Sondaż wyborczy Andrzej Duda odrabia straty

Jak wynika z badania pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl, prezydent Andrzej Duda odrabia sondażowe straty. Po sześciopunktowym spadku w zeszłym tygodniu, notowania prezydenta znów poszły w górę. Ogólnie widać stabilizację poparcia dla kandydatów - podaje portal.

Według sondażu chęć oddania głosu na Andrzeja Dudę zadeklarowało 43 proc. badanych, co oznacza wzrost o 3 punkty procentowe w porównaniu z poprzednią falą badań dla portalu wPolityce.pl.

Jak podał portal, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska cieszy się poparciem 24 proc. badanych - to mniej o 1 punkt procentowy w stosunku do poprzedniego badania.

Szymona Hołownię obecnie popiera 11 proc. respondentów, tu również odnotowano spadek o 1 punkt procentowy.

Natomiast kandydat Nowej Lewicy Robert Biedroń zyskał 1 proc. poparcia. Na niego głosowałoby 10 proc. badanych.

"Poparcie dla lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza wynosi obecnie 7 proc., co oznacza spadek o dwa punkty procentowe" - czytamy na portalu. "Kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak niezmiennie cieszy się poparciem 5 proc. respondentów" - dodano.

Badanie dla portalu wPolityce.pl zostało zrealizowane metodą CAWI od 21 do 24 lutego 2020 roku. Zostało przeprowadzone na ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) próbie Polaków. W badaniu wzięło1090 osób.

Andrzej Duda
Andrzej Duda 43%
Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska 24%
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia 11%
Robert Biedroń
Robert Biedroń 10%
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz 7%
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak 5%

KOMENTARZE (1)

  • Do drugiej tury wyborów najlepiej by było gdyby przeszedł kandydat Konfederacji oraz kandydat PSL-u 2020-03-02 13:32:23
    Chyba kolejność trochę niewłaściwa, jak na razie to o trzecią pozycję sondażową mogą walczyć Kosiniak-Kamysz z Bosakiem. Biedroń z Hołownią będą walczyć o piątą pozycję co najwyżej. Najlepiej by było aby PO-PIS-owy beton wykruszył się a pojedynek o fotel prezydencki byłby pomiędzy Krzysztofem Bosakiem( Konfederacja) a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem( PSL). Naprawdę nie ma się co obawiać, jeden i drugi kandydat deklarują, że jeżeli jakakolwiek sensowna ustawa autorstwa PIS przejdzie to nie wstrzymają się od jej podpisania. Wygrana Krzysztofa Bosaka w wyborach prezydenckich oznaczałby zupełnie nową jakość polityki, prawdziwą prawicę w pozytywnym tego słowa znaczeniu, Konfederacja ma wiele dobrych strategii i planów na wiele korzystnych zmian w państwie. Jeśli zaś Kosiniak-Kamysz pojedynkowałby się z Andrzejem Dudą to debata byłaby wyrównana, sądzę, że są na równym poziomie pod względem merytoryczności i zdolności przekonywania wyborcy. Moim zdaniem z Małgorzatą Kidawą-Błońską może wygrać każdy, choć sondaże niezmiennie dają jej drugą pozycję sondażową. Prezydenturę Andrzeja Dudy, ubiegającego się o reelekcję oceniam jako taką sobie, średnią, żeby nie powiedzieć przeciętną, jest on raczej tym czym Bronisław Komorowski był za rządów PO - notariuszem do podpisywania ustaw, tyle, że teraz mamy rządy PIS, a wtedy były PO-PSL( lata 2010-2015). Uważam, że impas trzeba przełamać i dopuścić do drugiej tury wyborów tych graczy, którzy jeszcze nie rządzili - zarówno kandydata Konfederacji jak i PSL-u(Koalicji Polskiej). Naprawdę będzie ciekawie i wreszcie coś innego, nie musimy wybierać ciągle na zasadzie jednych słusznych monopolistów na prawdę i patriotyzm. Kibicuję szczerze kandydatowi Konfederacji i kandydatowi PSL-u do pierwszej tury wyborów, aby to oni pojedynkowali się w drugiej turze, panowie przełamcie PO-PISOWY beton, macie ku temu najlepsze predyspozycje. Szymon Hołownia to może kandydować na prezydenta/burmistrza jakiegoś miasta albo na posła na sejm ale wybory na prezydenta Polski? No proszę, dajcie spokój, nie za wysoko ta poprzeczka postawiona, ambicje ambicjami ale trzeba umieć mierzyć siły na zamiary. Tragedią dla Polski zaś byłoby jakby wygrała Kidawa-Błońska albo Biedroń. Kandydatka KO byłaby niczym Hilary Clinton dla Polski, raczej doprowadziłaby do szybkiego tonięcia naszego kraju aniżeli do rozwoju, rządy niczym Komorowski bis - sorry nie tego chcemy. Kandydat zaś Lewicy to byłaby totalna klapa po całości - wojna światopoglądowa pełną parą, poprawności politycznych w bród, feminizm, LGBTQ+, gender, walka z wiarą i kościołem, promowanie aborcji, eutanazji, antykoncepcji, laicyzacja państwa, zaś od strony programowej - hiper-socjalizm, rozdawnictwo pieniędzy zmierzające do rozpasania społeczeństwa i zastoju gospodarczego, podatki rosłyby jak szalone i obmyślano by nowe. Słowem katastrofa, socjalistyczne możliwości PIS-u byłby niczym w porównaniu jakie spustoszenie zaczęłaby siać Lewica.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.215.79.204
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!