Grzegorz Schetyna o funduszu dla nauczycieli: Ten strajk nie może zginąć



GP - 12 kwietnia 2019 10:00


Grzegorz Schetyna (PO) ustosunkował się do pomysłów ZNP, by zbierać fundusze dla strajkujących nauczycieli. Mówi, że to dobry pomysł a presja na rząd musi trwać.

- Fundusz solidarności z nauczycielami to bardzo dobry pomysł - powiedział w piątek (12 kwietnia), w piąty dzień strajku w oświacie Grzegorz Schetyna (PO). Polityk był gościem stacji radiowej TOK FM, w której ocenił że trwający "strajk nie może zginąć, nie może zostać pominięty jak chce PiS".

Związek Nauczycielstwa Polskiego o akcji szukania finansowego wsparcia poinformował 11 kwietnia. W ramach organizowanej przez ZNP akcji strajkowej ogłoszono powołanie społecznego komitetu "Wspieram Nauczycieli"i otwarto specjalny rachunek bankowy. Można na niego dokonywać wpłat na fundusz strajkowy ZNP na rzecz protestujących pracowników oświaty.

Schetyna po pozytywnej ocenie takich działań ZNP odwołał się do sytuacji w całej Polsce.

- Samorządowcy w dużych miastach szukają sposobu, jak wesprzeć nauczycieli - relacjonował. Po czym stwierdził, że teraz wsparcia ze strony sympatyków nauczyciele potrzebują w mniejszych ośrodkach, na prowincji.

Czytaj też: Bielan: ZNP i Koalicja Europejska dążą do zmiany władzy

 - Pomoc trzeba delegować szczególnie tam, gdzie protesty są mniejsze. Jestem pod wrażeniem determinacji nauczycieli - ocenił.

Jak przekonuje Platforma, działanie PiS wobec ZNP i środowiska nauczycielskiego jest podyktowane politycznie. Dla lidera formacji nauczyciele, jako zawód, nie są ważną grupą dla Prawa i Sprawiedliwości. Dowodzić tego ma nie tylko pasywna postawa rządu wobec ZNP, ale i polityka informacyjna Rady Ministrów i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Zwłaszcza lider formacji milczy w sprawie protestu trwającego już pięć dni.

Sprawę strajku nauczycieli skomentował ze strony opozycji także sprawujący władzę w Warszawie, były poseł tej kadencji Sejmu Rafał Trzaskowski. 11 kwietnia mówił on o skali problemu, z jakim zmierzył się wraz z początkiem strajku nauczycieli w największym polskim mieście. Jednocześnie, absolutnie solidaryzuje się on z ZNP.

{twitter;https://twitter.com/trzaskowski_/status/1116398698790096904}

- Przez wiele dni głowiliśmy się, czy pomagać w przeprowadzaniu egzaminów, bo to nie jest kompetencja samorządów - mówił w "Faktach po faktach" w TVN 24 samorządowy polityk PO. - Stwierdziliśmy, że popieramy absolutnie ten strajk i rozumiemy, że nauczyciele zostali pozostawieni sami sobie i doprowadzeni na kres desperacji. Postanowiliśmy pomóc w organizacji tych egzaminów, żeby uniknąć przerzucania kosztów na dzieciaki.

Najnowsze komentarze ze strony rządowej padły z ust wicepremier Beaty Szydło, która wzięła na siebie negocjacje z ZNP. Polityk w opublikowanej w piątek rozmowie z gazetą "Polska" przyznała, że strajk nie jest łatwy dla administracji i rządu. - Przed nami, mam nadzieję, podpisanie porozumienia i dalsze rozmowy - mówiła licząc, że strona związkowa przyjmie kolejne zaproszenie do stołu obrad. Po czym oceniła, jak wygląda zaangażowanie, cytowanych wcześniej, polityków opozycji w sprawę strajku.

{twitter;https://twitter.com/PremierRP/status/1116321885787181059}

Jej zdaniem opozycja robi wszystko, by zmobilizować różne środowiska do protestów a liderom formacji, w tym PO, chodzi o to, aby w roku wyborczym pokazać, ze wokół jest wielu niezadowolonych.

Więcej o strajku nauczycieli przeczytasz na stronach PortalSamorządowy.pl