REKLAMA

Jak wygląda wojskowa współpraca Polski i USA?

  • Autor: PAP/JS
  • 03 lipca 2017 17:30
Jak wygląda wojskowa współpraca Polski i USA? Na początku tego roku do Polski przyjechała ze Stanów Zjednoczonych ciężka brygada, przysłana w ramach wzmocnienia sojuszników; ale polscy i amerykańscy lotnicy i przeciwlotnicy ćwiczą wspólnie od lat. (fot. MON/twitter)

Wspólne ćwiczenia wojsk pancernych, lotnictwa bojowego i transportowego, obrona powietrzna – w tych dziedzinach Polska i USA od lat rozwijają współpracę, nie tylko w ramach NATO. Nasiliła się ona po rosyjskiej aneksji Krymu. Trwają międzyrządowe rozmowy dotyczące zestawów Patriot.

• W marcu 2014 r., wobec rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, Amerykanie zapowiedzieli zwiększenie wsparcia dla Polski i krajów bałtyckich; na prośbę Polski zwiększyli kontyngent i przysłali 12 myśliwców F-16, choć harmonogram przewidywał wtedy przylot transportowców.

• System Patriot - z nowym, dookólnym radarem i zintegrowany z przygotowywanym dla wojsk lądowych USA systemem zarządzania polem walki - jest od ponad dwóch lat przedmiotem rozmów między rządami Polski a USA.

Na początku tego roku do Polski przyjechała ze Stanów Zjednoczonych ciężka brygada, przysłana w ramach wzmocnienia sojuszników; ale polscy i amerykańscy lotnicy i przeciwlotnicy ćwiczą wspólnie od lat.

W maju ubiegłego roku ruszyły prace w Redzikowie, wybranym na miejsce jednej z europejskich baz amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. W Polsce znajdą się wyrzutnie pocisków przechwytujących SM-3 systemu Aegis Ashore. Umowę o rozmieszczeniu w Polsce antybalistycznych rakiet przechwytujących oba kraje podpisały w sierpniu 2008 r.; trzy lata później weszła ona w życie.

Pierwotna koncepcja zakładała umieszczenie w Polsce bazy pocisków dalekiego zasięgu, naprowadzanych przez radar w Czechach i zdolnych do niszczenia pocisków międzykontynentalnych ponad atmosferą. Później USA zmieniły plany zapowiadając, że europejska część instalacji antybalistycznej będzie wykorzystywać nie pociski dalekiego zasięgu, lecz mające mniejszy zasięg pociski SM-3, gotowe i już stosowane m.in. do osłony amerykańskich wojsk na starym kontynencie. Zmianę uzasadniano względami strategicznymi, technicznymi i finansowymi. Aneks do umowy podpisano w 2010 r.

Baza w Redzikowie ma być gotowa do działania w 2018 r., znajdą się w niej wyrzutnia pocisków oraz radar śledzenia celów i kierowania ogniem. Radar wczesnego ostrzegania ulokowano w Turcji, pociski w wersji morskiej znajdują się na okrętach w Hiszpanii, a w maju ubiegłego roku ogłoszono gotowość operacyjną bazy pocisków w Rumunii, również uzbrojonej w pociski SM-3 w wersji lądowej.

Zgodzie na ulokowanie w Polsce amerykańskiej bazy towarzyszyło oczekiwanie wzmocnienia polskiej obrony powietrznej zestawami Patriot. Na polskie poligony zaczęły przyjeżdżać baterie tego systemu będącego na uzbrojeniu kilkunastu państw, w tym USA, gdzie wykorzystują go wojska lądowe.

Bateria Patriot przyjechała też do Polski - a Amerykanie zapewniali, że w razie potrzeby mogą ją przerzucić drogą powietrzną, by ćwiczyć z żołnierzami polskiego dywizjonu rakietowego obrony powietrznej. Ćwiczenie, które sprawdzało m.in. zdolność do szybkiego przerzutu oraz do współdziałania stanowisk dowodzenia różnych sojuszniczych systemów, odbyło się w ramach operacji Atlantic Resolve mającej zapewnić trwałą rotacyjną obecność amerykańskich wojsk także w tych częściach Europy, gdzie wcześniej nie stacjonowały znaczne siły USA. Jest ona częścią inicjatywy zwiększenia obecności w Europie (European Reassurance Initiative - ERI), z którą amerykańska administracja wystąpiła po aneksji Krymu przez Rosję. Kolejne zmiany wojsk przysyłanych w misji Atlantic Resolve zaplanowano tak, by między poszczególnymi rotacjami nie było przerw, a w regionie stale przebywały amerykańskie siły.

Zestawy Patriot przyjeżdżały do Polski już wcześniej, uczestnicząc np. w ćwiczeniach w 2000 r., a polsko-amerykańska współpraca w obronie przeciwlotniczej została nawiązana jeszcze przed przystąpieniem Polski do NATO w 1999 r.

System Patriot - z nowym, dookólnym radarem i zintegrowany z przygotowywanym dla wojsk lądowych USA systemem zarządzania polem walki - jest od ponad dwóch lat przedmiotem rozmów między rządami Polski a USA. Wśród kryteriów wyboru tej oferty - jednej z trzech - podawano względy polityczne. W czerwcu kolejną rundę rozmów, dotyczących m.in. offsetu, odbył w USA wiceminister obrony Bartosz Kownacki.

W 2011 r. oba państwa podpisały umowę, która umożliwiła rotacyjne pobyty w Polsce lotniczych pododdziałów USA na przemian z myśliwcami F-16 i transportowymi C-130 Hercules. Plany tego rodzaju wspólnych ćwiczeń przygotowywano wcześniej, potwierdzili je w grudniu 2010 r. prezydenci Barack Obama i Bronisław Komorowski.

Kilka miesięcy później ustalono, że cztery razy w roku na trwające od dwóch tygodni do miesiąca ćwiczenia z amerykańskich baz w Europie i ze Stanów będą przybywać Amerykanie używający podobnego sprzętu co Polacy, a w ramach wymiany szkoleniowej polscy wojskowi będą się szkolić w USA.

By przygotować te okresowe pobyty, w Polsce od listopada 2012 r. na stałe ulokowano niewielki aviation detachment - naziemny pododdział lotniczy, odpowiedzialny za sprawy logistyczne i administracyjne. Pierwszy rotacyjny komponent lotniczy (rotational detachment) z trzema Herculesami przybył w lutym 2013 r. do Powidza; bojowe F-16 zaczęły przylatywać do Łasku i na poznańskie Krzesiny.

W marcu 2014 r., wobec rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, Amerykanie zapowiedzieli zwiększenie wsparcia dla Polski i krajów bałtyckich; na prośbę Polski zwiększyli kontyngent i przysłali 12 myśliwców F-16, choć harmonogram przewidywał wtedy przylot transportowców. Amerykanie przysyłali też do Polski samoloty szturmowe A-10, pododdziały spadochroniarzy i wojsk pancernych, a w ramach wzmocnienia wschodniej flanki w Powidzu stacjonują śmigłowce szturmowe i transportowe wojsk lądowych USA.

Na początku bieżącego roku do państw regionu, w tym do Polski, przybyły pododdziały brygadowej pancernej grupy bojowej, brygady lotnictwa bojowego oraz oddziały logistyczne wspierające zadania wykonywane w trakcie misji Atlantic Resolve. Brygada, która przybyła do Europy z USA, liczy ok. 3500 ludzi, ponad 400 pojazdów gąsienicowych i ponad 900 kołowych, w tym 87 czołgów, 18 samobieżnych haubic, ponad 400 samochodów Humvee i 144 bojowe wozy piechoty Bradley. Siły ciężkiej amerykańskiej brygady stacjonują w Bolesławcu, Świętoszowie, Żaganiu i Skwierzynie.

W maju dowództwo misji Atlantic Resolve zostało przeniesione z Niemiec do Poznania, by stąd dowodzić ponad 6 tysiącami amerykańskich wojskowych prowadzących dwustronne operacje szkoleniowe i wielonarodowe ćwiczenia z siłami obrony krajów na wschodniej flance NATO - w Estonii, na Łotwie, Litwie, w Polsce, w Niemczech, na Słowacji, na Węgrzech, w Rumunii i Bułgarii.

Stany Zjednoczone są również wiodącym państwem stacjonującego w Polsce wielonarodowego batalion NATO, w którego skład wchodzą także żołnierze brytyjscy, rumuńscy i chorwaccy.

Amerykańskie wojska od lat są organizatorem i uczestnikiem manewrów organizowanych w regionie. Jednym z nich było zakończone w połowie czerwca ćwiczenie Saber Strike, które podsumowywało także pierwszą półroczną zmianę stacjonujących tu sojuszniczych pododdziałów i miało sprawdzić gotowość sojuszników do wspólnej obrony w razie ataku na któregoś ze sprzymierzonych. Siły Polski i USA - obok 12 innych sojuszników i partnerów NATO - ćwiczą także od ponad 20 lat na Bałtyku w ramach manewrów Baltops.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.