych i profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego, z wieloma naukowymi publikacjami na koncie.

Teresa Czerwińska (Fot. MF/Twitter)

Dzisiejsza (29 maja) „Rzeczpospolita” pisze, że jednym z kandydatów na jej miejsce mógłby być Marek Dietl, obecny prezes Giełdy Papierów Wartościowych. Dziennik sprawdził jednak, że w przygotowanym w poniedziałek porządku obrad Walnego Zgromadzenia GPW (ma się odbyć 17 czerwca) nie ma wzmianki o zmianach w składzie zarządu giełdy.

Zastępcy Czerwińskiej - sekretarz stanu i szef krajowej Administracji Skarbowej Marian Banaś czy podsekretarz stanu w resorcie finansów Leszek Skiba, który w resorcie odpowiada m.in. za dyscyplinę finansów publicznych i politykę makroekonomiczną, również brani są pod uwagę, jednak doszłoby do takiego rozwiązania, gdyby nie fakt, iż PiS przy wyborze często kieruje się kluczem partyjnym. A tu fachowców brak, choć nasze źródła wskazują m.in. na Jacka Sasina lub samego Mateusza Morawieckiego, który już z powodzeniem pełnił trzy funkcje - wicepremiera, ministra resortu rozwoju oraz szefa resortu finansów.

Kto za Elżbietę Rafalską?

Lubiana przez wielu szefowa Ministerstwa Rodziny, twarz programu 500 +, zdobyła w swoim okręgu ponad 70 tys. głosów (startujący w tym samym regionie Bartosz Arłukowicz miał blisko 250 tys. głosów), co i tak pozwoliło dostać się jej do PE. Przez jakiś czas mówiło się, że Rafalska jest tylko lokomotywą na liście, a po wyborach (jeśli przegra) wróci na swoje stanowisko. Nagle jednak okazało się, że mandat uzyskała i ze stanowiska odejdzie.  

Elżbieta Rafalska (Fot. Twitter)

I tu również pojawia się nazwisko posłanki Elżbiety Witek. Wicepremier Beata Szydło pytana we wtorek 28 maja w Radiu ZET, czy do rządu wejdzie posłanka Witek, stwierdziła, że "rekomendowałaby panią minister Witek na każde stanowisko rządowe". - Uważam, że ma ogromne kompetencje i jest wartością dodaną – oceniła była premier. Dodała, że "zespół w ministerstwie rodziny jest bardzo dobry". - Tam jest wielu doświadczonych wiceministrów, którzy na pewno poradzą sobie z prowadzeniem tego resortu, gdyby była taka decyzja - dodała. Beata Szydło wskazała więc delikatnie, że to właśnie tam należy szukać przyszłego szefa resortu rodziny. Sekretarzami stanu w ministerstwie rodziny są obecnie Stanisław Szwed oraz Krzysztof Michałkiewicz, a podsekretarzami Marcin Zieleniecki i Kazimierz Kuberski. W kuluarach mówi się, że największe szanse na objęcie stanowiska ma Stanisław Szwed.

Kto za Grzegorza Tobiszowskiego?

- Jeżeli wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski wejdzie do europarlamentu, to liczymy, że będzie konsekwentny w obronie naszego górnictwa w kontekście unijnej polityki dekarbonizacji - zaznaczył w rozmowie z portalem WNP.PL Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ województwa śląskiego. Pytany o ewentualnych następców odparł, że "na giełdzie nazwisk nie brakuje, jednak nie chcę się tu wdawać w żadne spekulacje".

Dziś już wiemy, że Tobiszowski pożegna się z resortem. Kto go zastąpi? Nieoficjalnie mówi się o dwóch nazwiskach - pośle Grzegorzu Matusiaku z Jastrzębia Zdroju i senatorze Adamie Gawędzie z Rybnika. Obaj to byli górnicy. Mówi się też o innej opcji: na razie nikt nie zastąpi Grzegorza Tobiszowskiego. Do czasu zanim na dobrze ulokuje się w Brukseli, ma jeszcze pomagać w funkcjonowaniu resortu energii, a jego następca ma się pojawić dopiero po październikowych wyborach parlamentarnych. 

Grzegorz Tobiszowski (Źródło: Facebook)

Kiedy nowy rząd?

Niewiele za to wiadomo na temat tego, kto miałby zastąpić na stanowisku ministrów bez teki, czyli Beatę Szydło i Beatę Kempę. - Na pewno jeden z ministrów przejmie obowiązki pani premier Szydło - mówił w TVN24 Michał Dworczyk, szef KPRM. Dodał, że "podobnie jak obowiązki pani minister Beaty Kempy, która była ministrem w Kancelarii Premiera, przejmie minister". - Nie zostanie zlikwidowany ten obszar aktywności - zaznaczył. Nie wymienił jednak żadnych nazwisk. Nie padło też nazwisko ewentualnego następcy rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej.

Jacek Sasin pytany w internetowym programie "Tłit" podkreślał, że dywagacje, iż PiS ma "krótką ławkę" osób, które mogły zastąpić ministrów wybranych do PE, są nieprawdziwe. - Mamy wielu znakomitych kandydatów, problem jest nie z tym, że nie ma kandydata, tylko raczej kogo wybrać - powiedział.

Premier Mateusz Morawiecki podchodzi do rzeczy równie optymistycznie. - Mamy bardzo dobrych kandydatów na ministrów - oświadczył we wtorek w nocy dziennikarzom w samolocie lecącym z Brukseli. Zaś minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapewnił w środę, że rekonstrukcja rządu zostanie przeprowadzona w ciągu dwóch tygodni od wyborów do europarlamentu. Oficjalnie nazwisk więc nie znamy, wiadomo jednak, że nikt z ministrów rządu wybranych do PE nie zrezygnuje z mandatu. "To byłoby niepoważne" - powiedział minister Sasin. 

Przeczytajcie też: Wybory: Posłowie i senator dostali się do PE. Kto zajmie ich miejsce?

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • ZaDobrąZmianą 2019-05-31 02:20:11
    Szczęść Boże wszystkim Ministrom i naszemu drogiemu Panu Premierowi Polskiego Rządu Dobrej Zmiany. Polacy dziękują za uczciwość i mądrość. Wreszcie złodzieje, ochraniani przez PO przestali okradać Polaków. Dlatego tak głośno wyją, skowyczą, szczekają. Wspierajmy NASZ RZĄD, odsuńmy na zawsze zdrajców i złodziei .
  • Andrzej 2019-05-29 19:36:17
    A mnie to lata.Jednego zastąpią drugim i nadal będą grali te same melodie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.