PARTNERZY PORTALU

"Budżet nie finansował pani Emilii". Skąd szły pieniądze na wynagrodzenie hejterki?

W poniedziałek portal Onet.pl opisał, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia (fot. pixabay.com)

To nie były pieniądze z Ministerstwa Sprawiedliwości. Budżet nie finansował pani Emilii. Robiły to osoby fizyczne z własnych wynagrodzeń - powiedziała Ewa Stępniak, adwokat Emilii.

"To nie były pieniądze z Ministerstwa Sprawiedliwości. Budżet nie finansował pani Emilii. Robiły to osoby fizyczne z własnych wynagrodzeń - poinformowała mec. Stępniak w wieczornym programie "Kropka nad i" w TVN24. "Tam była mowa o zrzutce, natomiast nie mam dowodów, kto się zrzucał (...) Sędziowie mieli się zrzucać, ale ona nie wie, którzy się faktycznie zrzucili, a którzy nie. Ona nie wie, dlaczego w jednym miesiącu dostawała załóżmy umowne 100 zł, a w innym 500. Ona nie wie, kto się złożył na te kwoty, czyje to były pieniądze" - wyjaśniła.

Dodała, że nie jest upoważniona, aby ujawniać, jak wysokie wynagrodzenie otrzymała jej klientka, ale - jak zaznaczyła - "nie były to duże pieniądze".

Podkreśliła również, że nie wszyscy sędziowie, których nazwiska pojawiają się w związku z tą sprawą, "byli aktywni".

Mec. Stępniak stwierdziła, że jej klientka czuje się zagrożona. "Grożą jej anonimowe osoby mailami, smsami, przy pomocy bramek internetowych" - mówiła. Wyjaśniła, że Emilia "nie jest pod ochroną policji, ponieważ nie chce ujawniać adresu". "Zaufanie do wymiaru sprawiedliwości jest znikome. Pani Emilia boi się, że ktoś ją pobije, boi się tych, których wsypała" - powiedziała adwokat.

W poniedziałek portal Onet.pl opisał, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, materiałów, które miały służyć kompromitowaniu sędziów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra Piebiaka.

Po tych informacjach Piebiak przekazał w oświadczeniu przesłanym, że podał się do dymisji. Poinformował też, że złoży pozew przeciwko redakcji Onet.pl, która - jak dodał - "rozpowszechnia pomówienia" na jego temat "oparte na relacjach niewiarygodnej osoby".

×

POLECAMY

KOMENTARZE (5)

  • sluga 2019-08-26 22:14:35
    6 rano i na przesłuchanie panią Emilię przecież hejt karalny
  • rew 2019-08-22 10:28:04
    Pani Emilia nie ma zaufania do wymiaru sprawiedliwości? Przecież ten wymiar już 4 lata reformuje jej zleceniodawca, czyli PiS.
  • tylko Konfederacja! 2019-08-22 10:23:35
    Na działalność ANTYRZąDOWą, "PININDZE" mogły iść od Icka Rostofskiego , kuglarza z Bydgoszcza
  • 12334 2019-08-22 10:16:41
    Jak to skąd idą pieniądze na ANTYRZąDOWY HEJT? , przecież nie od rządu .
  • zuza 2019-08-22 09:46:07
    To Kopacz i Schetyna wprowadzili do polityki i HEJT , a teraz PLAJTFORMA obłudnie jak zwykle, na hejt się oburza

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 46.105.144.169 [35.171.146.16]
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!