REKLAMA

"Czarny piątek". W całej Polsce protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego

  • Autor: PAP/JS
  • 23 marca 2018 22:12
"Czarny piątek". W całej Polsce protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego W Warszawie, gdzie odbywał się główny protest, zgromadzeni skandowali: "Wolność, równość, aborcja na żądanie", "Myślę, czuję, decyduję", "Równe prawa - wspólna sprawa", (fot. Razem/twitter)

W całej Polsce miały miejsce protesty w ramach "Czarnego piątku". Demonstrujący sprzeciwiali się zaostrzeniu przepisów prawa aborcyjnego, co przewiduje obywatelski projekt ustawy "Zatrzymaj aborcję".

W poniedziałek (19 marca) sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie pozytywnie zaopiniowała obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", który znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Obecnie obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r. zezwala na dokonanie aborcji w trzech sytuacjach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

W środę (21 marca) odwołano najbliższe dwa posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Podczas tych posiedzeń - jak mówiła pełnomocniczka obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej Kaja Godek - "publicznie było wiadomo, że będzie dziś składany wniosek o niezwłoczne rozpatrzenie tego projektu (Zatrzymaj aborcję) przez komisję".

W odpowiedzi na dalsze prace nad projektem Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował demonstrację pod hasłem "Czarny piątek".

Demonstracje przeszły m.in. ulicami Gdańska, Gdyni, Szczecina, Katowic i Łodzi. W Warszawie, gdzie odbyły się główne protesty. Według danych policji w kulminacyjnym momencie demonstrowało ok. 20 tys. osób. Z kolei rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk poinformował, że w proteście wzięło udział 55 tys. demonstrantów. Według informacji, które uzyskano w Komendzie Głównej Policji, demonstracje przebiegły "bardzo spokojnie", w całym kraju nie odnotowano poważniejszych incydentów.

W Warszawie "Czarny piątek" rozpoczął się u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Następnie uczestnicy demonstracji udali się pod Dom Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej, gdzie spotkali się z pikietującymi. Stamtąd protestujący przeszli Traktem Królewskim, zatrzymując się m.in. przed kościołami św. Anny i Wizytek, gdzie - według organizatorek - wcześniej miały być zbierane podpisy pod projektem "Zatrzymaj aborcję".

Dalej manifestanci przeszli w kierunku ronda de Gaulle'a, gdzie spotkali demonstrację idącą sprzed gmachu Sejmu. Połączone demonstracje przeszły Alejami Jerozolimskimi i ul. Raszyńską przed siedzibę Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej.

Podczas przemarszu na rondzie Dmowskiego kilka uczestniczek demonstracji odpaliło race dymiące na czarno. Interweniowała policja, która otoczyła kordonem kilka kobiet, w tym kobietę w ciąży. W rozmowie z dziennikarzami uczestniczki zauważyły, że podczas marszów narodowców policja nie reaguje na odpalanie rac.

"Nie można porównywać dwóch różnych zgromadzeń o zupełnie innym charakterze. Widząc płonące race, policjanci podjęli decyzję o interwencji celem pouczenia o zagrożeniu. Jej zakończenie podyktowane było bezpieczeństwem kobiety w ciąży, gdyż tłum napierał na policjantów" - powiedział kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Marczak poinformował, że podczas piątkowego protestu policjanci wylegitymowali co najmniej kilkanaście osób ze środowisk narodowych. Zaznaczył, że mieli przy sobie race. "Policjanci zabezpieczyli dwie pałki teleskopowe" - dodał.

Uczestnicy marszu nieśli transparenty z napisami: "Niepodległe Polki"; "Solidarność naszą bronią", "Wyskrobać Sejm" czy "Siedź w swojej kaplicy, a nie w mojej macicy". Demonstranci skandowali m.in.: "Chcemy lekarzy, nie misjonarzy", "Wolność, równość, aborcja na żądanie".

Wśród demonstrantów pojawili się politycy, m.in. poseł PO i kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski, posłanki Nowoczesnej: Katarzyna Lubnauer, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Joanna Scheuring-Wielgus i Monika Rosa.

Przed siedzibą PiS przemawiała m.in. liderka "Strajku kobiet" Marta Lempart, która zwracała się do "szeregowego posła" Jarosława Kaczyńskiego wykrzykując: "Jesteśmy tu razem. U siebie, nie jesteśmy gośćmi. Za każdym razem będziemy was tak odwiedzać".

Mówiła również, że w "Polska jest miejscem dla wszystkim". Dodała, że nie chodzi o to, żeby "państwo stało się domeną łupów".

Z kolei w protestach w Gdańsku uczestniczyło - według organizatorek - ok. dwóch tysięcy osób. Prof. Ewa Graczyk z Uniwersytetu Gdańskiego mówiła, że "potrzebujemy świeckiego państwa, potrzebujemy prawa do aborcji, potrzebujemy edukacji seksualnej".

W przemarszu w Gdyni ul. Świętojańską z pl. Kaszubskiego przed urząd miasta uczestniczyło ok. tysiąca osób. Skandowano m.in. "Wolność sumienia bez kary więzienia" oraz "Wolność, równość, prawa kobiet". Przemarsz odbył się w tym samym czasie, gdy przez śródmieście przechodzili uczestnicy drogi krzyżowej. Nie doszło do spotkania uczestników obu wydarzeń.

Na szczecińskim pl. Solidarności zgromadziło się kilkaset osób. Na ich transparentach można było przeczytać m.in. "Rząd nie ciąża - usunąć go można", "Jeszcze Polka nie zginęła", "Jestem, myślę, decyduję".

Nad głowami manifestantów powiewały flagi Komitetu Obrony Demokracji, Unii Europejskiej czy Partii Razem. Co jakiś czas można było usłyszeć m.in. "Hipokryci, fanatycy, poczujecie gniew ulicy", czy "Bójcie się, patrzymy wam na ręce".

W Łodzi około tysiąca osób z wieszakami i czarnymi parasolkami demonstrowało przez godzinę na ul. Piotrkowskiej przed siedzibą PiS. Przedstawicielki m.in. ruchów feministycznych, równościowych i lewicowych, protestowały nie tylko przeciwko zmianom w ustawie antyaborcyjnej, ale też nadmiernej - ich zdaniem - klerykalizacji życia publicznego w Polsce i niedostatecznemu wsparciu dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne. Skandowano: "Chcemy wyboru, a nie terroru", a także "Hipokryci" - te słowa padły w kierunku kilkunastu osób z plakatami przedstawiającymi szczątki abortowanych płodów, które ustawiły się w pobliżu demonstrujących i odtwarzały nagrania z historiami kobiet, które miały aborcję, a potem tego żałowały.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.