REKLAMA

Stanisław Gawłowski: Prokuratura miała wystarczająco dużo czasu, by postawić mi zarzuty

  • Autor: PAP/JS
  • 19 lutego 2018 18:24
Stanisław Gawłowski: Prokuratura miała wystarczająco dużo czasu, by postawić mi zarzuty Gawłowski - poseł PO i sekretarz generalny tej partii - sam zrzekł się już immunitetu (fot. facebook)

Z jakichś powodów prokurator nie chce mi postawić zarzutów, było na to aż nadto czasu - powiedział Stanisław Gawłowski (PO), który w poniedziałek (19 lutego)  sam stawił się w prokuraturze. Prokuratura będzie prowadzić czynności po decyzji Sejmu ws. wniosku o zgodę na zatrzymanie posła - zaznacza PK.

  • Zarzuty, które prokuratura ma ogłosić posłowi, dotyczą podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.
  • Według Gawłowskiego, prokuratura "nie ma żadnych podstaw", ani jednego "twardego dowodu", aby postawić mu zarzuty.
  • Jak mówił w ostatnich dniach, działanie prokuratury odbywa się na "zamówienie polityczne".

Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zamierza postawić Gawłowskiemu zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. Chodzi o okres, gdy Gawłowski pełnił funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL.

Gawłowski - poseł PO i sekretarz generalny tej partii - sam zrzekł się już immunitetu. W przyszłym tygodniu sejmowa komisja regulaminowa ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Gawłowskiego.

W poniedziałek Gawłowski, wraz ze swym pełnomocnikiem Romanem Giertychem, sam przyszedł do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie spotkał się z naczelnik wydziału, Aldoną Lemą - spotkanie trwało blisko dwie godziny.

Czytaj też: Stanisław Gawłowski: Prokuratura nie ma podstaw, by postawić mi zarzuty

"Z jakichś powodów prokurator nie chce mi postawić zarzutów. Byliśmy tutaj dzisiaj prawie dwie godziny, było aż nadto czasu, żebym mógł usłyszeć zarzuty, żebym mógł formalnie bronić się i być stroną w postępowaniu. Dodatkowo, to wcale nie przeszkadzało tym czynnościom, które są przede mną w Sejmie" - powiedział Gawłowski dziennikarzom po wyjściu z budynku prokuratury.

"Z jakichś powodów prokurator nie chce tego wykonać. Te powody można tłumaczyć tylko w jeden sposób: tylko i wyłącznie w sposób polityczny, i tylko i wyłącznie w wymiarze medialnym, bo na tym zależy pewnie Prokuratorowi Generalnemu" - stwierdził Gawłowski.

Zaznaczył, że zawsze, gdy prokuratura oczekiwała od niego "czegokolwiek, w jakimkolwiek wymiarze", wykonywał wszystko "zgodnie z jej życzeniem i oczekiwaniem". Podkreślił, że dobrowolnie stawi się na każde wezwanie. "Jeżeli natomiast jest potrzebny spektakl i potrzebne są zdjęcia, i jeśli PiS będzie miał zapotrzebowanie, żeby założyć mi kajdanki na ręce, to założy. To jest próba zastraszenia Polaków takim postępowaniem" - powiedział poseł PO.

Mec. Giertych, poinformował, że złożył wniosek o umorzenie postępowania, a także dowody "wystarczające do umorzenia przynajmniej jednego wątku dotyczącego zegarka, który jest najpoważniejszym zarzutem prokuratury". "W moim przekonaniu, uczciwie rozpoznane, powinny jednoznacznie wskazywać na konieczność umorzenia tego postępowania ze względu na oczywisty brak podstaw do oskarżenia" - powiedział pełnomocnik Gawłowskiego.

Wyraził nadzieję, że prokuratura rozpozna złożony w poniedziałek wniosek jeszcze w tym tygodniu. Jak mówił, chodzi o to, aby Sejm nie obradował nad wnioskiem prokuratury dotyczącym zgody na zatrzymanie i aresztowanie posła PO, jest on bowiem w przekonaniu Giertycha "przedwczesny".

"Nie ma żadnych podstaw prawnych do tego, żeby stosować zatrzymanie pana posła. Zatrzymanie jest po to, żeby doprowadzić podejrzanego do prokuratury. Pan poseł był dzisiaj dwie godziny w prokuraturze i tak naprawdę, gdyby prokuratura chciała dzisiaj dokonać jakichkolwiek czynności, to mogłaby to zrobić. W związku z czym - po co go zatrzymywać, żeby go przewozić, jeszcze za pieniądze podatników?" - powiedział Giertych.

Naczelnik Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie Aldona Lema zaznaczyła, że celem wniosku prokuratury "jest to, aby prokurator w momencie przedstawienia zarzutów i przesłuchania posła Gawłowskiego, jak i w odniesieniu do innych osób podejrzanych w tej sprawie, mógł mieć swobodę w ocenie potrzeby zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania". Dodała, że gdy sporządzano wniosek skierowany do Sejmu, istniała "obawa nieuprawnionego wpływu posła Stanisława Gawłowskiego na postępowanie".

Lema podkreśliła także, że prokurator nie zamierzał w poniedziałek przesłuchiwać posła Gawłowskiego i nie wystosował do niego wezwania jako do podejrzanego.

"Poinformowałam zarówno obrońcę, jak i posła Stanisława Gawłowskiego o tym, że prokurator przystąpi do czynności polegającej na przedstawieniu zarzutów, przesłuchaniu w charakterze podejrzanego dopiero po uzyskaniu uchwały Sejmu, rozpoznającej nasz wniosek, w którym domagamy się zgody na zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie posła Stanisława Gawłowskiego. Pan poseł, jak również obrońca, przyjęli do wiadomości, wiedzą, że muszą oczekiwać na wezwanie" - powiedziała Lema.

Zaznaczyła ponadto, że złożony w poniedziałek wniosek o umorzenie postępowania, z punktu widzenia procesowego "ma charakter tylko sygnalizacyjny i nie podlega on rozpoznaniu przez prokuratora"; złożony wniosek dowodowy natomiast "nie będzie procedowany do momentu, w którym pan poseł nie zostanie przesłuchany na okoliczności prezentowane w tym wniosku".

Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zamierza postawić Gawłowskiemu zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. Jak informuje prokuratura, "obszerny i skrupulatnie zgromadzony" materiał dowodowy wskazuje na to, że poseł Gawłowski, gdy pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, przyjął jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych.

Zarzuty, które prokuratura ma ogłosić posłowi, dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Według Gawłowskiego, prokuratura "nie ma żadnych podstaw", ani jednego "twardego dowodu", aby postawić mu zarzuty. Jak mówił w ostatnich dniach, działanie prokuratury odbywa się na "zamówienie polityczne".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.