Zatrzymany oficer ABW Piotr D. pracował dla Beaty Szydło?



PAP/JS - 11 stycznia 2019 21:10


Zatrzymany przez ABW Piotr D. nigdy dla mnie nie pracował - poinformowała na Twitterze wicepremier Beata Szydło. Dodała jednak, że zatrzymany był przedstawicielem UKE w zespole przygotowującym wizytę papieża Franciszka podczas Światowych Dni Młodzieży.

W piątek (11 stycznia) sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Maciej Wąsik i rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformowali o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D. - b. oficera ABW, który - jak podała TVP Info - ostatnio pracował w Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu podejrzanych. Obaj podejrzewani są o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to kara od roku do 10 lat więzienia.

W mediach zaczęła krążyć informacja, że zatrzymany pracował dla Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za czasów premier Beaty Szydło.

"Przecinam medialne sensacje - zatrzymany nie był konsultantem u Szydło! Nie doradzał Szydło i nie pracował dla Szydło. Był natomiast przedstawicielem UKE w zespole przygotowującym wizytę Papieża Franciszka podczas ŚDM. Takie tytuły to manipulacja" - napisała na Twitterze wicepremier.

{twitter;https://twitter.com/BeataSzydlo/status/1083805625912647681}

Jednocześnie załączyła link do artykułu "Rzeczpospolitej" zatytułowanego "Czy szpieg był konsultantem u Szydło? Partia Razem chce wyjaśnień", w którym przytoczono słowa Mateusza Mirysa z zarządu krajowego partii Razem. "Na profilu Piotra D. w jednym z portali społecznościowych widnieje informacja, że w 2016 roku pracował jako konsultant dla Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Premierem była wtedy Beata Szydło. Jeśli ekspert od bezpieczeństwa teleinformatycznego, dawny wysoki rangą oficer ABW, zostaje zatrzymany przez służby pod tak ciężkim zarzutem, jak szpiegostwo przeciw Rzeczpospolitej Polskiej, a zaledwie dwa lata temu pracował dla premier Szydło jako konsultant - to mamy prawo być zaniepokojeni" - powiedział Mirys.

Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje tych działań. Zapewniła jednak, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.