REKLAMA

IPN umorzył śledztwo ws. teczek TW "Bolka"

  • Autor: PAP/JS
  • 28 czerwca 2017 16:40
IPN umorzył śledztwo ws. teczek TW "Bolka" Postępowanie w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka", w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, prowadzili prokuratorzy IPN w Białymstoku. Przyczyną umorzenia śledztwa, które nastąpiło 23 czerwca br., było stwierdzenie, że fałszerstwa nie popełniono. Postanowienie o umo (fot.pixabay.com)

IPN umorzył śledztwo w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa dokumentów TW "Bolek". W ocenie prokuratorów IPN dokumentacja dot. Lecha Wałęsy jest autentyczna, co potwierdził Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

• W toku prowadzonego postępowania ustalono, że teczka pracy oraz teczka personalna, która dotyczy tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek zawiera w swej istocie autentyczne dokumenty i nie ma żadnych podstaw, żeby przyjąć, by doszło do ich podrobienia - powiedział dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pozorski.

• Postępowanie w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka", w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, prowadzili prokuratorzy IPN w Białymstoku.

Przyczyną umorzenia śledztwa, które nastąpiło 23 czerwca br., było stwierdzenie, że fałszerstwa nie popełniono. Postanowienie o umorzeniu tego postępowania nie jest prawomocne.

"Prokuratorzy pionu śledczego Instytutu prowadzili postępowanie karne dotyczące podrabiania lub przerabiania dokumentów mających świadczyć o rzekomej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa i na tej podstawie pobierać środki finansowe. Aktualnie zostało zakończone śledztwo, które było prowadzone w tej sprawie, a przeprowadzone dowody pozwoliły na ustalenie stanu faktycznego, który nie budzi dla nas najmniejszych wątpliwości" - powiedział dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pozorski.

Podkreślił, że w tej sprawie zebrano bardzo obszerną dokumentację archiwalną, przesłuchano też świadków, w tym b. funkcjonariuszy SB, i uzyskano opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. "Biegli dysponowali bardzo bogatym materiałem dowodowym, jak i materiałem porównawczym, który umożliwił wydanie spójnej i jednoznacznej opinii. Należy też tutaj podkreślić, że dopiero całość dowodów, ich analiza doprowadziła do ustaleń, które dla nas są poza wszelkim sporem" - mówił szef pionu śledczego IPN.

"Reasumując, w toku prowadzonego postępowania ustalono, że teczka pracy oraz teczka personalna, która dotyczy tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek zawiera w swej istocie autentyczne dokumenty i nie ma żadnych podstaw, żeby przyjąć, by doszło do ich podrobienia lub przerobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa tylko i wyłącznie w tym celu, by wykazać rzekomą współpracę Lecha Wałęsy z SB i z tego tytułu pobierać środki finansowe" - dodał.

IPN podał w środę, że w toku śledztwa ustalono, iż 53 dokumenty TW "Bolek", w tym zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia agenturalne, znajdujące się w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek", są autentyczne.

Postępowanie w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka", w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, prowadzili prokuratorzy IPN w Białymstoku. Śledztwo wszczęto w lutym 2016 r. po pierwszych wypowiedziach Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczki, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy. Po tym, jak w kwietniu ubiegłego roku były przywódca Solidarności zanegował autentyczność okazanych mu dokumentów rękopiśmiennych TW "Bolka" z teczki, IPN zlecił ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego.

"Lech Wałęsa w sposób jasny wskazywał, że funkcjonariusze fałszowali dokumenty tylko i wyłącznie po to, żeby pobierać środki finansowe. W trakcie prowadzonego postępowania okazywano mu każdy dokument, jeden po drugim. Do każdego w zasadzie jednoznacznie się ustosunkował: To nie moje pismo, ja tego dokumentu nie podpisałem" - powiedział Pozorski.

Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie prowadził badania dotyczące teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek" od maja 2016 r. W dokumentach tych, które w ubiegłym roku znaleziono po śmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu, jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z Służbą Bezpieczeństwa, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Pod koniec stycznia br. biegli Instytutu Sehna potwierdzili autentyczność dokumentów związanych z agenturalną przeszłością Lecha Wałęsy.

Były przywódca Solidarności Lech Wałęsa neguje autentyczność dokumentów przejętych w ubiegłym roku przez IPN od wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku; stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem SB.

Szef pionu śledczego IPN podkreślił, że jeżeli Lech Wałęsa czuje się publicznie pomawiany o współpracę z SB, ma prawo złożyć wniosek o autolustrację. "Wiemy, że w przestrzeni publicznej te dokumenty są w sposób jednoznaczny komentowane zwłaszcza przy stanowisku pokrzywdzonego, bo pan Lech Wałęsa w naszej sprawie jest pokrzywdzonym, że to nie są jego dokumenty. Jeżeli pan prezydent to wszystko kwestionuje i uważa, że jest publicznie pomawiany o współpracę, ma prawo złożyć wniosek o autolustrację, wystąpić do sądu i dowieść przed sądem, że nie był tajnym współpracownikiem" - powiedział Pozorski.

Dodał, że najprawdopodobniej pełnomocny prawni Lecha Wałęsy złożą zażalenie na wydane postanowienie o umorzeniu śledztwa. "I będziemy musieli oczekiwać wydania decyzji sądu" - dodał Pozorski.

Pytany w środę o sprawę pełnomocnik b. prezydenta Jan Widacki powiedział, że informacje o postanowieniu IPN o umorzenia śledztwa zna tylko z mediów i jeżeli się one potwierdzą, to zostanie złożone zażalenie do sądu. "Sąd będzie rozpatrywał, czy śledztwo można było umorzyć na tym etapie, czy należało prowadzić je jeszcze. I albo utrzyma to postanowienie w mocy, albo zleci prowadzenie śledztwa w dalszym ciągu" - powiedział Widacki. Dodał, że jeżeli prokurator ponownie umorzy śledztwo (po ewentualnej decyzji sądu, by je kontynuować - PAP), wówczas Wałęsie będzie przysługiwało prawo złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia.

W maju br. pełnomocnicy prawni Wałęsy przedstawili opinię kryminalistyczną, która - ich zdaniem - podważa ustalenia Instytutu Sehna w tej sprawie. W opinii pionu śledczego IPN, nie jest to jednak opinia w świetle przepisów kodeksu postępowania karnego, a ustalenia biegłych pozostają aktualne.

W środę IPN podał też, że wśród autentycznych dokumentów tajnego współpracownika TW "Bolek" podpisy w kilku z nich przerobili funkcjonariusze SB. W komunikacie Instytutu tłumaczył, że sześć dokumentów załączonych "do teczki pracy tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek zostało przerobionych przez ustalonych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa". Instytut wyjaśnia, że przerobienie polegało na tym, że "doniesienia sporządzone własnoręcznie przez tegoż tajnego współpracownika były następnie opatrzone pseudonimem +Bolek+ przez przyjmujących je funkcjonariuszy SB".

Pion śledczy IPN dodał, że jeden dokument z teczki pracy TW "Bolek" "został przerobiony przez ustalonego funkcjonariusza SB w ten sposób, iż sporządził on odpis doniesienia napisanego własnoręcznie przez tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek i ów odpis opatrzył pseudonimem Bolek". W podobny sposób została przerobiona informacja funkcjonariusza SB z rozmowy przeprowadzonej z TW "Bolek", którą esbek opatrzył pseudonimem "Bolek".

W tym zakresie - jak podał IPN - śledztwo zostało umorzone ze względu na upływ terminu karalności tych czynów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • Przeproście Wałęsę! 2017-06-29 09:19:12
    Można dużo gadać na ten temat ale sprawa jest oczywista. Nie ma dowodów na Wałęsę więc po fali zniesławień i pomówień PIS przez swoją wasalną organizację IPN musiał zamknąć sprawę. Teraz powinni przeprosić. Nikt z osób mieszkających wtedy w Polsce tak się nie przyczynił do końca komuny. Lech Kaczyński był tylko jednym i bynajmniej nie najważniejszym z jego chłopców.
  • Stanisław Komosa 2017-06-29 07:19:17
    Do Solidarnosc.: Ale, państwo przejęła agentura, sterowana przez ówczesnych ,,komuchów", którzy załatwili sobie; przejęcie MAJĄTKU Narodu, GRUBĄ KRECHĘ- ZERO ODPOWIEDZIALNOŚCI za zrujnowanie kraju, miliony ludzi na ,,zesłaniu"itp, itd. Otwórzmy oczy na rzeczywistość- Lech to słaby bohater ;-( Czy
  • Stanisław Komosa 2017-06-29 07:12:20
    A kiedyś - jakieś 22-25 lat temu- gdy od kuzyna z USA usłyszałem, że Wałęsa to ,,Bolek" doszło do zerwania naszych relacji, bo wówczas dałbym głowę za Lecha. Cóż -byłem młody-a teraz wstyd mi za to, że dałem się wprowadzić w ,,maliny". No, bo kto rozsądnie myślący wierzył ,że Lech to taki mocny ,że żadne służby go nie tkną- ba nawet nie postraszą dzieci lub Danuty;-). No księży zniszczyć-to owszem umieli - ale przecież nie wodza- Lecha?. Chwała Bogu że wreszcie mamy porządnego Prezydenta, panią Premier i innych, którzy muszą wreszcie odzyskać Państwo- Narodowi Polskiemu, a odebrać agenturze i komunie;-)



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.