PARTNERZY PORTALU

Włodzimierz Cimoszewicz o potrąceniu rowerzystki: zarzut, że uciekłem z miejsca zdarzenia - absurdalny

W minioną sobotę były premier potrącił rowerzystkę na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce (fot. Facebook)

Natychmiast udzieliłem pomocy potrąconej przeze mnie rowerzystce - podkreślił w piątek (10 maja) Włodzimierz Cimoszewicz. Dodał, że zarzut iż uciekł z miejsca zdarzenia jest absurdalny. Mówił, że poszkodowana chciała wrócić do domu, on ją tam zawiózł, a następnie jego znajomi zabrali kobietę do szpitala.

  • W minioną sobotę doszło do potrącenia rowerzystki przez byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Pojawiło się kilka wersji, jedna - głosząca, że Cimoszewicz uciekł z miejsca zdarzenia - jak tłumaczy polityk, nie jest prawdziwa.
  • "...ta pani po piętnastu minutach była w szpitalu w Hajnówce, gdzie się nią natychmiast zajęto" - powiedział. Jak podkreślił, półtorej godziny później poszkodowana była już w domu.
  • "Ja ją namawiałem do tego, żeby ona się poddała badaniom lekarskim..." - tłumaczy polityk.

W minioną sobotę były premier potrącił rowerzystkę na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce. Jeszcze w dniu wypadku śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Prowadzone jest w sprawie, czyli nikomu nie postawiono dotąd zarzutów, a poszkodowana 70-letnia kobieta i były premier zostali przesłuchani w charakterze świadków.

Cimoszewicz, odnosząc się do tej sprawy w piątek w TVN24, podkreślił, że zarzut, jakoby miał uciec z miejsca zdarzenia, jest "absurdalny". "Natychmiast udzieliłem pomocy poszkodowanej i udzieliłem tej pomocy skutecznie. Ta pani po piętnastu minutach była w szpitalu w Hajnówce, gdzie się nią natychmiast zajęto" - powiedział. Jak podkreślił, półtorej godziny później poszkodowana była już w domu.

"Ja ją namawiałem do tego, żeby ona się poddała badaniom lekarskim, ponieważ te obrażenia, które ja w tym momencie widziałem, to był rozbity nos i obdarte czoło. Uważałem, że oczywiście trzeba zbadać, czy nie nastąpiły jakieś poważniejsze uszkodzenia głowy" - relacjonował.

Według byłego premiera poszkodowana "wyraźnie sobie tego nie życzyła". "Był nawet taki moment, kiedy chciała wsiadać na rower i jechać do domu. Do tego nie dopuściłem" - dodał. "Po drugim, czy po trzecim przypadku, kiedy powiedziała, że chce do domu, wsiadła do mojego samochodu, bo ja powiedziałem, że nie pozwolę, aby ona jechała na rowerze" - powiedział.

W momencie, kiedy miał odjeżdżać - kontynuował Cimoszewicz - przyjechał jego znajomy drugim samochodem i zabrał rower. "Kiedy dojechaliśmy na miejsce (do domu poszkodowanej - red.), wysiadł mój znajomy ze swoją pasażerką, też znaną mi osobą z Hajnówki, i ja im powiedziałem, że pani (poszkodowana - red.) powinna pojechać do szpitala, ale nie chce" - mówił Cimoszewicz.

Poszkodowana miała zgodzić się na badanie po rozmowie ze znajomą Cimoszewicza. "Nie ukrywam, że byłem bardzo zestresowany, byłem bardzo przygnębiony tym, co się wydarzyło" - zaznaczył. Według Cimoszewicza jego znajomy zaproponował, że przewiezie potrąconą rowerzystkę do szpitala. "Ja z ulgą powiedziałem: Dobrze, dziękuję. Tylko bądźmy w kontakcie, informujcie mnie o tym, co lekarze stwierdzą, jaki jest jej stan zdrowia" - mówił.

"Później się dowiedziałem, że pani już jest w domu. Pojechałem do niej, żeby się zorientować, jak się czuje; żeby wyrazić jej współczucie i po raz kolejny ubolewanie. Zastałem jeszcze całą jej rodzinę i jak na te okoliczności odbywaliśmy niezwykle taką przyjazną, otwartą rozmowę" - powiedział.

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Włodzimierz Cimoszewicz o potrąceniu rowerzystki: zarzut, że uciekłem z miejsca zdarzenia - absurdalny

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.205.96.39
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!