REKLAMA

Aleksander Kwaśniewski: w UE najsensowniejsza jest polityka rozsądnego kompromisu

  • Autor: PAP/rs
  • 22 maja 2019 16:52
Aleksander Kwaśniewski: w UE najsensowniejsza jest polityka rozsądnego kompromisu (Fot. PTWP/Piotr Waniorek)

Prowadzenie w UE polityki asertywnej to droga do konfliktów, najsensowniejsza jest polityka rozsądnego kompromisu - podkreślił b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, który w środę w Łodzi wraz z kandydatem Koalicji Europejskiej w wyborach do PE b. premierem Markiem Belką uczestniczył w debacie.

  • Teraz jest modne słowo - Mateusz Morawiecki tego używa - "nasza polityka jest asertywna", to znaczy że "wstaliśmy z kolan i nie będą pluć nam w twarz" - powiedział Aleksander Kwaśniewski.
  • Uważam, że polityka asertywna to też jest droga do konfliktów. Polityka empatii jest dużo bardziej sensowna - dodał były prezydent.
  • A najsensowniejsza jest polityka rozsądnego kompromisu, który jest dowodem mądrości ludzi, a nie ich słabości - podkreślił.

"Teraz jest modne słowo - Mateusz Morawiecki tego używa - nasza polityka jest asertywna, to znaczy że wstaliśmy z kolan i nie będą pluć nam w twarz. Ja uważam, że polityka asertywna to też jest droga do konfliktów. Polityka empatii jest dużo bardziej sensowna, a najsensowniejsza jest polityka rozsądnego kompromisu, który jest dowodem mądrości ludzi, a nie ich słabości" - podkreślił Kwaśniewski podczas debaty town hall zorganizowanej w środę na patio Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

Podkreślił, że wierzy, iż "właśnie Marek Belka i ci kandydaci Koalicji Europejskiej, którzy dostaną się do europarlamentu, będą właśnie takimi ludźmi kompromisu, który oznacza mądrość, troskę o wspólne interesy, o ścieranie się racji, a nie jest powodem asertywności na pokaz".

Zdaniem b. prezydenta wybory do Parlamentu Europejskiego będą decydować o tym, czy Europa będzie silniejsza, bardziej zintegrowana, z większą liczbą wspólnych polityk; czy stanie się silnym partnerem dla nowych centrów wpływów politycznych i gospodarczych, m.in. Stanów Zjednoczonych, Chin, Rosji, Afryki, Ameryki Łacińskiej.

"Alternatywa wyborcza jest prosta: albo chcemy Europy, która nie traci niczego ze swoich dokonań, ale jest w stanie sprostać konkurencji XXI wieku, albo robimy krok wstecz i pakujemy Europę w stronę państw narodowych i mniejszej integracji. Interesy narodowe, których oczywiście my także - ja jako prezydent a Marek Belka jako premier - zawsze broniliśmy, muszą być jednak korelowane z interesem ogólniejszym. Ponieważ interes narodowy, który jest wyłącznie interesem narodowym, prowadzi bardzo szybko do egoizmu narodowego, ten zaś prowadzi do nacjonalizmów, a nacjonalizmy prowadzą do wojen" - zauważył Kwaśniewski.

Marek Belka (SLD), "jedynka" w okręgu łódzkim Koalicji Europejskiej przedstawił się jako "entuzjasta Europy, Polak i Europejczyk", w czym "nie widzi żadnej sprzeczności, bo jedno wspiera drugie".

"Jestem człowiekiem rozmowy, kompromisu. Nie umiem się naparzać kijami bejsbolowymi. Uważam, że jeżeli się dyskutuje jakiś problem, to trzeba po pierwsze zrozumieć, czego się chce i umieć to dobrze sformułować, wyjaśnić, a także zrozumieć, czego chce druga strona i jakie są dla niej nieprzekraczalne linie. Wtedy osiągamy kompromis, który jest możliwie najmniej niezadowalający dla obu stron" - powiedział Belka.

Jego zdaniem, taki sposób myślenia jest jedną z zauważalnych, bardzo podstawowych wartości Unii Europejskiej. "W tym zakresie nasi przeciwnicy z PiS całkowicie się do tej Unii nie nadają, bo dla nich kompromis jest rzeczą zgniłą, niedobrą. Dla mnie jest sposobem na postęp i unikanie wojny" - podkreślił b. premier.

W opinii Belki, Koalicja Europejska, mimo różnic w programach tworzących ją partii, zgadza się w kwestii podstawowej - że Polska powinna być silna w Europie. "Powinniśmy Europę traktować nie tylko jak bankomat, ale jako źródło wartości cywilizacyjnych. To wartość najwyższa, ale żeby ją realizowac trzeba odsunąć PiS od władzy" - mówił.

Belka przytoczył zarzut przeciwników politycznych, że po wejściu do europarlamentu, członkowie Koalicji "rozejdą się po różnych frakcjach i nie będą w stanie bronić polskich spraw".

"Będziemy w różnych frakcjach, które z początku będą spierać się o stanowiska, ale później dyskutuje się o sprawach wspólnych dla chadeków, socjalistów, liberałów i zielonych. A po drugiej stronie jest +międzynarodówka podpalaczy+. Dlatego KE musi odnieść sukces w niedzielę" - zaznaczył.

Kwaśniewski ocenił, że już samo utworzenie Koalicji Europejskiej było dobrym, ważnym i prekursorskim w skali Europy wydarzeniem. "Aby odsunąć populistów trzeba będzie prawdopodobnie budować taką szeroką koalicje w PE - między chadekami, partiami ludowymi, socjalistami, liberałami i zielonymi. Wyobrażam sobie taką koalicję, będącą w pewnym sensie odwzorowaniem polskiej KE" - dodał.

B. prezydent uważa, że przetrwanie KE także po wyborach jest możliwe pod warunkiem stworzenia minimum programowego, które dotyczyć będzie walki o szanowanie konstytucji, odwrócenia obecnych tendencji dot. instytucji demokratycznych - sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, mediów publicznych oraz wspólna koncepcja ekonomiczna. Najtrudniejsze mogą okazać się różnice światopoglądowe, ale według b. prezydenta rozwiązaniem mogłoby być niewprowadzanie w tym względzie "żadnych zasad ani jednolitości programowych".

Jednym z tematów poruszanych w czasie debaty było "nieprzygotowanie UE na atak masowego populizmu prawicowego". Zdaniem Belki, brakuje wystarczająco silnych instrumentów prawnych, by takie zachowania powściągać. "Jestem przekonany, że wybory do parlamentu pokażą z jednej strony wzrost wpływu +podpalaczy+, ale w Polsce, na Słowacji i w innych krajach widzimy już na ten wzrost reakcję. Nie jest tak, że ludzie w Europie nie chcą Unii. Na tym tle trzeba budować nowe koalicje i my to robimy" - mówił.

Kwaśniewski przypomniał, że fundamentem UE od początku była demokracja i wolne wybory. "Unia, akceptując w pełni wyniki demokratycznych wyborów, oczekuje od partnerów, którzy wygrali wybory, że będą oni respektować zasady, pod którymi podpisali się w traktaktach. Niezawisłość sądów nie jest kwestią do wyboru - myśmy się do tego zobowiązali, podpisując traktat akcesyjny. Szanowanie mniejszości, niedyskryminowanie różnych grup - to jest w traktatach" - zaznaczył.

"Jeżeli chcemy bronić się przed barbarzyńcami ich metodami, to nie bardzo się od nich różnimy; jeśli chcemy stosować metody demokratyczne i zgodne z prawem, to wymaga to czasu i wsparcia wyborców. Dlatego te wybory, w tym momencie historii europejskiej, są tak ważne" - powiedział Kwaśniewski.

W jego ocenie "populiści i nacjonaliści" wezmą 30-35 proc. miejsc w europarlamencie. "65-70 proc. jest nasze i cała rzecz w tym, by wszędzie w Europie ci, którzy myślą w duchu demokracji, integracji i wartości europejskich zmobilizowali się i poszli zagłosować" - dodał.

Podczas debaty padały także pytania o politykę międzynarodową, m.in. o błędy popełnione w próbach zbliżenia Ukrainy do UE. W opinii Kwaśniewskiego UE była gotowa do partnerstwa, czego dowodem było przygotowanie umowy stowarzyszeniowej i udział w dokonywanych na Wschodzie reformach.

"Być może rozmawiając o przyszłości europejskiej Ukrainy należało też prowadzić dialog z Rosją. Ale co by to dało, skoro Rosja postawiła sprawę jasno - oni chcą mieć całą Ukrainę w swojej strefie wpływów.(...) Te rozmowy powinny się toczyć w latach 2010-14, gdyby Rosjanie chcieli je podjąć. Jednak taki scenariusz jest raczej teoretyczny" - ocenił.

Według Kwaśniewskiego, Ukraina pozostanie jednym z głównych tematów w nowym Parlamencie Europejskim; proeuropejskie ambicje ukraińskie będą w nim konfrontowane z nieprzejednanym stanowiskiem rosyjskim, co sprawi, że dalsze relacje UE z Rosją będą kształtowane w kontekście konfliktu z Ukrainą.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)




REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.