Karta Polskiej Rodziny odpowiedzią Konfederacji na Kartę LGBT+



PAP/AKC - 19 marca 2019 13:58


Liderzy Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy przedstawili "Kartę Polskiej Rodziny". To ich odpowiedź na "Kartę LGBT+". Proponują m.in. wycofanie się z Konwencji Stambulskiej i wprowadzenie zakazu "indoktrynowania dzieci i młodzieży przez aktywistów homoseksualnych" bez zgody rodziców.

Karta Polskiej Rodziny składa się z pięciu postulatów: "wycofania się" z Konwencji Stambulskiej, wprowadzenia zakazu indoktrynowania dzieci i młodzieży przez aktywistów homoseksualnych i seks-edukatorów bez zgody rodziców, zaprzestania finansowania organizacji LGBT+ ze środków publicznych, zakazu "państwowych małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne", a także potwierdzenia prawa rodziców "do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami". Prezes Fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek przypomniała, że gwarantuje to art. 48 polskiej Konstytucji.

Kandydatka Konfederacji do PE przypomniała o poniedziałkowym proteście przed warszawskim ratuszem, który był zorganizowany - jak mówiła - "przeciwko polityce uległości wobec środowisk lesbijek, gejów, transwestytów, biseksualnych i wszystkich innych odstępstw od normy seksualnej". Zwróciła uwagę, że protestowano tam przeciwko polityce władz stolicy, ale też - jak powiedziała - wzywaliśmy rząd polski do konkretnych działań na rzecz uchronienia polskiego społeczeństwa przed "homoideologią".

Czytaj też: Joanna Kopcińska: opozycja wywołała dyskusję światopoglądową, bo nie ma programu

- Dzisiaj słyszymy zapewnienia ze strony Prawa i Sprawiedliwości, że będzie broniło polskiej rodziny przed ideologią LGBT, ale nie ma żadnych rozwiązań prawnych, które by za tym szły. Dalej w mocy jest Konwencja Stambulska, która została wprowadzona i ratyfikowana przez rząd i prezydenta pochodzącego z Platformy Obywatelskiej, przy ogromnym proteście ówczesnej opozycji i przy obietnicach, że gdy tylko ta opozycja dojdzie do władzy, to Konwencję wypowie - mówiła Godek.

W jej ocenie Konwencja Stambulska jest "tykającą bombą zegarową i bazą, która jest odskocznią dla środowisk homoseksualnych do formułowania kolejnych postulatów". Działaczka ostrzegała, że poza Warszawą "zagrożone" mogą być dzieci także w kolejnych miastach w Polsce. - Jeżeli nie postawimy temu tamy, to się będzie rozszerzało - powiedziała Godek.

- Pederaści mówią, że nasze dzieci przerobią na homoseksualistów, a PiS udaje, że jest przeciwko - stwierdził prezes Partii KORWiN, Janusz Korwin-Mikke. Polityk zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość "ma większość Sejmie i Senacie oraz prezydenta, i jeżeli w tej sytuacji nie robi nic, żeby skończyć z wydawaniem państwowych pieniędzy, używaniem państwowych nacisków na forsowanie ideologii LGBT, (...) to jest to odpowiedzialność PiS".

Czytaj też: Kosiniak-Kamysz: jesteśmy przeciwko małżeństwom homoseksualnym i adopcji dzieci przez te pary

Winnicki zapowiedział, że przedstawiciele Konfederacji będą starali się zebrać podpisy pod odpowiednimi aktami ustaw "jeszcze w tym Sejmie".

- Skoro w tym Sejmie jest tylu ludzi, którzy deklarują przywiązanie do wartości rodzinnych, do normalności, no to będziemy to weryfikować - nasi posłowie poproszą kolegów i koleżanki z innych klubów o podpisywanie się pod odpowiednimi aktami ustaw, chociażby w dziedzinie prawa oświatowego, w dziedzinie polityki zagranicznej związanej z Konwencją Stambulską i wypowiedzą te akty, które są niezgodne z naszą tradycją i kulturą, z normalnym stanowieniem prawa w Polsce" - powiedział Winnicki.