REKLAMA

Jarosław Flis: PiS ma problem kadrowy

  • Autor: Bartosz Dyląg
  • 06 listopada 2018 07:00
Jarosław Flis: PiS ma problem kadrowy Opowieść, że Polska jest opanowana przez lokalne sitwy i PiS może być jedynym wyzwoleniem, nie jest kupowana - uważa Jarosław Flis (Fot. YouTube)

- PiS ma problem kadrowy. Gdzieniegdzie ma wybitne talenty jak Lucjusz Nadbereżny w Stalowej Woli, ale w wielu miejscach wystawia się posłów, którzy startują tylko po to, by w PiS nie wyrosła im konkurencja w wyborach sejmowych - mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl dr hab. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  • Dla Jarosława Flisa zaskoczeniem jest skala porażki i osamotnienia elektoratu oraz kandydatów PiS.
  • Jednym z powodów jest problem kadrowy partii.
  • Opowieść, że Polska jest opanowana przez lokalne sitwy i PiS może być jedynym wyzwoleniem, nie jest kupowana, wyborcy tak tego nie widzą.

Wyniki II tury są dla pana zaskoczeniem?

Jarosław Flis, socjolog UJ: – Zaskoczeniem jest skala porażek i skala osamotnienia elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, a co za tym idzie ich kandydatów. Widać, że nie pomaga przewaga urzędującego prezydenta, jak w Kielcach.

Lepszy dobór kandydatów w dużych miastach mógłby coś zmienić?

– Kacper Płażyński jest uznawany we własnym środowisku za młodego, zdolnego. Małgorzata Wassermann została wystawiona, bo nie było nikogo lepszego. Osiągnęli wyniki bardzo zbliżone.

Jeśli przegrywa się 30 procentami, to znaczy, że problem nie jest w kandydatach. Przeciętny kandydat PiS na włodarza dostał o jedną trzecią mniej głosów niż partia dostała w wyborach sejmikowych, gdzie też nie było wielkiego szału.

PiS ma problem kadrowy. Gdzieniegdzie ma wybitne talenty, jak Lucjusz Nadbereżny w Stalowej Woli, ale w wielu miejscach wystawia się posłów, którzy startują tylko po to, by w PiS nie wyrosła im konkurencja w wyborach sejmowych.

Po wynikach I tury w Prawie i Sprawiedliwości zapanowała prawie euforia.

– Tak, a teraz mieliśmy do czynienia z operacją pod tytułem "kubeł zimnej wody". Co więcej, wszystkie naciski, by wspierać kandydatów partii rządzących, bo dzięki temu będzie więcej inwestycji, odbijają się od wyborców jak piłka. Polscy wyborcy całkiem inaczej wyobrażają sobie samorządność, jest domniemanie, że rząd będzie ślepy na barwy w samorządach. Będzie musiał być ślepy, bo włodarzy PiS nie ma tak wiele. Nie da się wszystkiego robić tylko w Ostrołęce i Łomży.

Wygląda na to, że PiS zdobył w skali kraju jedną trzecią głosów, jedna trzecia była przeciwko, a kolejną jedną trzecią wyborców, która przesądza o wyniku wyborów, PiS zdążył do siebie zrazić.

Przed nami kolejne wybory. Gdyby pan miał głos na Nowogrodzkiej, co by pan doradził?

– W trzy miesiące nie odpokutuje się grzechu, który popełniało się trzy lata. Nie jest tak łatwo zmienić logikę swojego aparatu, sposób myślenia, diagnozy.

W PiS na pewno nie będzie brakować myślenia, że w odpowiedzi na porażkę jeszcze bardziej trzeba będzie walczyć z lokalnymi sitwami, skoro one są tak mocne. Ale opowieść, że Polska jest opanowana przez lokalne sitwy i PiS może być jedynym wyzwoleniem, nie jest kupowana, wyborcy tak tego nie widzą.

Nawet osoby, co do których są wątpliwości, jak prezydent Adamowicz, są nie do ruszenia. Gdzieś jest duży błąd, a tych błędów wypada raczej szukać u siebie, niż u innych.

Widać, że to nie jest jednorazowa mobilizacja oponentów PiS, spowodowana wnioskiem Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego. Kandydaci tej partii płacą za trzy lata jego rządów.

Mówi pan, że błędów należy szukać u siebie, ale z obozu PiS częściej słychać głosy o sukcesie.

– W radach powiatów PiS zdobył 29,2 proc. głosów i 33,8 proc. mandatów. W wyborach włodarzy 22 proc. głosów – nawet nie jedną czwartą.

Głosy o sukcesie są dla mnie wyrazem oderwania od rzeczywistości. Wyjście z dołka nie oznacza, że jest się górą. Oznacza tylko tyle, że wygrała równowaga.

PiS w 2010 roku zszedł zupełnie do parteru, dlatego teraz jakiekolwiek zyski mogą cieszyć. Ale jeśli mówi się, że ma się poparcie suwerena, to jedna trzecia tego poparcia to trochę mało.

W jednej trzeciej sejmików PiS zdobyło samodzielną większość.

– Tak, ale ciekawa sytuacja jest na Dolnym Śląsku, gdzie Bezpartyjni Samorządowcy zapowiadają, że zawierają koalicję ze względu na realizację inwestycji rządowych. Oznacza to, że zawierają koalicję na rok, bo jeśli w wyborach parlamentarnych PiS-owi powinie się noga, to wylatuje z koalicji z hukiem. Mało bezpartyjna jest ta samorządność Bezpartyjnych Samorządowców.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Flis XD 2018-11-06 15:56:50
    "Mało bezpartyjna jest ta samorządność Bezpartyjnych Samorządowców." Czy Pan Flis rozumie, co mówi? Ja rozumiem, że jak ktoś jest profesorem na UJ to studenci mu każdą głupotę wybaczą byleby nie podpaść i potem istnieją takie bezkrytyczne narcyzy, ale stwierdzenie, że bezpartyjni samorządowcy, którzy mogą zmienić koalicjanta w zależności, kto kontroluje władzę centralną jest symbolem ich partyjności to należy dzwonić na policję, bo logika została właśnie brutalnie zgwałcona.
  • Wiktor 2018-11-06 09:54:40
    "W trzy miesiące nie odpokutuje się grzechu, który popełniało się trzy lata". Pan się pomylił o jedno zero, przynajmniej. Może coś się zmieni, kiedy zejdzie z tego świata ostatni przysłowiowy "Lipiński".
  • MarekSkomorowskiNieDubler 2018-11-06 08:13:17
    Nie prawda, Beata Mazurek was załatwiła, zwracałem uwagę nie słuchaliście,zniszczyła moja karierę gdyż dożyłem do prawdy afera gruntowa, na Prezesa Stadniny Koni Arabskich w Janowie Podlaskim wsadziła dublera gdyż wybory samorządowe w Chełmie 2014 sfałszowała suka podła nieobliczana wariatka, mogę udowodnić, proceder przestępczy zaczął wychodzić to konie zaczęli truć oby Skomorowskiego Marka odwołać ze stanowiska, bilingi rozmów z telefonu komórkowego pracownicy Biura poselskiego Beaty Mazurek w Chełmie potwierdzają że brali w tym udział , niechcący jedną z rozmów z Jaworskim słyszałem. Zniszczyła karierę Stanisławowi Karczewskiemu oby wyeliminować z kandydatury na Prezydenta miasta Warszawy i przegraliśmy itd.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.