REKLAMA

Tomasz Szatkowski nie obejmie urzędu stałego przedstawiciela RP przy NATO?

  • Autor: PAP/JS
  • 20 lutego 2019 18:53
Tomasz Szatkowski nie obejmie urzędu stałego przedstawiciela RP przy NATO? Wiceszef MON jest magistrem prawa (na Uniwersytecie Warszawskim) oraz studiów wojennych (w King's College w Londynie). Biegle posługuje się językiem angielskim. fot. MON

Sejmowa komisja spraw zagranicznych nie udzieliła rekomendacji kandydaturze wiceszefa MON Tomasza Szatkowskiego na stałego przedstawiciela RP przy NATO. Zdaniem wiceprzewodniczącej komisji Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) wynik głosowania to przypadek, a kandydatura ma pełne poparcie PiS.

  • W swojej środowej prezentacji przed komisją Szatkowski wśród priorytetów swojej misji na placówce w Brukseli wymienił zwiększenie wpływu Polski na politykę NATO.
  • Jako zagrożenia wskazał m.in. na agresywną politykę Rosji oraz negatywne tendencje dot. stanu relacji transatlantyckich.
  • Szynkowski vel Sęk był z kolei pytany o przyczyny wczesnego zakończenia misji dotychczasowego stałego przedstawiciela RP przy NATO Marka Ziółkowskiego.

Jak wyjaśniła Gosiewska, posłowie PiS nie dysponowali większością podczas głosowania, co związane było - według niej - z trwającymi równolegle posiedzeniami trzech innych komisji sejmowych. Zauważyła jednocześnie, że stanowisko komisji jest tylko opinią, a kandydatura wiceszefa MON ma "pełne poparcie" partii rządzącej.

Decyzji komisji nie chciał komentować wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk, który reprezentował resort na środowym posiedzeniu. "Posłowie mają wolną wolę w podejmowaniu decyzji. Ja byłem członkiem tej komisji, ale już nie jestem, więc nie czuję się do końca uprawniony, żeby komentować jej decyzje" - powiedział.

Szatkowski - od 2015 r. wiceszef MON oraz członek prezydenckiej Narodowej Rady Rozwoju - ma zastąpić na stanowisku ambasadora przy siedzibie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli b. wiceszefa MSZ Marka Ziółkowskiego, który ma zakończyć swoją misję z końcem marca br., po niespełna dwóch latach od jej rozpoczęcia.

Przed objęciem urzędu wiceministra w resorcie obrony Szatkowski kierował m.in. Narodowym Centrum Studiów Strategicznych. We wcześniejszych latach był też specjalistą ds. prac programowych w klubie parlamentarnym PiS (w latach 2003-2005), doradcą ministra-koordynatora służb specjalnych (2005-2007) oraz wiceprezesem spółki Bumar (2006-2008). Zasiadał też w radzie nadzorczej TVP (2009-2012). W tych samych latach pracował jako doradca komisji - m.in. prawnej i spraw zagranicznych - Parlamentu Europejskiego.

Wiceszef MON jest magistrem prawa (na Uniwersytecie Warszawskim) oraz studiów wojennych (w King's College w Londynie). Biegle posługuje się językiem angielskim.

W swojej środowej prezentacji przed komisją Szatkowski wśród priorytetów swojej misji na placówce w Brukseli wymienił zwiększenie wpływu Polski na politykę NATO i umocnienie jej postrzegania jako wiarygodnego sojusznika, utrzymanie kwestii rozszerzenia na agendzie politycznej Sojuszu, a także utrzymanie zaangażowania politycznego i wojskowego państw pozaeuropejskich - USA i Kanady - w bezpieczeństwo europejskie.

"Istotnym elementem naszych zabiegów powinno być utrzymanie roli Stanów Zjednoczonych jako sojusznika o największym potencjale wojskowym, przywódczej roli i zaangażowaniu w NATO; temu będzie sprzyjać zwiększenie obecności USA w Polsce i w naszym regionie, o co zabiegamy w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi, zachowując niezbędną transparencję tych uzgodnień wobec pozostałych sojuszników" - stwierdził wiceminister.

Jako zagrożenia wskazał m.in. na agresywną politykę Rosji oraz negatywne tendencje dot. stanu relacji transatlantyckich.

"Wierzymy w to, że NATO pozostanie sojuszem wojskowym (...), którego istotną częścią będzie amerykańskie zaangażowanie w bezpieczeństwo europejskie" - zaznaczył wiceszef MON, wskazując, że różnego rodzaju napięcia zdarzały się w historii Sojuszu "od początku jego powstania". "Należy więc w tym kontekście zachować spokój, ale też działać jako konstruktywny sojusznik, którego interesem jest jedność sojusznicza" - dodał. Szatkowski akcentował też potrzebę utrzymania "komplementarnego" charakteru relacji między NATO a inicjatywami UE w zakresie obronności.

W czasie dyskusji nad jego kandydaturą Joanna Kluzik-Rostkowska (PO) zapytała wiceszefa MON o zarzuty podnoszone w minionych latach wobec Narodowego Centrum Studiów Strategicznych, który współzakładał Szatkowski, dotyczące powiązań think tanku z Rosją. Pod koniec 2017 r. politycy PO zainaugurowali prace zespołu, który zajął się działalnością obecnego prezesa NCSS, b. wiceministra obrony Jacka Kotasa, nazywanego przez media "rosyjskim łącznikiem" z powodu jego powiązań biznesowych z tamtejszymi firmami.

Wiceminister oświadczył w odpowiedzi, że jest dumny ze swojej działalności w NCSS. "Stworzyłem think tank, który jako pierwszy w Polsce, we współpracy z czołowymi ośrodkami analitycznymi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i ekspertami w kraju, stworzył pewne narzędzia analizy operacyjnej (...), narzędzia, które były unikalne" - mówił Szatkowski. Jak dodał, w ten sposób zdobytą wiedzę mógł później wykorzystać m.in. przy projektowaniu strategicznego przeglądu obronnego.

Podkreślał również, że współpraca NCSS z MON miała miejsce jeszcze w czasie, kiedy resortem tym kierował Tomasz Siemoniak (PO).

"Ja posiadałem wtedy i posiadam dostęp do informacji niejawnych, z wszelkimi faktami, które w jakikolwiek sposób mogłyby budzić zaniepokojenie, obchodzę się w sposób, który jest określony przepisami prawa (...), zarówno podczas poprzedniego rządu ta rola była przejrzana przez służby specjalne, jak i teraz" - mówił Szatkowski. Jak zaznaczył, tego typu zarzuty nigdy nie były też podnoszone w relacjach z sojusznikami.

Szynkowski vel Sęk był z kolei pytany o przyczyny wczesnego zakończenia misji dotychczasowego stałego przedstawiciela RP przy NATO Marka Ziółkowskiego. Wiceszef MSZ odpowiedział, że kandydatura Szatkowskiego gwarantuje utrzymanie wysokiej rangi placówki. Jednocześnie - jak zaznaczył - jego specjalizacja jest bliższa celom, które chce osiągnąć w Sojuszu polska dyplomacja.

Jednomyślne rekomendacje komisji spraw zagranicznych uzyskali natomiast: b. dyrektor służby zagranicznej Maciej Szymański i b. ambasador RP w Egipcie Michał Murkociński, którzy mają objąć - odpowiednio - urzędy: ambasadora w Bułgarii i ambasadora wizytującego w Sudanie. Obaj związani są z MSZ od lat 90.

Szymański jest z wykształcenia slawistą specjalizującym się w rejonie b. Jugosławii. W ubiegłym roku przez ok. 8 miesięcy sprawował funkcję dyrektora generalnego służby zagranicznej. Wcześniej Szymański był m.in. zastępcą dyrektora Akademii Dyplomatycznej (2007-2018), ambasadorem RP w Zagrzebiu oraz dyrektorem departamentów współpracy z Polonią i Europy Środkowej i Południowej. Pracował też w placówkach: w Serbii i Słowenii. Kandydat posługuje się biegle językami: chorwackim, serbskim, słoweńskim i macedońskim. Na stanowisku ambasadora w Sofii ma zastąpić Krzysztofa Krajewskiego, który zakończył swoją misję we wrześniu ub.r.; placówką kieruje obecnie charge d'affaires Andrzej Mojkowski.

Murkociński to arabista. W latach 2014-2018 był ambasadorem RP w Kairze. Sudan był wówczas jednym z krajów jego dodatkowej akredytacji. Wcześniej kandydat kierował też Departamentem Afryki i Bliskiego Wschodu w MSZ oraz pracował na placówkach w Damaszku i Bejrucie. Posługuje się biegle językiem angielskim i arabskim.

Murkociński ma być pierwszym polskim ambasadorem wizytującym w Sudanie. Do tej pory stosunki z tym krajem leżały w kompetencji ambasadora RP w Egipcie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.